Na czerwcowym posiedzeniu Federalnego Komitetu Otwartego Rynku zapewne zapadnie decyzja o kolejnej podwyżce stóp procentowych - wynika z zapisków z majowego posiedzenia FOMC. Takiego posunięcia spodziewa się zdecydowana większość rynku.
"Większość uczestników uznała, że jeśli nadchodzące informacje zasadniczo potwierdzą ich obecne prognozy gospodarcze, to wkrótce właściwy byłby kolejny krok w stronę usunięcia ekspansywnej polityki" - czytamy w "minutkach" z majowego posiedzenia FOMC. Posiedzenia, na którym zapadła jednogłośna decyzja o utrzymaniu stopy funduszy federalnych na niezmienionym poziomie.
Tłumacząc z fedowskiego na polski taki komunikat jest klarowną zapowiedzią podniesienia stopy funduszy federalnych na następnym posiedzeniu FOMC, zaplanowanym na 12-13 czerwca. Oznaczałoby to, że piłkarski Mundial najprawdopodobniej rozpoczniemy ze stopą funduszy federalnych w przedziale 1,75-2,00%. Takiej też podwyżki (o 25 pb.) spodziewa się zdecydowana większość uczestników rynku - rynek terminowy wycenia szansę realizacji takiego scenariusza na 90% - wynika z obliczeń FedWatch Tool.
Obecny cykl normalizacji polityki monetarnej w Stanach Zjednoczonych rozpoczął się w grudniu 2015 roku, gdy Rezerwa Federalna po 7 latach porzuciła politykę zerowych stóp procentowych. Na kolejną podwyżkę musieliśmy czekać aż rok. A potem poszło już szybko: trzy podwyżki w 2017 roku oraz jedna w marcu tego roku wyniosły stopę funduszy federalnych do najwyższego poziomu od dekady.

Normalizacja polityki monetarnej w USA - czyli powrót do nominalnych stóp procentowych uważanych za "normalne" - idzie nad wyraz opornie i powolnie. Stopa funduszy federalnych wciąż znajduje się na historycznie bardzo niskim poziomie, mimo że oficjalna stopa bezrobocia spadła poniżej 4% i jest najniższa od ponad 17 lat. Za to inflacja CPI sięgnęła 2,5% i przekroczyła cel inflacyjny Rezerwy Federalnej wynoszący 2%. Tyle że Fed woli patrzeć na bazowy deflator wydatków konsumpcyjnych (core PCE), który dziwnym trafem zwykle przybiera niższe wartości niż bardziej popularna inflacja CPI.
Większość członków obecnego kierownictwa Fedu dość otwarcie przyznaje, że gotowa jest przez jakiś czas tolerować wyższą inflację cenową. Mimo to rynek jest przekonany, że czasy ultra-taniego kredytu w Ameryce dobiegły końca. Do końca roku stopy w Rezerwie Federalnej mogą wzrosnąć do 2,0-2,5%, co oznaczałoby jeszcze jedną bądź dwie podwyżki po czerwcu.
W związku z tym niektórzy członkowie FOMC zaproponowali, aby zmienić język komunikatu i pozbyć się określenia "ekspansywna" (ang. accommodative, dosłownie akomodacyjna) w odniesieniu do prowadzonej polityki. Ich zdaniem stopy procentowe w przedziale 2,5-3,5% można określić jako neutralne.
Krzysztof Kolany































































