Grupa posłów PiS złożyła projekt ustawy uchylający obowiązek ogłaszania wezwania

Grupa posłów PiS złożyła poselski projekt ustawy zmierzający do ograniczenia obowiązku ogłaszania wezwania, poprzez uchylenie artykułu 72 ustawy o ofercie. Argumentują to stanem rozwoju polskiego rynku kapitałowego. Są zdania, że dzięki temu powstanie efektywniejszy i bardziej konkurencyjny rynek przejęć w Polsce. Zmiany popiera KNF, pozytywnie wypowiadają się o nich prawnicy.

Grupa posłów PiS złożyła projekt ustawy uchylający obowiązek ogłaszania wezwania
Grupa posłów PiS złożyła projekt ustawy uchylający obowiązek ogłaszania wezwania (fot. Szymon Laszewski / FORUM)

"Obowiązek ogłaszania wezwania, o którym mowa w art. 72 ustawy o ofercie, został wprowadzony w czasie, gdy polski rynek kapitałowy znajdował się na innym poziomie rozwoju niż ma to miejsce obecnie" - napisano w uzasadnieniu projektu.

Zgodnie z artykułem 72 ustawy z 29 lipca 2005 r. o ofercie publicznej i warunkach wprowadzania instrumentów finansowych do obrotu, który - zgodnie z projektem - ma zostać uchylony, nabycie akcji spółki publicznej w liczbie powodującej zwiększenie udziału w ogólnej liczbie głosów o więcej niż:

  • 10 proc. ogólnej liczby głosów w okresie krótszym niż 60 dni, przez podmiot, którego udział w ogólnej liczbie głosów w tej spółce wynosi mniej niż 33 proc.
  • 5 proc. ogólnej liczby głosów w okresie krótszym niż 12 miesięcy, przez akcjonariusza, którego udział w ogólnej liczbie głosów w tej spółce wynosi co najmniej 33 proc.

może nastąpić, wyłącznie w wyniku ogłoszenia wezwania do zapisywania się na sprzedaż lub zamianę tych akcji w liczbie nie mniejszej niż odpowiednio 10 proc. lub 5 proc. ogólnej liczby głosów.

Jak wynika z projektu, obowiązywać mają nadal przepisy artykułu 73 i 74, zgodnie z którymi przekroczenie progu 33 i 66 proc. może nastąpić wyłącznie w wyniku ogłoszenia wezwania na sprzedaż lub zamianę akcji.

Wnioskodawcy wskazują, że celem wezwania przewidzianego w art. 72 ustawy o ofercie było uniemożliwienie skupowania w krótkim czasie akcji spółki publicznej, w wyniku czego kurs akcji firmy zostałby "ukształtowany w nienaturalny sposób".

"Wydaje się, że nie ma racjonalnych przesłanek dla zakazu nabywania znacznych pakietów akcji spółek publicznych w drodze transakcji zawieranych na rynku regulowanym" - napisano w uzasadnieniu.

Rezygnacja z wezwania ma nie być równoznaczna z umożliwieniem "cichego" przejmowania kontroli nad spółkami - na akcjonariuszach spoczywa bowiem obowiązek notyfikacyjny związany z nabywaniem znacznych pakietów akcji spółek publicznych.

"Przedmiotowy projekt wpłynie na zmniejszenie obowiązków nakładanych na uczestników polskiego rynku kapitałowego" - podano w uzasadnieniu.

Zapewniono, że proponowana regulacja przyczyni się do stworzenia bardziej efektywnego i konkurencyjnego rynku przejęć w Polsce.

Przełoży się też na zwiększenie efektywności gospodarczej spółek publicznych, "poprzez uzyskanie przez te spółki korzyści związanych ze zwiększeniem skali ich działalności i wynikające stąd obniżenie kosztów ich funkcjonowania".

Poselski projekt zmiany ustawy o ofercie publicznej w zakresie wezwań dotyczy likwidacji tzw. wezwań spead limit z art. 72 ustawy. Zgodnie z tymi regulacjami inwestor, który chciałby nabyć w okresie krótszym niż 60 dni pakiet akcji powyżej 10 proc. głosów na WZA może zrobić to jedynie w formie wezwania. W przypadku akcjonariusza posiadającego powyżej 33 proc. obowiązek ten dotyczy zamiaru nabycia 5 proc. w okresie 12 miesięcy.

Projekt nie przewiduje likwidacji lub innych zmian dotyczących wezwań związanych z przekroczeniem progu 33 proc. i 66 proc. głosów na ZWA spółki giełdowej (art. 73 i 74 ustawy o ofercie publicznej).

"Wezwania z art. 72 ustawy o ofercie publicznej straciły rację bytu wraz z likwidacją przymusu rynku regulowanego, czyli kilkanaście lat temu" - poinformował PAP Jacek Barszczewski, rzecznik KNF.

"(...) Projekt jest zgodny z postulatami UKNF, dotyczącymi zmiany przepisów ustawy o ofercie publicznej w zakresie wezwań, wyrażanymi w oficjalnych stanowiskach od 2010 r. Postulaty UKNF obejmowały jednak szersze zmiany niż tylko likwidację wezwań z art. 72 ustawy o ofercie publicznej" - dodał.

Pozytywnie o proponowanych zmianach wypowiada się Adam Puchalski z kancelarii Greenberg Traurig. Zwraca uwagę, że konieczność wprowadzenia rozwiązań zawartych w poselskim projekcie rynek zgłaszał od dawna.

"Propozycję zniesienia wezwania popytowo-podażowego należy ocenić pozytywnie. Zwiększy to swobodę w obrocie znacznymi pakietami akcji. Zniknie też potrzeba stosowania złożonych rozwiązań, pozwalających na przeprowadzenie transakcji bez ogłaszania tego wezwania. Łatwiej i sprawniej będzie można przeprowadzać transakcje nabycia znacznych pakietów akcji, w rezultacie których inwestor nie przekracza progu 33 proc. lub 66 proc. w spółce" - poinformował PAP.

"Zniesienie wezwania popytowo-podażowego było od dawna postulowane przez rynek. Jego likwidacja była przewidziana zresztą w projektowanej w poprzedniej kadencji Sejmu kompleksowej nowelizacji regulacji wezwań (projekt ustawy UD144). Wówczas jednak nie doszło do uchwalenia nowelizacji. Co istotne, wezwanie popytowo-podażowe nie jest wymagane przez przepisy unijne, stąd polski ustawodawca ma pełną swobodę w jego zlikwidowaniu" - dodał.

Komentarz eksperta

główny analityk Bankier.pl
Szkodliwość posłów polskich

Trudno mi zrozumieć, skąd u posłów rządzącej partii nagle wzięło się zainteresowanie rynkiem kapitałowym. Do tej pory posłowie – bez względu na przynależność partyjną – raczej nie grzeszyli przesadną znajomością zasad rynku kapitałowego. Dlatego tym bardziej zagadkowy jest pomysł zgłoszenia poprawki mającej na celu likwidację obowiązku ogłaszania wezwania.

Ten obowiązek ma na celu ochronę akcjonariuszy mniejszościowych przed nie zawsze czystymi zagraniami dużych graczy. Chodzi o to, aby każdy inwestor miał szanse zbycia akcji po takiej samej (bądź zbliżonej) cenie co duży akcjonariusz. To sytuacja niezależna od stopnia rozwoju rynku kapitałowego, na co powołują się pomysłodawcy poprawki.

Co więcej, oczekiwane przez posłów skutki gospodarcze są w mojej ocenie więcej niż wątpliwe. Nie widzę żadnego powodu, dla którego rezygnacja z obowiązku ogłaszania wezwania miałaby „zwiększyć efektywność gospodarczą spółek publicznych”. Że ułatwi grubym rybom przejmowanie giełdowych spółek, to skutek dość oczywisty. Pytanie za miliard brzmi: kto na tym skorzysta? Kto straci, jest oczywiste – jak zwykle inwestor indywidualny.

(PAP)

morb/ ana/

Źródło: PAP Biznes
Tematy:
Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 ~bb

Jak dla mnie chodzi tylko o to, że jak SP przejmie akcje od OFE do nowych funduszy, których właścicielem będzie SP to musiałby ogłosić wezwania na pozostałe akcje w wielu już państwowych, ale także prywatnych spółkach, a przecież nie ma na to funduszy

! Odpowiedz
1 1 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
1 2 ~Bartek

A ja czekam kiedy wreszcie bede mogl na bieżąco sprawdzic w co zaangazowany jest dany fundusz otwarty akcji. Dokładnie jakie spolki kupil i w jakich ilosciach bo obecnie to sciema i możliwości mega naduzyc.

! Odpowiedz
0 2 ~jaś

PiS to już przećwiczył to już przeżył w skali micro na ECARD (w zarządzie Bierecki skarbnik PiS, ten co przelał kasę ponad 150 mln w 2 lata na swoją fundacje ze SKOKów) gdzie SKOK właściciel, skupił akcje za kurs z ostatnich 4 miesięcy i oskubał inwestorów nie licząc się z ich zdaniem, to samo zrobi z większością spółek gdzie Skarb Państwa ma więcej niż 33%.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 3 ~San_Escobar

A jak by to skomentowal sam SAN ESCOBAR :-)

! Odpowiedz
5 0 ~bandit

brawo, nareszcie, niech żyja pisiory!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

! Odpowiedz
0 8 ~Lobbyści_atakują

Gdzie jest prokuratura i CBA?

! Odpowiedz
1 11 ~okradziony

prokuratorzy zabierzcie sie za hutmena !

! Odpowiedz
31 9 ~Andy

Panie Kolony na szczescie ta cala sitwa pro peowsko - kodziarska ma niewiele do gadania do ktorej z pewnoscia pan sie zalicza . Niestety dla was , ale kto inny o tym decyduje , jak np .KNF i prawnicy ktorzy pozytywnie zaopinowali te sprawa . Pan tradycycje o niczym pisze tylko tak, jak to ostatnio modne wsrod PO parancow zawsze straszy ze straca drobni inwestorzy . Mam nadzieje ,ze panski pracodawca wkrotce zweryfikuja panskie zatrudnie i wywali pan ze stolka glownego analityka BANKIERA , A kodzierstwo przyjmie pana na glownego doradce Kijowskiego jak tu zarobic na alimeny dla jego dzieci

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 10 ~ttt

Co za zioło zażywasz??? zamień na duże ilości majeranku , wprawdzie ci się na pewno nie polepszy, ale możne odzyskasz (chociaż częściowo) jasność umysłu...

! Odpowiedz
WIG 0,61% 64 010,67
2017-11-21 17:15:00
WIG20 0,85% 2 489,08
2017-11-21 17:15:00
WIG30 0,87% 2 863,76
2017-11-21 17:15:00
MWIG40 0,19% 4 838,84
2017-11-21 17:15:00
DAX 0,88% 13 169,00
2017-11-21 17:35:00
NASDAQ 1,06% 6 862,48
2017-11-21 22:02:00
SP500 0,65% 2 598,92
2017-11-21 21:59:00

Znajdź profil

Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl
Przejdź do strony za 5 Przejdź do strony »

Czy wiesz, że korzystasz z adblocka?
Reklamy nie są takie złe

To dzięki nim możemy udostępniać
Ci nasze treści.

Przemek Barankiewicz - Redaktor naczelny portalu Bankier.pl

Jesteśmy najważniejszym źródłem informacji dla inwestorów, a nie musisz płacić za nasze treści. To możliwe tylko dzięki wyświetlanym przez nas reklamom. Pozwól nam się dalej rozwijać i wyłącz adblocka na stronach Bankier.pl

Przemek Barankiewicz
Redaktor naczelny portalu Bankier.pl