
Image licensed by Ingram Image
Protokół z posiedzenia Federalnego Komitetu Otwartego Rynku (FOMC) zawierał wyraźne przesłanki w kwestii oczekiwanego trzeciego quantitative easing (QE3). Chociaż na podstawie publikacji można wnioskować, że już we wrześniu powinny zapaść kluczowe decyzje, to perspektywa dodruku pieniądza nie znalazła przełożenia na postawę amerykańskich giełd.
Indeks Standard & Poor’s 500 stracił ponad 0,8 proc., lecz pozostał powyżej istotnego wsparcia na wysokości 1.400 punktów. Z kolei Dow Jones Industrial Average oddał prawie 0,9 proc.
Na postawę indeksu amerykańskich blue chipów wpłynęła silna przecena Hewlett-Packard. Wall Street z rozczarowaniem przyjęła prognozy producenta sprzętu komputerowego, co znalazło przełożenie na ponad 8 proc. spadek kursu spółki.
| Rynki potrzebują nowych dawek heroiny | |
|
Kolejne kraje padają ofiarą nawrotu recesji, której pierwsze uderzenie w 2008 roku zostały przykryte bilionami euro, dolarów, jenów czy juanów wydrukowanych przez banki centralne lub pożyczonych przez rządy. więcej… |
Ogólny wydźwięk danych był dodatni. Utrzymanie obecnych tendencji może oznaczać zmniejszenie szans na interwencję Fed. Podczas ostatniego posiedzenia członkowie FOMC nie mieli dostępu do ostatnich danych, które były zdecydowanie lepsze niż jeszcze przed miesiącem. Tym samym istnieje zagrożenie, że amerykański bank centralny jednak nie zdecyduje się na działania.
Ponadto sytuacja w Europie jest daleka od oczekiwań. Wczoraj kanclerz Niemiec Angela Merkel i prezydent Francji Francois Hollande rozmawiali o problemach Grecji. Politycy nie przedstawili żadnych istotnych propozycji, powtarzając jedynie słowa o konieczności kontynuowania reform oraz utrzymania integralności strefy euro. Tym samym problemy strefy euro pozostają ważnym czynnikiem ryzyka.
Piotr Lonczak
Bankier.pl
p.lonczak@bankier.pl





























































