REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Policja w Dino. Pracownicy mówią o wyzysku, mobbingu i pracy ponad siły

Katarzyna Wiązowska2026-02-06 12:25redaktor Bankier.pl
publikacja
2026-02-06 12:25
Dodaj Bankier.pl w Google

Przeciążenie pracowników obowiązkami, praca w zbyt niskich temperaturach i brak Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych – to tylko część problemów załogi marketów sieci Dino. Skala naruszeń Prawa pracy jest tam tak duża, że związkowcy złożyli w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa. Obecnie w tej sprawie prowadzone są czynności przez policję.

Policja w Dino. Pracownicy mówią o wyzysku, mobbingu i pracy ponad siły
Policja w Dino. Pracownicy mówią o wyzysku, mobbingu i pracy ponad siły
fot. daily_creativity / / Shutterstock

Przedstawiciele OPZZ Konfederacja Pracy alarmują, że sytuacja w tej jednej z największych sieci handlowych w Polsce – Dino Polska, wymaga natychmiastowej reakcji instytucji państwa. Ich zdaniem skala naruszeń Prawa pracy i problemy pracowników Dino są ogromne, a państwo w tej sytuacji pozostaje bierne.

Przeciążeni, zastraszeni, chorzy

Zdaniem związkowców w marketach Dino praca stała się testem wytrzymałości.

Pracownicy są skrajnie przeciążeni obowiązkami, w wielu sklepach cały market obsługują zaledwie trzy osoby. Presja na wyniki, normy skanowania towarów i codzienny mobbing prowadzą do rozstroju zdrowia, zwolnień psychiatrycznych i chorób układu ruchu – informuje Bankier Wojciech Jendrusiak, przewodniczący OPZZ Konfederacja Pracy – Mimo gigantycznych zysków spółki, wynagrodzenia wielu pracowników ledwo przekraczają płacę minimalną. W tej sprawie trwa spór zbiorowy

Brak funduszu socjalnego i pożyczki zamiast wsparcia

Według związkowców spółka Dino Polska nie prowadzi też Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych, choć jest do tego prawnie zobowiązana. W praktyce oznacza to, że pracownicy nie otrzymują żadnego wsparcia finansowego na święta czy wypoczynek. Zamiast tego firma proponuje im się wysoko oprocentowane pożyczki.

Wakacje na giełdzie

Z relacji pracowników wynika również, że w wielu marketach grafiki ustalane są chaotycznie, często z dnia na dzień. Pojawiają się zakazy korzystania z urlopów latem, a wnioski o wolne z powodu siły wyższej są odrzucane. W centrach dystrybucyjnych praktyką stały się planowane nadgodziny i posiłki regeneracyjne wątpliwej jakości.

Sprawą Dino zajęła się policja

Poważne zastrzeżenia budzi także to, co dzieje się w relacjach zarządu z przedstawicielami związków zawodowych
Mimo trwającego sporu zbiorowego, zarząd Dino Polska:

  • nie odpowiedział na postulaty związków zawodowych,
  • odmówił im udostępnienia regulaminów pracy i wynagradzania, 
  • nie przystąpił do rokowań,
  • nieustannie ignoruje wszelkie wezwania i pisma,
  • utrudnia działalność związkową.

– Postępowanie takie stanowi naruszenie przepisów ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych – uważa Wojciech Jendrusiak. – Pomimo wystąpienia z postulatami już w grudniu 2025 r., spółka nie odpowiedziała w ustawowym terminie, nie zaproponowała terminu rokowań i nie wzięła udziału w zorganizowanym przez związek spotkaniu. W związku z tym złożono już trzecie zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez Zarząd Dino Polska. Obecnie sprawą zajmuje się policja.

Postępowanie prowadzone jest pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Bełchatowie.

Kontrole PIP już się rozpoczęły

Naruszenie przepisów prawa w Dino Polska sprawdza też Państwowa Inspekcja Pracy, która prowadzi kontrole w sklepach w całej Polsce.

– Milczenie władzy w tej sprawie to przyzwolenie na wyzysk. To pracownicy w marketach i magazynach generują miliardowe zyski dla najbogatszych i oni zasługują na ochronę państwa, a nie na pogardę – podsumowuje Wojciech Jendrusiak.

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Największy deficyt w Unii Europejskiej i presja, by obniżać podatki. MF skleja budżet na 2027 r.
Katarzyna Wiązowska
Katarzyna Wiązowska
redaktor Bankier.pl

Dziennikarka prasowa i internetowa. Z wykształcenia ekonomistka, PR-owiec i psycholog komunikacji medialnej. Bliskie jej są tematy dotyczące rynku pracy, przedsiębiorczości i kreatywności. Lubi rozmawiać z ludźmi, poznawać ich historie, również biznesowe. Z pasji – kinomanka.

Tematy

Komentarze (29)

dodaj komentarz
flexio
Jakieś 3 m-ce temu trafiłem na ofertę pracy tego "giganta biznesu" w centrum magazynowym Skarbimierz k. Brzegu. Umowa zlecenie, a wynagrodzenie uzależnione od "wydajności"- czyli nie wiesz ile ci finalnie zapłacą. Polskie firmy są skażone syndromem "pierwotnej akumulacji kapitału". Dlatego długo jeszcze Jakieś 3 m-ce temu trafiłem na ofertę pracy tego "giganta biznesu" w centrum magazynowym Skarbimierz k. Brzegu. Umowa zlecenie, a wynagrodzenie uzależnione od "wydajności"- czyli nie wiesz ile ci finalnie zapłacą. Polskie firmy są skażone syndromem "pierwotnej akumulacji kapitału". Dlatego długo jeszcze "kultura" organizacji i poszanowanie praw pracowniczych będzie daleko w tyle za zachodnimi sieciami handlowymi i korporacjami. Jedynym batem na cwaniaków i ich polskich "kapo" jest bojkot konsumencki. Tak było przed laty, gdy po ujawnieniu wyzysku pracowników Biedronki - spadły jej obroty i musieli szybko zmienić podejście do pracowników. Nawet na lepsze niż u konkurencji..
paradokss
Takie sytuacje mogą się zdarzyć jednostkowo, oczywiście. Tyle że ja jeżdżę do kilku Dino, zależy jak mi po drodze i rozmawiam z ich załogami i nie narzekają, mówią, że jest w porządku. Znajomi też w nich pracują. To co nie jest w porządku, to przy tylu tysiącach sklepów, rozciąganie kilku przypadków na wszystko. Raz, że to nieuczciwe,Takie sytuacje mogą się zdarzyć jednostkowo, oczywiście. Tyle że ja jeżdżę do kilku Dino, zależy jak mi po drodze i rozmawiam z ich załogami i nie narzekają, mówią, że jest w porządku. Znajomi też w nich pracują. To co nie jest w porządku, to przy tylu tysiącach sklepów, rozciąganie kilku przypadków na wszystko. Raz, że to nieuczciwe, dwa, że manipulacja, trzy, że nieprofesjonalne. Pachnie mi to natomiast kampanią zachodnich firm, które próbują wyciąć wybijające się polskie sieci, bo przecież Polak nie może mieć swojej sieciówki. Czyżby pani redaktor stałą się pożyteczną w tym? Pani redaktor, kiedy artykuł o Lidl, Kauflandzie, Biedronce i Rossmannie? Czekamy, bo ta bezmyślność zaczyna mnie irytować.
leszku
Geranizacja Ukranizacja izraelizacja. Michnik powiedzial ze nie pozwolimy Polakom podnieść głowy u siebie w domu.
sterl
Nie chcą zapracować w pocie czoła na kolejne miliardy właściciela ? jaka szkoda..
vyha
skandal że w ogóle muszą pracować
bt5
Reakcja Dino będzie natychmiastowa. Będzie rozwijana sieć automatów sprzedażowych gdzie jedno centrum logistyczne będzie zaopatrywać 100 automatów. No niewiadomo na co licza pracoanicy skoro na ogłoszenia zawsze jest od 100 aplikacji wzwyż. Zadna firma nie będzie w takich układach rozwijać czerwonego dywanu pracownikom. Za PRL to Reakcja Dino będzie natychmiastowa. Będzie rozwijana sieć automatów sprzedażowych gdzie jedno centrum logistyczne będzie zaopatrywać 100 automatów. No niewiadomo na co licza pracoanicy skoro na ogłoszenia zawsze jest od 100 aplikacji wzwyż. Zadna firma nie będzie w takich układach rozwijać czerwonego dywanu pracownikom. Za PRL to do handlu kobiety przechpdził z biur tylko po znajomosci bo możan było kręcic lody na sprzedaży spod lady. No ale dziś nie ma takich mozliwości.
sterl
Za PRL każdy musiał mieć zapewnioną pracę i płacę nawet jak nic nie robił , takie czasy już nigdy nie wrócą, wydajność pracy jest 5 razy wyższa, a płace takie same..
vyha odpowiada sterl
z jakiegoś powodu ten PRL upadł
leszku odpowiada vyha
Hillary Clinton powiedziała publicznie ze inwestowali miliardzy żeby blok wschodni i zzsr upadł z hukem. Już masz powód.
igor81 odpowiada leszku
a skąd te miliardy mieli ? może z wyższej wydajności ?

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki