Firmy chcą zatrudniać, nie chcą inwestować

założyciel SpotData.pl

Ruszą, nie ruszą; ruszą, nie ruszą; ruszą, nie ruszą? Pytanie o to, kiedy firmy w Polsce zareagują na świetną koniunkturę porządnym wzrostem nakładów inwestycyjnych, od dawna nurtuje ekonomistów. I najnowsza ankieta NBP wśród firm wskazuje, że inwestycje wciąż nie ruszają. Lub przynajmniej, że rosną powoli. Co ciekawe, firmy wciąż są bardzo chętne do zatrudniania ludzi. Dlaczego więc nie chcą inwestować?

NBP pyta co kwartał pyta w ankiecie menedżerów o ich postrzeganie koniunktury i plany firm na przyszłość. Wskaźniki konstruowane na podstawie tej ankiety całkiem nieźle obrazują realną aktywność gospodarczą (czyli korelują się ze zmiennymi ze sfery realnej), więc warto je obserwować.

Wskaźnik nowych inwestycji, pokazujący odsetek firm planujących nowe nakłady inwestycyjne w ciągu kwartału, wyraźnie obniżył się na początku wiosny. Z kolei wskaźnik zatrudnienia wzrósł. Oba wskaźniki pokazuję na wykresie poniżej w ujęciu zmiany rok do roku. Widać, że oba wskaźniki w długim okresie poruszają się równolegle, ponieważ decyzje o inwestycjach i zatrudnianiu podejmowane są zwykle w tym samym czasie. Jednak w ostatnim czasie wskaźnik inwestycji dołował, a wskaźnik zatrudnienia rósł.

(SpotData)

Jak to wyjaśnić? Dlaczego firmy deklarują niską skłonność do nowych inwestycji? Kilka możliwości wysuwa się na pierwszy plan.

Pierwsza możliwość jest taka, że nastąpiło pogorszenie postrzegania perspektyw rozwojowych przez firmy. Nie widać tego w twardych danych z gospodarki, ale widać w indeksach nastrojów, również tych podawanych przez NBP. Wśród ekonomistów zapanował ostatnio wielki optymizm co do perspektyw gospodarki, ale firmy widzą to nieco inaczej. Jednocześnie firmy mogą być chętne do zatrudniania nowych ludzi, bo widzą, że w erze recesji demograficznej o pracownika jest generalnie bardzo ciężko.

Druga możliwość jest taka, że firmy doświadczając wzrostu kosztów pracy mają problem z wygenerowaniem przepływów finansowych koniecznych do sfinansowania inwestycji. Dla mniejszych i średnich firm, mających ograniczony dostęp do kredytu, lub niechętnie korzystających z kredytu, może być to ograniczenie rozwojowe. Stąd może się brać wysoka skłonność do zatrudniania i niska do inwestowania.

Trzecia możliwość jest taka, że firmy są mało skłonne do inwestycji ze względów regulacyjnych. NBP podaje, że wskaźnik nowych inwestycji szczególnie obniżył się w  m.in. handlu. Czyżby było to pokłosie dalszego zaostrzania regulacji dotyczących „wolnych niedziel”? Jednocześnie restrykcyjna polityka fiskalna w obszarze ściągalności podatków może wpływać na zaburzenia płynności i utrudnienia w planowaniu finansowania długookresowych przedsięwzięć.

Pierwszy z podanych czynników ma charakter długookresowy, dwa kolejne – bardziej strukturalny. Wszystkie z wyjaśnień mają charakter hipotetyczny.

Jakie wypływają z tego wnioski? Niska skłonność do inwestycji to jest niepokojące zjawisko, bo jeżeli będzie się przedłużała to może ograniczyć potencjał rozwojowy polskiej gospodarki. Ale w ostatnich kwartałach snucie negatywnych wizji w oparciu o słabość inwestycji sprawdzało się bardzo słabo. Więc do tego alarmującego sygnału można podejść z dystansem.

Chcesz codziennie takie informacje na swoją skrzynkę? Zapisz się na newsletter SpotData.

Chcesz samodzielnie analizować dane ekonomiczne? Platforma SpotData to darmowy dostęp do ponad 40 tysięcy danych z polskiej i światowej gospodarki, które można analizować, przetwarzać i pobierać w formie wykresów i tabel do Excela. Sprawdź na: https://spotdata.pl/ogolna.

Ignacy Morawski

Źródło:
Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
2 16 bt5

Do produkcji w roli podwykonawcy zwykle nie potrzeba super hiper inwestycji w linie technologiczne , to po pierwsze. Po drugie niech pan Morawski po prostu obejrzy parę filmików z YT z polskich zakładów to mu się rozjazsni w czym rzecz. Jeżeli jedna z kilku największych firm danej branży w Polsce chwali się instalacją przemysłową i dodaje że to było bardzo drogie, a zaraz można się dowiedzieć że ta instalacja to 1/10 przerobu firmy tej branży na zachodzie. Wniosek, polskie firmy nie są w stanie tyle wyłożyć czy sfinansować aby mieć w ogóle start do czołówki europejskiej i światowej. I tym samym dorzynaja głównie to co jest metodą przysłowiowego klepania młotkiem i nie myślą o nowych inwestycjach. Za parę lat polskie firmy jako przestarzałe zostaną wykupione przez wielkie chińskie koncerny , a Chińczycy przerobią te firmy tylko na swoje przedstawicielstwa handlowe dodajmy już z takimi zautomatyzowanymi magazynami. Jedyny plus będzie taki że Polsce w związku z tym nie grozi multi multi bo pracy tu nie będzie a socjalu nie ma.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
8 26 glos_rozsadku

nie dziwię się skoro PIS robi wszystko by siać strach wśród przedsięiorców. Czy wiecie, że zmienieli przepisy i odtąd urząd skarbowy już nie musi ostrzegać przed zwyczajną kontrolą tylko z dnia na dzień wbija Ci na chatę. Wcześniej tak mogli robić tylko w przypadku wysokiego prawdopodobieństwa popełniania przestępstwa. Dzisiaj wszyscy prywaciarze są zrównanie z bandytami.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
3 37 karbinadel

"Trzecia możliwość jest taka, że firmy są mało skłonne do inwestycji ze względów regulacyjnych" - i to jest clou całej sprawy. Jak można sensownie inwestować w sytuacji, gdy co kilka miesięcy mamy kolejną rewolucję w podatkach, a system staje coraz bardziej restrykcyjny

! Odpowiedz
2 9 siwy_janek

Wciąż istniejące zapóźnienia infrastrukturalne powodują że potrzebujemy wzrostu extensywnego, a nie intensywnego. Extensywnego tj opartego o wzrost ilościowy w istniejących technologiach. Ograniczenia demograficzne spowodują w przyszłości zmianę na wzrost intensywny tj rozwój technologgi i wydajności, ale na to musimy jeszcze poczekać.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
6 46 wizytator

I jeszcze jedna sprawa która wynika z tego, że firmy wolą zatrudniać. W dalszym ciągu bardziej opłaci się zatrudnić robotnika niż kupić maszynę. Co oznacza tyle że zarobki są bardzo niskie. Tylko pózniej nie narzekać na wydajność w tym kraju!

! Odpowiedz
10 30 wizytator

A kiedy wogóle był czas, że inwstowały? Chyba w basen prezesa na kanarach. Owszem tzw. "ynwestycje" muszą być poczynione tylko wtedy jeżeli pracownik nie daje rady robić za trzech. Taka mentalność.
A potwierdzenie? Wystarczy się rozejrzeć po budowach na jakim sprzęcie pracują, fabryki na czym rzezbią. Wszystko po kilkadziesiąt lat stare.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 41 rekin1986

Żeby inwestować trzeba mieć najpierw porządną marżę operacyjną która pokryje podstawowe koszty działalności firmy z czego mają firmy inwestować jak 70 procent marży operacyjnej zjadają wypłaty plus składki plus podatki margines błędu jest niewielki

Żeby zaciągać kredyty długoterminowe trzeba mieć z czego je potem spłacać bierz kredyt tuż przed podwyżką stóp procentowych to proś się o kłopoty jak koszty obsługi wzrosną szybciej niż marża operacyjna

U mnie w okolicy dwie firmy wybudowały nowe hale produkcyjne zakupiły nowe maszyny i oprzyrządowanie wydały ponad 800 mln zł i co z tego jak nie ma ludzi do roboty co się dziwić jak robota na 3 zmiany za 2 tys netto w gorączce smrodzie i hałasie szkoda zdrowia
Lepsza budowlanka za przynajmniej 3 tys bez hałasu 1 tys maszyn na raz

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 2,6% IX 2019
PKB rdr 4,4% II kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,2% VIII 2019
Przeciętne wynagrodzenie 5 125,26 zł VIII 2019
Produkcja przemysłowa rdr 5,6% IX 2019

Znajdź profil