REKLAMA

Negocjacje cen mieszkań odbiły się od dna. Tyle można ugrać w największych miastach

Marcin Kaźmierczak2024-07-29 06:00redaktor Bankier.pl
publikacja
2024-07-29 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Choć przeciętne oczekiwania sprzedających mieszkania z drugiej ręki nadal rosną, to kupujący po raz pierwszy od pół roku mieli możliwość realnych negocjacji ceny – wynika z najnowszego raportu Barometr przygotowanego przez Metrohouse i Credipass za II kw. 2024 r.

Negocjacje cen mieszkań odbiły się od dna. Tyle można ugrać w największych miastach
Negocjacje cen mieszkań odbiły się od dna. Tyle można ugrać w największych miastach
fot. Pressmaster / / Shutterstock

Niższy, nienapędzany już rządowymi dopalaczami, popyt na mieszkania i rosnąca oferta w największych polskich miastach sprawiły, że szukający własnego „M” na rynku wtórnym ponownie mogli targować się ze sprzedającymi.

O negocjacje najłatwiej było tam, gdzie ostatni rok najmocniej poturbował kupujących, czyli w Krakowie. Zgodnie z danymi Metrohouse i Credipass sprzedający mieszkania z drugiej ręki schodzili z ceny przeciętnie o 3 proc. Biorąc pod uwagę średnią cenę ofertową wynoszącą blisko 14 tys. zł/mkw., oznacza to, że przeciętnie można było wynegocjować 420 zł/mkw., co przy 60-metrowym mieszkaniu dałoby rachunek niższy o ok. 25 tys. zł.

Jeszcze trzy miesiące wcześniej zarówno w Krakowie, jak i Warszawie, Gdańsku i Łodzi, przeciętne możliwości negocjacyjne znajdowały się znacznie poniżej 1 proc. W przypadku Krakowa, Warszawy i Gdańska wzrosły także w ujęciu rocznym. W II kw. 2023 r. wahały się bowiem od 0,1 proc. w Warszawie do 1,6 proc. w stolicy woj. pomorskiego.

Przeciętne możliwości negocjacyjne cen mieszkań na rynku wtórnym – II kw. 2024

Miasto

Możliwości negocjacyjne

[w proc.]

Różnica pomiędzy pierwszą a ostateczną ceną ofertową

[w proc.]

Średnia cena ofertowa

[w zł/mkw.]

Zmiana k/k

[w proc.]

Wrocław

2,4

6,4

11 348

+4,9

Kraków

3,0

1,8

13 944

+1,8

Warszawa

1,8

1,5

16 134

+4,3

Gdańsk

2,3

3,6

12 101

+2,5

Łódź

0,5

1,1

8090

+5,7

Raport „Barometr Metrohouse i Credipass”

Wśród analizowanych miast wyjątkiem, po raz kolejny zresztą, okazała się Łódź, gdzie pomimo rosnącej oferty kupujący negocjowali przeciętnie jedynie 0,5 proc.

Wakacje na giełdzie

W Łodzi zanotowano także najniższą procentową zmianę pierwotnie ustalonej ceny ofertowej w trakcie ekspozycji ogłoszenia. Była ona obniżana przeciętnie o 1,1 proc. Dla porównania, we Wrocławiu było to 6,4 proc. – o blisko 2 p.p. więcej niż kwartał wcześniej.

W Gdańsku współczynnik ten wyniósł 3,6 proc. i choć odbiegał w górę od Warszawy i Krakowa, to sprzedający mieszkania z drugiej ręki w stolicy woj. pomorskiego już tak nie przeszacowywali stawek jak trzy miesiące wcześniej. Wówczas pierwotnie deklarowana cena obniżana była bowiem przeciętnie o blisko 9 proc.

Kupujący mieszkania na rynku wtórnym w dalszym ciągu muszą mierzyć się ze wzrostem średnich cen ofertowych. Podwyżki w ogłoszeniach straciły jednak wyraźnie na sile. Według danych Metrohouse i Credipass przeciętne oczekiwania sprzedających rosły w II kw. 2024 r. od niespełna 2 proc. k/k w Krakowie (w ujęciu rocznym o 31 proc.) przez 4,3 proc. w Warszawie (+28,3 proc. r/r) do 5,7 proc. w Łodzi (+23,6 proc. r/r).

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Będzie wezwanie na Żabkę. Circle K chce kupić 100 proc. akcji po 32 zł za sztukę
Marcin Kaźmierczak
Marcin Kaźmierczak
redaktor Bankier.pl

Redaktor Bankier.pl. Zajmuje się tematyką nieruchomości. Przygotowuje raporty dotyczące cen mieszkań, pisze o trendach na tym rynku, monitoruje najciekawsze inwestycje w Polsce i za granicą. Na co dzień śledzi także rynek motoryzacyjny, a swoimi spostrzeżeniami dzieli się w sekcji Moto portalu Bankier.pl. Absolwent politologii na Uniwersytecie Wrocławskim. Tel. 539 672 383.

Tematy

Komentarze (22)

dodaj komentarz
kryptofrajer
Poczatek trendu, inflacja w gore, stopy w gore i trzeba bedzie sprzedac jak sie biznes nie zepnie
bha
Cóż... Ceny kawalerek, mieszkań domów, a nawet najmu dawno oderwały się od rzeczywistości panującej na rynku pracy i dochodu możliwego do osiągnięcia dla zdecydowanej większości % ludzi. Ceny nieruchomości są niestety coraz mocniej i mocniej kosmicznie niedostępne dla większości pracującej zwykłych ludzi.A to niestety raczej nic Cóż... Ceny kawalerek, mieszkań domów, a nawet najmu dawno oderwały się od rzeczywistości panującej na rynku pracy i dochodu możliwego do osiągnięcia dla zdecydowanej większości % ludzi. Ceny nieruchomości są niestety coraz mocniej i mocniej kosmicznie niedostępne dla większości pracującej zwykłych ludzi.A to niestety raczej nic dobrego na przyszłość nie wróży.
trolley
wesołej procedury nadmiernego zadłużenia i smacznej kawusi życzę :) dzisiaj kto mądry pozbywa się nierucha nie patrząc na zapewnienia nagonów że urośnie do nieba bo wie że to koniec i tyle zysku co teraz sprzeda hre hre hre
trolley
no chyba że lubi być ynwestorem długoterminowym XDXDXD i woli poczekać te dobre kilkanaście lat na podobne jak dziś ceny :)
belmont odpowiada trolley
Przy tej demografii to w długim terminie prędzej dinozaury wrócą niż takie ceny.
No, ale dinozaury też muszą gdzieś mieszkać, więc wtedy z pewnością będzie kolejna bania i wszystkie Mireczki się odkują po stokroć.
(☞゚ヮ゚)☞
helixo odpowiada belmont
Niestety przez ten szaleńczy skok cen jak w krakowie o 39% r/r to ceny mogą wracać do pierwotnego stanu długimi latami zwłaszcza, że kraków i warszawa to chyba jedynie miasta gdzie ilość mieszkańców nadal będzie rosła a wszędzie indziej spadała. No i nie wiadomo czy rząd w tym czasie nie dosypie pieniazków i/lub inżynierów Niestety przez ten szaleńczy skok cen jak w krakowie o 39% r/r to ceny mogą wracać do pierwotnego stanu długimi latami zwłaszcza, że kraków i warszawa to chyba jedynie miasta gdzie ilość mieszkańców nadal będzie rosła a wszędzie indziej spadała. No i nie wiadomo czy rząd w tym czasie nie dosypie pieniazków i/lub inżynierów pontoniarzy.
a_niedomagalczyk
Jak deweloperuch postawi kawusię (rozpuszczalną) w biurze sprzedaży, to chyba zgodnie z sawłar-wiwrem już nie wypada żebrać o niższą cenkę?
belmont odpowiada helixo
Oj, "mogą" to jest takie fajne słowo. A ja polecam spojrzeć jak kształtowały się ceny nieruchomości w Polsce gdy poprzednim razem PO przejęło władzę po PiS w 2007 roku, na finiszu bańki pompowanej "tanimi kredytami frankowymi". Tak jakoś z rok po tym przejęciu władzy wykres cen nieruchomości robi nieoczekiwany Oj, "mogą" to jest takie fajne słowo. A ja polecam spojrzeć jak kształtowały się ceny nieruchomości w Polsce gdy poprzednim razem PO przejęło władzę po PiS w 2007 roku, na finiszu bańki pompowanej "tanimi kredytami frankowymi". Tak jakoś z rok po tym przejęciu władzy wykres cen nieruchomości robi nieoczekiwany zwrot, który również wtedy zaskoczył niejednego Mireczka. A liczba ludności w największych aglomeracjach wtedy też rosła, a i inżynierów dosypywało. Sztuczna pompa po stronie popytowej potrafi szarpać cenami gwałtownie. Ale korekta po czymś takim jest równie bezlitosna. No, ale Polacy jak widać mają krótką pamięć... To sobie przypomną.
☉ ‿ ⚆
ifeelveryblah odpowiada helixo
A no tak, intzynierzy z pontonów kupią mieszkanie w Warszawie za 25k m², no tak :)
belmont
Fiu fiu!
Tombak w cenie złota...
TYLE można ugrać.
(◔_◔)

Powiązane: Nieruchomości

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki