W marcu o kredyt hipoteczny zawnioskowało 45 tys. osób, wynika z najnowszych danych opublikowanych przez Biuro Informacji Kredytowej. To o 8,8 proc. więcej niż rok wcześniej. O tym, że mieszkaniowa hossa na razie się nie kończy, świadczy także ponad 20-procentowy wzrost wartości finansowania w aplikacjach złożonych w bankach.
Obserwatorzy rynku mieszkaniowego wypatrują sygnałów końca boomu. W grudniu 2018 r. wydawało się, że pojawił się pierwszy zwiastun ochłodzenia kredytowej koniunktury. Biuro Informacji Kredytowej poinformowało wówczas, że kredytodawcy przesłali do BIK zapytania opiewające na kwotę o niemal jedną czwartą niższą niż rok wcześniej.
Dane napływające z rynku w pierwszych miesiącach 2019 r. okazały się jednak bardzo dobre, a najnowszym potwierdzeniem kontynuacji trendu jest marcowy odczyt BIK Indeks – Popytu na Kredyty Mieszkaniowe. Wyniósł on +26,7 proc., co oznacza, że banki i SKOK-i w marcu w przeliczeniu na dzień roboczy, przesłały do BIK zapytania o kredyty hipoteczne na kwotę wyższą o 26,7 proc. niż w marcu 2018 r.
W marcu 2019 r. wnioski o kredyty mieszkaniowe złożyło 45 tys. osób. Oznacza to wzrost rok do roku o 8,8 proc. Średnia kwota wnioskowanego kredytu wyniosła 271 tys. zł i była wyższa o 11,1 proc. niż rok wcześniej.
Podobnie jak w lutym, wzrost indeksu BIK napędzany był dwoma „silnikami”. Z jednej strony przybyło zainteresowanym zaciągnięciem zobowiązania, z drugiej – zwiększyła się kwota finansowania, o jaką wnioskują potencjalni kredytobiorcy.

- Wysokie odczyty Indeksu za luty i marzec znajdą odzwierciedlenie w wartości sprzedaży kredytów w marcu i kwietniu, bowiem kredyt mieszkaniowy uruchamiany jest ok. 1 do 2 miesięcy od złożenia wniosku kredytowego (zapytania do BIK) – komentuje odczyt Waldemar Rogowski, Główny Analityk Biura Informacji Kredytowej.
Biuro Informacji Kredytowej monitoruje dane o zapytaniach spływających z banków i na tej podstawie przygotowuje BIK Indeks Popytu na Kredyty Mieszkaniowe. Klienci wnioskujący o finansowanie hipoteczne sprawdzani są przez banki w BIK-u, a biuro otrzymuje m.in. dane dotyczące wysokości potencjalnego zobowiązania. Do obliczenia indeksu brane są kredyty o kwotach poniżej 1 mln zł i z wyłączeniem wielu zapytań o tego samego klienta w ciągu kolejnych 90 dni (co pozwala wykluczyć efekt wynikający z częstej praktyki starania się o finansowanie w kilku bankach jednocześnie).

































































