ING Bank Śląski w związku z wysoką inflacją w kolejnych latach zakłada dalszy wzrost wynagrodzeń w banku - poinformował prezes banku Brunon Bartkiewicz.


"Bank będzie to robił (podnosił wynagrodzenia - PAP), co przy tych poziomach inflacji będzie oznaczało, że nie tylko koszty wynagrodzeń rosną w 2021 roku, ale będą także rosły w 2022 roku, a wszystko na to wskazuje, że i w roku 2024 roku" - powiedział Bartkiewicz.
"Będziemy podążać z kosztami wynagrodzeń za inflacją" - dodał.
Koszty działania banku wyniosły w IV kwartale 757,5 mln zł, czyli wzrosły 11 proc. rdr i 9 proc. kdk, w tym koszty pracownicze wzrosły 16 proc. rdr i 18 proc. kdk.
Według prognoz banku średnia inflacja w 2022 roku wyniesie 9,1 proc. w scenariuszu funkcjonowania tarcz antyinflacyjnych do lipca lub 8,1 proc., gdy będą one funkcjonować do końca roku. Według prognoz RPP będzie kontynuować zacieśnienie, doprowadzając stopę referencyjną co najmniej do 4,5 proc. pod koniec 2022 roku.

Prezes banku ocenił, że słabszą sprzedaż kredytów hipotecznych na rynku w IV kwartale należy wiązać ze wzrostem stóp procentowych. W IV kwartale 2021 roku bank udzielił 3,7 mld zł kredytów hipotecznych (+1 proc. rdr)
"Relatywnie na rynku nasza pozycja rynkowa nie spadła" - powiedział Bartkiewicz.
Prezes zwrócił uwagę, że w ostatnich miesiącach bank zaobserwował większą skłonność klientów do wcześniejszej spłaty kredytów hipotecznych, co wiąże z chęcią uniknięcia negatywnego wpływu podwyżek stóp procentowych.
"Już od listopada i w grudniu, a także w styczniu, mamy wzmożone częściowe i całkowite spłaty kredytów. W skali wielkości zaangażowania kredytowego nie są to wielkie liczby, ale są to 100-200 mln zł liczby wyższe niż w przeciętnych miesiącach w poprzednich okresach" - powiedział Bartkiewicz.
"Biorąc pod uwagę to, co się dzieje od listopada do stycznia to trudno nie zgodzić się z prognozami mówiącymi, że produkcja na rynku w 2022 roku będzie niższa niż w zeszłym roku" - dodał.
Zdaniem głównego ekonomisty ING Banku Śląskiego Rafała Beneckiego sprzedaż kredytów hipotecznych w 2022 roku nie powinna być tak niska, jak sugerowałyby to rynkowe dane za styczeń.
W 2021 roku bank udzielił 16,4 mld zł kredytów hipotecznych (wzrost 44 proc. rdr), co przekładało się na 19,6 proc. udziału w rynku. Około 1,4 mld zł kredytów hipotecznych udzielono na stałą stopę procentową (spadek 66 proc. rdr).
Prezes ocenił, że obecnie na rynku nie ma presji na wzrost stawek za depozyty.
"Presji na rynku dzisiaj nie ma, bo jest zbyt wile niewiadomych, sytuacja będzie się klarować w najbliższych dwóch - trzech miesiącach" - powiedział Bartkiewicz.
Depozyty ING Banku Śląskiego w 2021 roku wzrosły o 13 proc. do 170,6 mld zł.
W ostatnim kwartale 2021 roku bank istotnie zwiększył poziom rezerw na portfel kredytów CHF. Wiceprezes banku Bożena Graczyk oceniła, że obecny ich poziom jest wystarczający.
"Poziom rezerw jest wystarczający, poziom 41 proc. pokrycia rezerwami jest najwyższym wskaźnikiem w sektorze bankowym i jest wystarczający z perspektywy tego orzecznictwa i liczby spraw sądowych i tempa ugód, które teraz widzimy" - powiedziała Graczyk.
Oceniła, że istnieje korelacja pomiędzy wzrostem stóp procentowych w Polsce, a skłonnością klientów do zawierania ugód.
W IV kwartale koszty ryzyka prawnego kredytów hipotecznych w walutach obcych wyniosły 56 mln zł, a w całym 2021 roku 56,4 mln zł. Wartość rezerwy w relacji do wartości portfela kredytów walutowych wynosi 41 proc.
Liczba spraw spornych w zakresie walutowych kredytów hipotecznych na koniec IV kwartału wzrosła do 755 z 701 na koniec III kwartału.
ING Bank Śląski informował do końca stycznia otrzymał od swoich klientów 591 wniosków o ugodę w sprawie kredytów hipotecznych w CHF i zawarł 170 takich ugód. Na koniec 2021 roku ING miał 3,9 tys. aktywnych kredytów hipotecznych indeksowanych do CHF. (PAP Biznes)
seb/ asa/






























































