REKLAMA

Inflacja w Polsce wyższa niż na Ukrainie [Wykres dnia]

2020-02-14 12:20
publikacja
2020-02-14 12:20
fot. Grażyna Myślińska / FORUM

Wzrost inflacji w Polsce i jednoczesny jej spadek na Ukrainie sprawił, że po raz pierwszy od lat ceny nad Wisłą rosną szybciej niż nad Dnieprem.

W styczniu wzrost cen towarów i usług konsumpcyjnych w Polsce wyniósł 4,4 proc. wobec 3,4 proc. w grudniu – poinformował dziś Główny Urząd Statystyczny. Jego ukraiński odpowiednik dwa dni temu ogłosił, że inflacja spadła do z 4,1 proc. w grudniu do 3,2 proc. w styczniu.

Zestawienie tych dwóch odczytów pozwala po raz pierwszy od końcówki 2013 r. ogłosić, że inflacja w Polsce jest wyższa niż na Ukrainie.

/ Bankier.pl

Co ciekawe, raport ukraińskich statystyków dotyczący styczniowej inflacji jest bardziej szczegółowy od danych udostępnionych przez GUS. Z krajowych informacji danych wynika jedynie, że że ceny żywności, napojów bezalkoholowych i alkoholowych oraz wyrobów tytoniowych wzrosły w styczniu o 6,7 proc. w ujęciu rocznym. W górę poszły także wydatki związane z mieszkaniem (4,9 proc.) oraz transportem (1,9 proc.). Na dokładniejszy zestaw danych przyjdzie nam poczekać do 13 marca.

Z kolei jak poinformował Ukrstat, żywność na Ukrainie podrożała w styczniu o 3,1 proc. Względem ubiegłego roku ceny chleba wzrosły o 9 proc., mięso zdrożało o 2,8 proc., ryby o 3,7 proc., mleko o 6,2 proc., masło o 9,5 proc., a owoce o 13,5 proc. W danych zza wschodniej granicy wyraźnie widać wzrost akcyzy na papierosy – w rezultacie ich ceny są aż o 21,3 proc. wyższe niż przed rokiem. W tym samym okresie alkohol podrożał o 4,7 proc. Ukraińcy wyraźnie więcej niż na początku 2019 r. płacą także za transport (7,5 proc.), telefon (17,8 proc.) oraz edukację 13,5 proc. Wyraźnie potaniały natomiast jaja (-15,5 proc.), warzywa (-9,4 proc.) czy gaz (-21,1 proc.).

Przecięcie się linii inflacji w Polsce i na Ukrainie to ciekawostka, która nie zmienia oczywiście obrazu obu gospodarek. W latach poprzednich za naszą wschodnią granicą szalała potężna inflacja (w szczycie ponad 60 proc.), która zdewastowała wartość oszczędności Ukraińców i utrudniła prowadzenie tam działalności gospodarczej.

Warto też dodać, że w 2019 r. dynamika PKB na Ukrainie wyniosła 3,3 proc. wobec 3,4 proc. w 2018 r. W przypadku Polski wzrost w ubiegłym roku wyniósł 4 proc. wobec 5,1 proc. odnotowanych w 2018 r.

Z danych MFW za 2018 r. wynika, że PKB per capita po uwzględnieniu parytetu siły nabywczej wynosi w Polsce blisko 32 000 dolarów (43. miejsce na świecie). To wyraźnie więcej od odnotowanych na Ukrainie 9283 dolarów (111. miejsce na świecie). Różnica między Polską a Ukrainą jest więc „na papierze” zbliżona do różnicy między Luksemburgiem (106 705 USD, 2. miejsce na świecie) a Polską.

Michał Żuławiński

Źródło:
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (41)

dodaj komentarz
stokrotka890

1. koreanczyk 2.iran. 3Tramp i cla.4 wyjscie angli. 5spowolnienie w niemczech. 6 i u nas. 7. inflacja ponad 4% Sp500 na szczytach.8 coronawirus. 0 w chinach gielda leci. Ito wszystko na razie nieprzeklada sie na Wool Street NARAZIE
znawca_inwestor
poproszę na temat. temat jest, że inflacja w polsce jest wyższa, niż na ukrainie.
po_co
W Niemczech CPI wynosi 5,1 czy to ma oznaczać, że Ukraina stanie się lada moment najpotężniejszą gospodarką w Europie ?

Ludzie naprawdę nie poniżajcie się tymi komentarzami, trzeba jeszcze rozumieć trochę zjawiska z tym związane.
r4k
Nie pisz głupot.
Inflacja w Niemczech wynosi 1.1% i przez ostatnie 10 lat nigdy nie przekroczyła 2.6%

znawca_inwestor odpowiada r4k
a to troll pisuarowy. dwoją i się i troją, aby zamieść problem pod dywan wstawiając posty nie na temat.
po_co odpowiada r4k
Gratulacje rozgryzłeś to, chciałem napisać 50% ale wtedy jeszcze więcej geniuszy Twoje pokroju odkryło by Amerykę.
Co ma piernik do wiatraka ? Inflacja to naturalne zjawisko, zawsze trzeba ją odnieść do konkretów. W czasach gdy gospodarka Ukrainy nawet nie drgnęła Polska gospodarka urosła o kilkadziesiąt procent.
Gratulacje rozgryzłeś to, chciałem napisać 50% ale wtedy jeszcze więcej geniuszy Twoje pokroju odkryło by Amerykę.
Co ma piernik do wiatraka ? Inflacja to naturalne zjawisko, zawsze trzeba ją odnieść do konkretów. W czasach gdy gospodarka Ukrainy nawet nie drgnęła Polska gospodarka urosła o kilkadziesiąt procent.

Trzeba być naprawdę krótkowzrocznym aby nie zauważyć, że są tylko dwie drogi do większych zarobków pierwsza to wzrost produkcji, a druga wzrost cen. Inaczej naprawdę nie można. Skoro piekarz 10 lat temu zarabiał 1600 zł, a dzisiaj chce albo musi zarabiać 2600 zł to w takim wypadku albo uda mu się piec więcej chleba albo podniesie cenę.

I w tym absolutnie nie ma nic sensacyjnego czy złego, źle dzieje się kiedy przyrost cen podyktowany jest ruchami politycznymi - patrz podnoszeniem płacy minimalnej.
Tyle, że artykuł o tym nie traktuje bo to klasyczny clickbait.
po_co odpowiada znawca_inwestor
Żadnego problemu nie staram się zamieść pod dywan, mówię o tym wprost bez względu czy to internet czy rozmowa twarzą w twarz.
Polacy od lat idiocieją, coraz większa grupa to osoby z wtórnym analfabetyzmem które kończą szkoły i powielają swoje braki dalej. Czytanie ze zrozumieniem kuleje w narodzie, a wypowiedzi
Żadnego problemu nie staram się zamieść pod dywan, mówię o tym wprost bez względu czy to internet czy rozmowa twarzą w twarz.
Polacy od lat idiocieją, coraz większa grupa to osoby z wtórnym analfabetyzmem które kończą szkoły i powielają swoje braki dalej. Czytanie ze zrozumieniem kuleje w narodzie, a wypowiedzi trzeba formułować jak do 5 latka bo jeszcze nie daj ktoś poczuje się obrażony ale wysnuje błędne wnioski.

Nie interesuje mnie szyld partii rządzącej, zawsze byłem i będę w opozycji. Po od klepania po plecach jest historia i to ona ocenia czy decyzje były dobre.
aleks__
Precz z 500+, precz z 13 emeryturą, precz z utrzymuwaniem leni i darmozjadów, takich w Polsce nie potrzeba. Godna płaca za ciężką i uczciwą pracę. Godna kwota wolna od podatku.
po_co
Mam 4 dzieci, 5 w drodze i za swoją wypłatę mógłbym utrzymać 5 przeciętnych pracujących Polskich rodzin - kogo Ty nazywasz leniem i darmozjadem ?

Ja bym wywalił darmową edukację wtedy podobne opinie wykrzykiwałbyś nosząc cegły na budowie - co też mi się w życiu zdarzyło gdy zbierałem na własne studia.
Dzisiaj
Mam 4 dzieci, 5 w drodze i za swoją wypłatę mógłbym utrzymać 5 przeciętnych pracujących Polskich rodzin - kogo Ty nazywasz leniem i darmozjadem ?

Ja bym wywalił darmową edukację wtedy podobne opinie wykrzykiwałbyś nosząc cegły na budowie - co też mi się w życiu zdarzyło gdy zbierałem na własne studia.
Dzisiaj państwo zabiera mi 60% dochodów po to aby opłacić szkoły takim ludziom jak Ty, którzy będą mnie później nazywać darmozjadem bo mam gromadkę dzieci - na którą mnie stać.
grzegorz_marek odpowiada po_co
Trzymam kciuki za to "piąte" :) U mnie dopiero trzecie w drodze :D
Komentarz polityczny pominę bo już od dawna mam wszystko w d....e. Dostosowuję się do każdej opcji i cieszę się życiem.

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki