REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

EBC trudno będzie wyjść z niskich stóp proc., Fed opóźni podwyżki [Debata PAP Biznes]

2019-12-16 13:00
publikacja
2019-12-16 13:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Europejski Bank Centralny wpadł w pułapkę niskich stóp procentowych i trudno mu będzie dokonać podwyżek, a amerykańska Rezerwa Federalna, przy poprawie danych makro, nie będzie spieszyć się z podwyżkami stóp - uważają uczestnicy XXIV debaty PAP Biznes.

fot. ilolab / / Shutterstock
W dwudziestej czwartej debacie "Strategie rynkowe TFI 2019" zorganizowanej przez PAP Biznes wzięli udział przedstawiciele TFI PZU, Skarbiec TFI, Pekao TFI oraz PKO TFI. Partnerem merytorycznym cyklu są Analizy Online.

"EBC wpadł w pułapkę. (…) 80 proc. finansowania w Europie idzie przez banki, a one nie mają za bardzo miejsca na udzielenie kredytu, bo systematycznie zwiększane są ich wymogi kapitałowe (…), do tego dochodzą ujemne stopy procentowe i ujemne rentowności, uderzające w rachunki zysków i strat banków. Próbowano ratować sytuację, wprowadzając tzw. tiering (…), ale to tym bardziej zmniejsza bankom motywację do wychodzenia z kredytem" - powiedział Grzegorz Zatryb, członek zarządu Skarbiec TFI.

"Niskie stopy proc. głównie pomagają państwom zachować stabilne finanse publiczne. Mimo to nie są one skłonne do stymulacji fiskalnej. Większość krajów ma takie poziomy zadłużenia, że nawet przy z grubsza zrównoważonych budżetach nie mogą odważyć się na śmielszy ruch. Zresztą budżety są zrównoważone m.in. dlatego, że EBC prowadzi taką, a nie inną politykę pieniężną. Nie bardzo widzę wyjście z tej sytuacji" - dodał.

Jarosław Leśniczak, zarządzający w TFI PZU, wskazał, że banki centralne, szczególnie w Europie mają coraz większą świadomość, co do negatywnych aspektów polityki ujemnych stóp proc.

"Pojawiają się głosy, że taka polityka jest przeciwskuteczna. (…) Nie jest wykluczone, że dojdą w Europie do wniosku, że ujemne stopy trzeba będzie jak najszybciej zlikwidować. Nie będzie to łatwe. Gospodarki krajów strefy euro są bardzo zróżnicowane. Włochy, bardzo duża gospodarka, byłaby najbardziej podatna na wzrost stóp proc. (…) Ciężko będzie wyjść z polityki ultra łagodnej bez systemowych zagrożeń dla strefy euro" - powiedział zarządzający.

Wakacje na giełdzie

"W sposób fundamentalny ciężko sobie wyobrazić w strefie euro powrót do dodatnich stóp procentowych. Będzie raczej myślenie w kierunku – to może być zmiana progów - część banków będzie miała dodatnie stopy, cześć ujemne, w zależności od ilości nadpłynności" - dodał.

Piotr Sałata, zarządzający portfelem Pekao TFI, ocenił, że EBC powinien wspierać poszczególne segmenty gospodarki, a nie stymulować ją jako całość.

"EBC powinien segmentować rynek i targetować stopy proc w ramach poszczególnych segmentów, by (…) zdjąć brzemię z banków komercyjnych. (...) EBC poszedł w kierunku ujemnych stóp, co wspiera dług państwowy (...), ale zabija praktycznie sektor bankowy. Tu jest największy problem. Bardzo ujemne stopy proc. negatywnie wpływają na sektor bankowy i kreację pieniądza" - powiedział.

Zdaniem Karola Chrystowskiego, zarządzającego funduszami PKO TFI, ewentualne zagrożenia dla rozwoju sytuacji makroekonomicznej na świecie mogą wziąć się z polityki banków centralnych, jeżeli będą one zmuszone podnieść stopy procentowe.

"Jeżeli z jakiegoś powodu inflacja wystrzeli do góry, np. z uwagi na wzrost cen ropy naftowej (…) możemy mieć nagle bessę, szczególnie na wzrostowych spółkach na Nasdaq, przy zupełnie porządnej sytuacji ekonomicznej" - powiedział zarządzający.

Chrystowski wskazał, że nowa szefowa EBC Ch. Lagarde będzie na pewno "na tyle, na ile może" przekonywać rządy, by uruchomiły bardziej proaktywną politykę fiskalną.

"Lagarde prezentowała już taką filozofię w swoich poprzednich rolach. Draghi też wcześniej wspominał, że nie tylko on ma ratować świat, może rządy by to również robiły" - dodał.

Chrystowski wyraził przy tym wątpliwość, by Niemcy uruchomiły większe działania fiskalne.

Fed nie ustąpi Trumpowi

W ocenie Leśniczaka amerykańska Rezerwa Federalna wytrzyma presję, jaką wywiera nań Donald Trump, a najważniejsze dla Fed bądą dane makro.

"Nie przeceniałbym roli rynków, że sterują Fedem. (…) Dalsze działania Fedu będą zależeć od tego, czy będzie spowolnienie, czy mocniejsze ożywienie. Trump w przypadku problemu słabnącego wzrostu lub problemów w sondażach prezydenckich będzie szukał kozłów ofiarnych, jednym z nich będzie szef Fed J. Powell.(…) Fed ma trudną sytuację. Czasami sytuacja wymaga obniżki stop, a prezydent jej żąda, tymczasem Fed chce pokazać niezależność, więc nie jest pewien czy ciąć" - powiedział zarządzający TFI PZU.

Piotr Sałata wskazał, że po zbyt szybkiej podwyżce stóp proc. Fed będzie opóźniać takie działania w przyszłości.

"Fed z pewnością popełnił jakiś czas temu falstart z podwyżkami stóp proc. Historycznie Fed wielokrotnie wstrzymywał się z rozpoczęciem podwyżek stóp, mimo że część danych makro na to wskazywało. W tym ostatnim przypadku to był falstart. Obecnie zakładałbym szybszą reakcję w przypadku negatywnych zagrożeń makro. (…) Jeżeli gospodarka nawet wyjdzie powyżej potencjału wzrostu, a inflacja będzie powyżej celu - czy to w ramach EBC, czy w USA, to reakcji w postaci schładzania gospodarki nie zobaczymy w okresie najbliższych kilku kwartałów" - powiedział Sałata.

tus/ pr/ gor/

Źródło:PAP Biznes
Tematy

Komentarze (28)

dodaj komentarz
krakus111
Pobudzanie gospodarki za pomocą obniżki stóp procentowych jest mało skuteczne, bo działa za pomocą kredytów banków komercyjnych... a na to muszą być chętni... o których jest trudno podczas recesji.

Również QE jest mało skuteczne, bo pieniądze pochodzące z QE zostają w aktywach banków komercyjnych, a nie przepływają do gospodarki.
Pobudzanie gospodarki za pomocą obniżki stóp procentowych jest mało skuteczne, bo działa za pomocą kredytów banków komercyjnych... a na to muszą być chętni... o których jest trudno podczas recesji.

Również QE jest mało skuteczne, bo pieniądze pochodzące z QE zostają w aktywach banków komercyjnych, a nie przepływają do gospodarki...

Potrzebna jest polityka fiskalna (deficyt rządowy), który pobudzi gospodarkę i inflację a nie polityka monetarna (QE i stopy procentowe)...

Chociaż polityka monetarna (QE) też jest potrzebna... ale do innego celu: dostarczania pieniądza M0 do aktywów banków komercyjnych, aby utrzymać właściwe oprocentowanie na rynku pożyczek międzybankowych.

Wytłumaczenie w:

http://mmt-wg-kraka.blogspot.com
marianpazdzioch
Zaczną upadać niemieckie banki, to szybko zmądrzeją i zaczną podnosić stopy.
silvio_gesell
Właśnie na tym polega cały problem, że nie mogą podnieść stóp, bo wcześniej upadną banki niż nierentowne firmy. Niska dzietność nie dostarcza rodziców-kredytobiorców przy wyższych stopach.
open_mind
Zawsze się taka menda przyczepi jak silvio_gesell i truje jak opętany.
silvio_gesell
To mnie nie czytaj. ¯\_(ツ)_/¯
silvio_gessell odpowiada silvio_gesell
Czekam na pozew tchórzu. Podaj maila, wyślę swoje dane aby ci to ułatwić
silvio_gessell odpowiada silvio_gesell
Na solo tchórzu jak mężczyzna. Ale ty nie masz jaj miękka fajo.
silvio_gessell odpowiada silvio_gessell
Czekam cały czas nawet na f2f jeśli strach cie nie obleciał przed brakiem merytorycznych argumentów.
silvio_gesell odpowiada silvio_gessell
Silvio Gesell pisze się przez jedno „s”.
silvio_gessell odpowiada silvio_gesell
Nie masz jaj miękka fajo, ani na dyskusję ani na załatwienie sprawy jak mężczyzna.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki