REKLAMA

Radosław Piesiewicz zostaje w areszcie. Czarne chmury nad szefem PKOl

2026-09-14 12:24, akt.2026-09-14 13:10
publikacja
2026-09-14 12:24
aktualizacja
2026-09-14 13:10
Dodaj Bankier.pl w Google

Szef PKOl Radosław Piesiewicz, który usłyszał zarzuty w śledztwie w sprawie Zondacrypto, nie wyjdzie na wolność. Sąd Okręgowy w Katowicach po rozpoznaniu zażalenia obrony na stosowanie tego środka zapobiegawczego utrzymał w mocy wcześniejszą decyzję sądu rejonowego.

Radosław Piesiewicz zostaje w areszcie. Czarne chmury nad szefem PKOl
Radosław Piesiewicz zostaje w areszcie. Czarne chmury nad szefem PKOl
fot. Jacek Szydłowski / / FORUM

Informację o treści postanowienia ogłoszonego po poniedziałkowym posiedzeniu przekazała dziennikarzom prok. Justyna Grzesiak, a chwilę później potwierdził ją obrońca Piesiewicza Jędrzej Kupczyński.

Szef PKOl Radosław Piesiewicz (wyraził zgodę na podanie pełnego nazwiska – PAP) został zatrzymany 27 sierpnia w Warszawie. Tego samego dnia w śląskim wydziale Prokuratury Krajowej usłyszał zarzuty płatnej protekcji i zaspokojenia grupy wierzycieli Zondacrypto z pokrzywdzeniem innych w związku z grożącą niewypłacalnością. Nie przyznaje się do zarzutów.

Sąd Rejonowy Katowice-Wschód 29 sierpnia uwzględnił wniosek prokuratury i aresztował Piesiewicza na trzy miesiące, wskazując na duże prawdopodobieństwo popełnienia przestępstwa i uzasadnioną obawę utrudniania śledztwa. Obrona złożyła zażalenie na tamtą decyzję. W poniedziałek sąd okręgowy go nie uwzględnił.

– Sąd podzielił uzasadnienie sądu rejonowego, stwierdzając, iż zarówno przesłanka ogólna, jak i przesłanka szczególna – obawa matactwa, czyli obawa utrudniania postępowania poprzez nakłanianie do składania fałszywych zeznań świadków bądź wyjaśnień przez podejrzanych, została spełniona – powiedziała prok. Grzesiak.

Mec. Kupczyński przekonywał, że ogłoszona przez sąd decyzja jest niesłuszna, aresztowanie jest niezasadne, a obrona przedstawiła „bardzo merytoryczną argumentację”, aby wykazać, że nie istnieje duże prawdopodobieństwo popełnienia przez szefa PKOl zarzucanych mu przestępstw.

– Ta argumentacja nie spotkała się z uznaniem sądu. Przedstawiliśmy argumentację na rzecz tego, czemu nie istnieje obawa matactwa, ta argumentacja również nie spotkała się z uznaniem sądu – dodał adwokat.

Nie chciał odnosić się do materiału dowodowego. Powiedział jedynie, że obrona przedstawiła dane bankowe, które – jak przekonywał – świadczą o tym, że Piesiewicz nie odzyskał żadnych środków zainwestowanych w Zondacrypto.

– Ten argument również nie został uwzględniony ani przez prokuraturę, ani przez sąd, co akurat budzi pewne nasze zaskoczenie, ale jeżeli będzie trzeba, będziemy przedstawiać także dalsze dane i dalsze informacje, żeby dowieść tego, że Radosław Piesiewicz tych środków zainwestowanych w Zondacrypto po prostu nie otrzymał z powrotem – dodał.

Według prokuratury szef PKOl w 2025 r. powoływał się na wpływy w Urzędzie Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK), które miały wynikać ze znajomości z byłym premierem, i w zamian za uzyskaną korzyść majątkową – zegarek o wartości blisko 170 tys. zł – podjął się załatwienia sprawy dla szefa Zondacrypto Przemysława Krala. Chodziło o postępowanie UOKiK dotyczące tej giełdy kryptowalut.

Drugie zarzucane szefowi PKOl przestępstwo dotyczy zaspokajania wierzycieli kosztem innych wierzycieli. Według PK Radosław Piesiewicz nakłaniał członka zarządu spółki BB Trade Estonia OU (operatora serwisu zondacrypto.com – PAP) do wypłaty z tej giełdy środków – 195 tys. zł i 100 tys. euro. Działo się to w kwietniu br., kiedy stało się głośno o problemach z wypłacalnością Zondacrypto.

Postępowanie w sprawie giełdy kryptowalut Zondacrypto zostało wszczęte przez Prokuraturę Regionalną w Katowicach 17 kwietnia br. pod kątem oszustw znacznej wartości i prania brudnych pieniędzy. Dotychczas wpłynęło kilka tysięcy zawiadomień o przestępstwie. Na początku sierpnia br. postępowanie to zostało połączone ze śledztwem toczącym się w śląskim wydziale Prokuratury Krajowej, związanym z zaginięciem Sylwestra Suszka – założyciela poprzedniczki Zondacrypto, giełdy kryptowalut BitBay. Suszek zniknął w marcu 2022 r.

Połączone śledztwo prowadzi obecnie śląski wydział PK. Piesiewicz jest jedną z kilku osób, które usłyszały w nim zarzuty. Inne są podejrzane m.in. o pozbawienie Suszka wolności, udział w grupie przestępczej, której celem było przejęcie składników jego majątku i wyrządzenie szkody majątkowej wielkich rozmiarów operatorowi Zondacrypto.

Zondacrypto od października 2025 r. była sponsorem generalnym PKOl. W kwietniu 2026 r. Radosław Piesiewicz poinformował, że jeśli do końca miesiąca nie wpłynie kolejna transza środków, komitet zerwie umowę sponsorską. 30 kwietnia podjęto decyzję o wygaszeniu i demontażu neonu sponsora z siedziby komitetu w Warszawie. (PAP)

kon/ joz/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Prokuratura na tropie przestępstw

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki