W przyszłym roku na każdego pracującego przypadnie średnio ponad 38,5 tys. zł obowiązkowych składek. Problem w tym, że coraz trudniej ustalić, na co idą te pieniądze - czytamy w piątkowej „Rzeczpospolitej”.


Składki na ubezpieczenia i fundusze celowe mają w 2027 r. przekroczyć 660 mld zł. Najwięcej pieniędzy trafi do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych – 428,8 mld zł – oraz NFZ – 194,4 mld zł. Składki mają przewyższyć dochody podatkowe budżetu państwa - pisze gazeta.
Składki płacone są od pensji i od większości honorarium. Część płaci pracodawca, część jest bezpośrednio odliczana od pensji brutto. W ten sposób składki stanowią ponad 36 proc. wynagrodzenia brutto - wskazuje „Rz”.
ReklamaZobacz także
„Największy problem w obszarze »podatki versus składki« polega na tym, że ich obecna struktura jest pomnikiem przeszłości, a nie przejrzystą informacją na temat tego, »ile kto płaci i co z tego ma«” – ocenia w rozmowie z „Rz” Marcin Mrowiec, główny ekonomista Grant Thornton. (PAP)
lm/wr/





























































