REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Europa Środkowa nauczyła się stabilności

Ignacy Morawski2019-06-18 09:53główny ekonomista „Pulsu Biznesu” i dyrektor SpotData
publikacja
2019-06-18 09:53

Wzrost płac w całej Europie Środkowej, czyli krajach tzw. nowej Unii Europejskiej, jest bardzo szybki. Wywołuje to często dyskusję nad zmianami modeli biznesowych i przechodzeniem od modelu opartego na konkurencji niskimi płacami do modelu opartego na innowacjach.

Europa Środkowa nauczyła się stabilności
Europa Środkowa nauczyła się stabilności
fot. welcomia / / YAY Foto

W tle jest pytanie o ryzyko utraty konkurencyjności jeżeli taka transformacja się nie uda. Ale dobra informacja jest taka, że Europa Środkowa nauczyła się czegoś od poprzedniego cyklu szybkiego wzrost płac w latach 2006-2008. Tym razem kraje trzymają w ryzach swoje rachunki bieżące, czyli nie dopuszczają do narastania nierównowagi handlowej. Choć w niektórych krajach widać pierwsze żółte światła alarmowe.

Inspiracją do dzisiejszego newslettera są dane Eurostatu o kosztach pracy w UE. Jest to najlepsze źródło do porównań dynamiki wynagrodzeń między krajami. Dane za pierwszy kwartał pokazują, że wzrost płac w naszym regionie jest bardzo szybki – polskie 5,9 proc. (to jest wzrost średniej godzinowej płacy) blednie przy niemal 8-procentowej dynamice płac w Czechach, niemal 9-procentowej na Słowacji, 10-procentowej na Węgrzech, czy 16-procentowej w Rumunii. Jak widać na wykresie poniżej, od mniej więcej dwóch lat płace w regionie przechodzą boom. Nie jest to tak silny wzrost jak w pierwszych latach po przystąpieniu do UE, ale konwergencja w relacji do Niemiec jest wyraźna. Warto pamiętać, że przed 2009 r. oprócz wzrostu płac kraje regionu doświadczały też aprecjacji walut, co czyniło wzrost w relacji do strefy euro jeszcze silniejszym. Dziś waluty są w miarę stabilne lub nawet w długim okresie lekko się deprecjonują. Konwergencja jest zatem wolniejsza, ale też bardziej stabilna.

fot. / / SpotData

To co jest warte uwagi, to że za nadzwyczajnym wzrostem płac nie poszło narastanie nierównowagi handlowej. Teoretycznie przyspieszenie płac mogłoby wywołać zwiększony popyt na import w relacji do dynamiki eksportu. Tak działo się w latach 2006-2008. Tym razem jednak salda handlowe i salda obrotów bieżących w regionie są bardzo stabilne. Niektóre kraje, jak Słowenia, mają nadwyżki, inne, jak Rumunia, mają deficyt, ale średnio rachunki bieżące są zbilansowane i zupełnie nieporównywalne do tego, co działo się przed dekadą. Polska również pod tym względem wygląda bardzo solidnie, nasz deficyt na rachunku obrotów bieżących jest minimalny.

Dlaczego jest to istotne? Saldo obrotów bieżących w pewnym sensie pokazuje, na ile zrównoważony i stabilny jest rozwój gospodarczy; na ile kraj musi finansować rozwój poprzez odwołanie do zagranicznych źródeł finansowania, bo  nie starcza mu krajowych oszczędności. Duże deficyty są traktowane jako sygnał alarmowy przez agencje ratingowe i inwestorów.

Widać oczywiście w regionie pierwsze światła alarmowe. Na przykład Słowacja i Węgry, które do tej pory notowały nadwyżki na rachunkach bieżących, przeszły w stan deficytów. Problem ze zbyt wysokim deficytem  ma na pewno Rumunia.

Generalnie jednak obraz regionu jest pozytywny. Europa Środkowa przeżywa swój złoty czas, notując szybkie tempo konwergencji, a jednocześnie wysoką stabilność.

Chcesz codziennie takie informacje na swoją skrzynkę? Zapisz się na newsletter SpotData.

Chcesz samodzielnie analizować dane ekonomiczne? Platforma SpotData to darmowy dostęp do ponad 40 tysięcy danych z polskiej i światowej gospodarki, które można analizować, przetwarzać i pobierać w formie wykresów i tabel do Excela. Sprawdź na: https://spotdata.pl/ogolna.

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Kodano szturmuje Europę. Polska firma optyczna rośnie jak szalona, inwestuje w AI i rozważa przejęcia
Ignacy Morawski
Ignacy Morawski
główny ekonomista „Pulsu Biznesu” i dyrektor SpotData

Pomysłodawca projektu i szef zespołu SpotData. Przez wiele lat pracował w sektorze bankowym (WestLB, Polski Bank Przedsiębiorczości), gdzie pełnił rolę głównego ekonomisty. W latach 2012-16 zdobył wiele wyróżnień w licznych rankingach, zajmując m.in. dwukrotnie miejsce na podium konkursu na najlepszego analityka makroekonomicznego organizowanego przez "Rzeczpospolitą" i Narodowy Bank Polski. W 2017 roku znalazł się na liście New Europe 100, wyróżniającej najbardziej innowacyjne osoby Europy Środkowej, publikowanej przez „Financial Times”. W 2019 r. wyróżniony przez ThinkTank jako jeden z 10 ekonomistów najbardziej słuchanych przez polski biznes. W tym samym roku projekt SpotData, który założył, został nominowany do nagrody GrandPress Digital. Absolwent ekonomii na Uniwersytecie Bocconi w Mediolanie i nauk politycznych na Uniwersytecie Warszawskim.

Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (1)

dodaj komentarz
nostsherlock
Średnio trafna analiza, brakuje szerszego kontekstu, omówienia wpływu inflacji. przyrostu wydajności produkcji spowodowanego rozwojem technologicznym (wszystkie analizy ekonomiczne pomijają ten czynnik), oraz czynników "lokalnych" w sensie regulacji i systemu podatkowego jak i porównania siły nabywczej według średniej płacy Średnio trafna analiza, brakuje szerszego kontekstu, omówienia wpływu inflacji. przyrostu wydajności produkcji spowodowanego rozwojem technologicznym (wszystkie analizy ekonomiczne pomijają ten czynnik), oraz czynników "lokalnych" w sensie regulacji i systemu podatkowego jak i porównania siły nabywczej według średniej płacy do siły nabywczej względem mediany

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki