Starszy dyrektor lub niższy - ten szczebel pracowników Microsoftu nie może spać spokojnie. Koncern Billa Gatesa wciąż redukuje zatrudnienie. Może to dotknąć aż 16 tys. osób - jak podaje stacja CNBC. Byłaby to jedna z największych jednorazowych redukcji etatów w firmie.


Microsoft zwolnił w zeszłym roku ponad 15 tys. pracowników. Teraz redukcja może objąć ok. 7 proc. całej załogi, co daje liczbę o 1 tys. zł wyższą niż w 2025 roku, czyli 16 tys. Zgodnie z medialnymi doniesieniami koncern założył, że zwolnienia grupowe zrealizuje w formie "programu dobrowolnych odejść", które mają objąć pracowników według wieku i stażu pracy. Jeśli suma tych dwóch okresów przekroczy 70, zatrudniony powinien rozważyć zmianę pracy. Byłby to pierwsza taka fala redukcji etatów w historii firmy.
Microsoft szuka gigantycznych oszczędności
Big tech tnie bezlitośnie koszty, szukając funduszy, by sfinalizować swoje inwestycje w centra danych dla sztucznej inteligencji.
Podobnie zresztą jak wiele innych firm z Krzemowej Doliny. Rekordzistą jest Oracle, który zwolnił ponad 30 tys. osób. Następnie w kolejności plasują się:
- Amazon (16 tys. w styczniu i 14 tys. w październiku ubiegłego roku)
- Intel (22 tys. w kwietniu 2025 roku)
- Dell (11 tys. w marcu)
- Meta (8 tys. w kwietniu).
IT traci pracę przez AI
Jak się okazuje, zaledwie w tym roku pracę straciło ponad 92 tys. osób zatrudnionych w sektorze IT. Jeśli cofniemy się do 2020 roku, ta liczna wzrośnie do 900 tys. zł.

To raczej gruntowna zmiana rynku niż tylko jego korekta - wyjaśnia ekspert Anthony Tugge w CNBC.
I choć technoentuzjaści przekonują, że AI jedynie przekształci ludzką pracę, to jak na razie praktyka pokazuje co innego. Narzędzia Claude z Anthropicu już zastąpiły całe działy biznesowe. Część badań wskazuje, że wprowadzanie AI powoduje, że zmniejsza się liczba rekrutacji na stanowiska początkowe, jednocześnie utrzymując na wysokim poziomie poszukiwania specjalistów właśnie od AI.
Przeczytaj także
opr. aw



























































