REKLAMA

„Do czego mam się przyznawać?” Areszt dla szefa PKOl w tle ze sprawą Zondacrypto

2026-08-29 07:17, akt.2026-08-29 10:42
publikacja
2026-08-29 07:17
aktualizacja
2026-08-29 10:42
Dodaj Bankier.pl w Google

Katowicki sąd zdecydował o trzymiesięcznym areszcie dla Radosława P. – poinformowała PAP w sobotę rano rzeczniczka prokuratora generalnego prok. Anna Adamiak.

„Do czego mam się przyznawać?” Areszt dla szefa PKOl w tle ze sprawą Zondacrypto
„Do czego mam się przyznawać?” Areszt dla szefa PKOl w tle ze sprawą Zondacrypto
fot. Jacek Szydłowski / / FORUM

Radosław P. został zatrzymany w czwartek w Warszawie. Tego samego dnia w śląskim wydziale Prokuratury Krajowej usłyszał zarzuty płatnej protekcji oraz zaspokojenia grupy wierzycieli Zondacrypto z pokrzywdzeniem innych w związku z grożącą niewypłacalnością. Nie przyznaje się do winy. Po przesłuchaniu podejrzanego, które było kontynuowane w piątek, prokuratura poinformowała o skierowaniu wniosku o aresztowanie podejrzanego na trzy miesiące.

Decyzję z katowickiego sądu o areszcie przekazała PAP prok. Anna Adamiak.

Szef PKOl został doprowadzony do sądu w piątek wieczorem, posiedzenie aresztowe rozpoczęło się około północy i trwało do piątej rano. Jak wynika z relacji jednego z pracowników sądu, po jego zakończeniu Radosław P. został wyprowadzony przez policję tylnym wyjściem i wywieziony samochodem.

Szef PKOl nie przyznaje się do winy w sprawie Zondacrypto

Kilka godzin wcześniej, kiedy szef PKOl był wprowadzany do gmachu sądu, czekającym na miejscu dziennikarzom przez chwilę udało się z nim porozmawiać. Oświadczył, że czuje się niewinny. Pytany o przesłuchanie w prokuraturze, odpowiedział, że udzielił wszystkich, szczegółowych informacji, a ostatnie godziny to „nic sympatycznego”.

Wakacje na giełdzie

Straciłem 200 tys. euro, zapłaciłem za zegarek, do czego mam się przyznawać? – pytał.

Twierdzi też, że nieprawdą jest twierdzenie prokuratury, jakoby odzyskał pieniądze z Zondacrypto. Zapewnił, że w późniejszym czasie udzieli bardziej szczegółowych informacji. – Wszystkiego dobrego i mam nadzieję, że niedługo się zobaczymy – powiedział P. wprowadzany do sądu.

Później na miejscu pojawił się adwokat podejrzanego. Nie chciał odpowiadać na pytania, zapewniał, że udzieli informacji po posiedzeniu. Wbrew tej zapowiedzi nie wyszedł do dziennikarzy. Rozmawiać z mediami nie chcieli także inni uczestnicy posiedzenia, którzy po piątej opuścili sąd.

Miliardowe tło giełdy kryptowalut i zarzuty płatnej protekcji

Radosławowi P. przedstawiono zarzuty płatnej protekcji oraz zaspokojenia grupy wierzycieli z pokrzywdzeniem innych w związku z grożącą niewypłacalnością. Chodzi o przestępstwa z art. art. 230 par. 1 i 302 par. k.k.

Według prokuratury szef PKOl w 2025 r. powoływał się na wpływy w Urzędzie Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK), które miały wynikać ze znajomości z b. premierem, i w zamian za uzyskaną korzyść majątkową – zegarek o wartości blisko 170 tys. zł – podjął się załatwienia sprawy dla szefa Zondacrypto Przemysława Krala. Chodziło o postępowanie UOKiK dotyczące tej giełdy kryptowalut.

Drugie zarzucane szefowi PKOl przestępstwo dotyczy zaspokajania wierzycieli kosztem innych wierzycieli. Według PK Radosław P. nakłaniał członka zarządu spółki BB Trade Estonia OU (operatora serwisu zondacrypto.com) do wypłaty z tej giełdy środków – 195 tys. zł i 100 tys. euro. Miało to miejsce w kwietniu br., kiedy stało się głośno o problemach z wypłacalnością Zondacrypto.

Postępowanie ws. giełdy kryptowalut Zondacrypto zostało wszczęte przez Prokuraturę Regionalną w Katowicach 17 kwietnia br. pod kątem oszustw znacznej wartości i prania brudnych pieniędzy. Dotychczas wpłynęło kilka tysięcy zawiadomień o przestępstwie.

Na początku sierpnia br. śledztwo ws. Zondacrypto zostało połączone z postępowaniem w śląskim wydziale Prokuratury Krajowej, związanym z zaginięciem Sylwestra Suszka - założyciela poprzedniczki Zondacrypto, giełdy kryptowalut BitBay. Suszek zniknął w marcu 2022 r. Połączone śledztwo prowadzi obecnie śląski wydział PK.

Zondacrypto od października 2025 r. była sponsorem generalnym PKOl. W kwietniu 2026 r. Radosław P. poinformował, że jeśli do końca miesiąca nie wpłynie kolejna transza środków, komitet zerwie umowę sponsorską. 30 kwietnia podjęto decyzję o wygaszeniu i demontażu neonu sponsora z siedziby komitetu w Warszawie. 

Rutnicki ws. decyzji o trzymiesięcznym areszcie dla Radosława P: Teraz czas na szybkie i stanowcze działania

Teraz czas na szybkie i stanowcze działania środowiska sportowego – wskazał minister sportu i turystyki Jakub Rutnicki, odnosząc się do decyzji sądu o trzymiesięcznym areszcie dla Radosława P. Minister wezwał zarząd PKOl do podjęcia „natychmiastowych działań naprawczych i odbudowę zaufania”.

Radosław P. został zatrzymany w czwartek w Warszawie. Tego samego dnia w śląskim wydziale Prokuratury Krajowej usłyszał zarzuty płatnej protekcji oraz zaspokojenia grupy wierzycieli Zondacrypto z pokrzywdzeniem innych w związku z grożącą niewypłacalnością. Nie przyznaje się do winy. Po przesłuchaniu podejrzanego, które było kontynuowane w piątek, prokuratura poinformowała o skierowaniu wniosku o aresztowanie podejrzanego na trzy miesiące.

W sobotę rano rzeczniczka prokuratora generalnego prok. Anna Adamiak poinformowała PAP, że katowicki sąd zdecydował o trzymiesięcznym areszcie dla Radosława P.

Do tej decyzji odniósł się minister sportu i turystyki Jakub Rutnicki. „Teraz czas na szybkie i stanowcze działania środowiska sportowego. Wzywam Zarząd Polskiego Komitetu Olimpijskiego do podjęcia natychmiastowych działań naprawczych i odbudowę zaufania do PKOl-u” - napisał w sobotę minister na platformie X.

W opublikowanym później na stronie MSiT oświadczeniu szef tego resortu podkreślił, że „w związku z tą dramatyczną sytuację musimy zrobić wszystko, aby wspólnie z całym środowiskiem sportowym odbudować wizerunek PKOl-u”. Polski Ruch Olimpijski to nie - jak zaznaczył – Radosław P. „To piękna historia i wspaniały dorobek sportowców, który był budowany przez lata” – wskazał minister.

Poinformował, że zwróci się również do Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego z prośbą o wsparcie PKOl-u w działaniach naprawczych. „Obowiązkiem PKOl-u jest stanie na straży wizerunku polskich sportowców z zachowaniem zasad pełnej jawności i uczciwości” – zaznaczył.

Rutnicki ocenił także, że Radosław P. nigdy nie powinien piastować takiego stanowiska. „Swoimi działaniami skompromitował polski olimpizm. Uwikłał polskich sportowców i ich wizerunek do promowania firmy, której działalność od początku budziła wiele wątpliwości” - napisał. Jego zdaniem za tę sytuację odpowiedzialność ponosi również Prawo i Sprawiedliwość, które przez lata wspierało działania Radosława P.

„To surowa lekcja dla całego środowiska. Mam nadzieję, że już nigdy nie pomyśli o tym, aby na prezesa PKOl wybierać osobę, która nie jest oddana sportowi, tylko kieruje się własnym interesem” - podkreślił Rutnicki.

akr/ kon/ miś/

Źródło:PAP
Tematy
Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią – sierpień 2026 r.
Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią – sierpień 2026 r.

Komentarze (1)

dodaj komentarz
tomitomi
... pyszałkowaty buc , nie widzi nic złego w swoim zachowaniu ,,,
pycha i pogarda do wszystkich , jak u Kurskiego !

Powiązane: Zondacrypto - afera giełdy kryptowalut

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki