Bogdan Święczkowski, wbrew Konstytucji, chce karać sędziów TK za działanie w zgodzie z nią – tak wiceminister sprawiedliwości Dariusz Mazur skomentował wszczęcie przez prezesa Trybunału Konstytucyjnego postępowania wobec trojga sędziów Trybunału: Magdaleny Bentkowskiej, Dariusza Szostka oraz Sławomira Patyry.


O wszczęciu przez Święczkowskiego, na wniosek jednego z sędziów TK, postępowania mogącego zakończyć się zarzutami dyscyplinarnymi wobec trojga sędziów Trybunału, poinformowano w czwartek. W opublikowanym wtedy komunikacie wskazano, że postępowanie to „może zakończyć się zarzutami dyscyplinarnymi», a samo w sobie ma na celu wyjaśnienie m.in. „złożenia przez dwójkę sędziów zawiadomienia o niepopełnionym przestępstwie przez pracowników TK», czy też „niewykonywania obowiązków sędziowskich poprzez odmowę orzekania i uczestniczenia w posiedzeniach Zgromadzenia Ogólnego Sędziów TK».
Według TK postępowanie może zakończyć się też „najsurowszym orzeczeniem sądu dyscyplinarnego w postaci złożenia ww. sędziów TK z urzędu».
Wiceminister sprawiedliwości Dariusz Mazur ocenił w piątek na X, że „Święczkowski - znowu wbrew Konstytucji - chce karać sędziów TK za działanie w zgodzie z nią».
Jego zdaniem, sędziowie Trybunału „mieli obowiązek zawiadomić o przestępstwie» i „nie mogą wykonywać swoich obowiązków, dopóki wszyscy prawidłowo wybrani sędziowie TK nie zostaną dopuszczeni do orzekania».

„Każde orzeczenie TK w składzie wylosowanym bez udziału wszystkich sędziów będzie bezprawne. Pan Święczkowski konsekwentnie dąży do pogłębienia kryzysu ustrojowego. My jednak nie ustaniemy w dążeniu do uzdrowienia TK i przywrócenia jego niezależności» - podkreślił Mazur.
Zawiadomienie wybranych w marcu przez Sejm na sędziów TK: Bentkowskiej i Szostka, dotyczyło niedopuszczenia do orzekania pozostałych czworga z wybranych wtedy sędziów Trybunału: Krystiana Markiewicza, Marcina Dziurdy, Anny Korwin-Piotrowskiej i Macieja Taborowskiego.
Śledztwo w tej sprawie Prokuratura Krajowa wszczęła pod koniec kwietnia tego roku. W jego ramach w środę prokuratura postawiła zarzuty dyrektorowi Kancelarii Trybunału Konstytucyjnego Zofii H. oraz komendantowi Straży Trybunalskiej Piotrowi P.
Bentkowska i Szostek wskazywali też w maju, że nie zamierzają uczestniczyć w „wadliwie sformowanych» składach orzekających TK. Z kolei Patyra, wybrany w czerwcu na sędziego TK, który złożył ślubowanie pod koniec lipca br., oświadczył, że nie będzie uczestniczył w jakichkolwiek procedurach związanych z orzekaniem w TK do czasu, aż czworo wybranych w marcu przez Sejm sędziów zostanie dopuszczonych do orzekania.
Tych czworo 9 kwietnia podczas uroczystości w sejmowej Sali Kolumnowej złożyło ślubowanie z formułą, że robią to „wobec prezydenta». Następnie przekazali pisemne roty ślubowań na biurze podawczym Kancelarii Prezydenta RP. Nie objęli jednak urzędów w TK, ponieważ prezes Trybunału Bogdan Święczkowski wskazał, iż wydarzenia w Sejmie z ich udziałem nie może uznać za ślubowanie „wobec prezydenta». Sytuacja tych czworga sędziów pozostaje wciąż przedmiotem sporu.
Jeszcze w początkach maja br. Europejski Trybunał Praw Człowieka zastosował w sprawie tych czworga - w związku z ich skargą - tzw. środek tymczasowy. W jego ramach wskazał polskiemu rządowi, aby właściwe organy powstrzymywały się od utrudniania Korwin-Piotrowskiej, Dziurdzie, Markiewiczowi i Taborowskiemu objęcia i wykonywania obowiązków sędziów TK.
W sumie więc Sejm obecnej kadencji wybrał już osiem osób na stanowisko sędziego Trybunału. Prezydent zaprosił w celu złożenia ślubowania łącznie trzy osoby: wybranych w marcu przez Sejm Bentkowską i Szostka oraz wybranego w czerwcu Sławomira Patyrę.
Na kolejnego - ósmego w tej kadencji Sejmu - sędziego Trybunału wybrany został Maciej Berek - niedawny minister ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu. Posłowie opozycji i prezydencka kancelaria wskazywała - jeszcze przed wyborem Sejmu - na wątpliwości co do spełnienia przez Berka wymogu formalnego w postaci dziesięcioletniej pracy w zawodzie prawniczym. W ub. tygodniu rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz mówił, że prezydent Nawrocki odbierze ślubowanie od Berka, gdy ten przedstawi dokumenty potwierdzające, że spełnia wymogi formalne. (PAP)
nl/ mro/




























































