Szef banku centralnego Francji Emmanuel Moulin powiedział w piątek, że francuska gospodarka nie jest zagrożona, jednak sytuacja jest „niepokojąca”. Podkreślił, że niezbędne jest zmniejszenie deficytu budżetowego.


- Nie powiedziałbym, że gospodarka jest w niebezpieczeństwie, jednak jest to sytuacja, która jest niepokojąca i niezadowalająca - powiedział Moulin w wywiadzie dla radia RTL.
Szef Banku Francji wypowiadał się po tym, jak francuski urząd statystyczny INSEE obniżył tegoroczne prognozy wzrostu gospodarczego. Według przewidywań INSEE gospodarka Francji wzrośnie w tym roku o 0,4 proc.; poprzednio prognozowano wzrost o 0,7 proc. Oczekuje się, że również rząd obniży swoje prognozy wzrostu gospodarczego.
Moulin przyznał, że Francja musi zmniejszyć deficyt budżetowy. - Jednak gospodarka francuska ma swoje mocne strony. Ma tanią energię (z elektrowni atomowych - PAP) i zróżnicowaną gospodarkę. Widzimy ożywienie gospodarcze w perspektywicznych sektorach, takich jak centra danych, obronność, branża kosmiczna - wymienił.
Szef banku centralnego skrytykował propozycję umorzenia części francuskiego długu publicznego, którą ogłosił wcześniej kandydat skrajnej lewicy na prezydenta w przyszłorocznych wyborach, Jean-Luc Melenchon. Zdaniem Moulina pomysł anulowania 18 proc. długu, który obecnie znajduje się w posiadaniu Banku Francji, jest sprzeczny z prawem i oznaczałby niewypłacalność państwa.
Wcześniej pomysł Melenchona odrzuciła szefowa Europejskiego Banku Centralnego Christine Lagarde, oceniając, że rynki finansowe ukarałyby Francję za taki krok. Przypomniała też, że traktaty unijne zakazują umorzenia długu.

Z Paryża Anna Wróbel (PAP)
awl/ akl/



























































