REKLAMA

"Die Zeit": Pracownicy fabryki MAN nie przyjęli pakietu ratunkowego. "Bunt godności"

2021-04-18 19:18
publikacja
2021-04-18 19:18
fot. Grzegorz Kozakiewicz / FORUM

"63 proc. pracowników fabryki MAN w Steyr w Austrii odrzuciło w zeszłym tygodniu plan przejęcia zakładu przez przemysłowca Siegfrieda Wolfa. MAN chce zamknąć lokalizację, Wolf przedstawił plan ratunkowy, a jednak pracownicy zmietli ten plan z powierzchni ziemi" - pisze w niedzielę tygodnik "Zeit".

"Mają tupet" - brzmiała reakcja niektórych osób na decyzję pracowników zakładów MAN, giganta w dziedzinie pojazdów użytkowych, który należy do niemieckiej grupy Volkswagen. Nawet w samym Steyr było dużo głosów, które nie do końca rozumiały decyzję pracowników.

"Pracownik Steyr jest dumny" - mówi gazecie Ernst Schoenberger. 67-latek jeszcze kilka lat temu był członkiem rady zakładowej w firmie MAN i przez pół wieku był świadkiem historii zakładu. "W końcu mówimy tu o środkach do życia" - podkreśla.

"Koncepcja Wolfa przewidywała, że przedsiębiorstwo będzie w przyszłości produkować dla rosyjskiego koncernu samochodów ciężarowych Gaz, ale nadal także dla MAN (...). Pracownicy mieli zrezygnować z około 15 proc. swoich zarobków netto. (...) Obecnie pracownik na linii produkcyjnej zarabia średnio 2,5 tys. euro netto. Pensje spadłyby do około 2,1 tys. euro. W zakładzie pracuje około 2,4 tys. pracowników; Wolf chciał się zadowolić tysiącem mniej. Czy można się z tym w ogóle zgodzić?" - pisze tygodnik.

Helmut Elmer jest członkiem Rady Zakładowej MAN. Raz po raz musi on stawiać czoła pytaniu, czy głosowanie jego kolegów było godne podziwu i odważne, czy też zbyt ryzykowne?

"Przychodzi inwestor i mówi, że zmniejszę wasze dochody, zlikwiduję prawie połowę waszych miejsc pracy i nawet nie mówię wam, których z was to dotknie - czy to takie zaskakujące, kiedy ludzie mówią, że tak się nie robi? Jasne, w MAN-ie nie zarabia się źle, ale pracownicy pracują na trzy zmiany i są dobrze wykwalifikowanymi pracownikami, na których jest zapotrzebowanie".

"To również kryje się za zeszłotygodniowym głosowaniem pracowników na +nie+: jest to coś w rodzaju buntu godności przeciwko kulturze zarządzania, która kieruje się zasadą +bierzesz albo nie+" - pisze "Zeit".

Teraz "nie tylko 2,4 tys. miejsc pracy w MAN wisi na włosku, ale ponad 8 tys. u dostawców i wiele innych miejsc pracy w mieście, które liczy nieco poniżej 40 tys. mieszkańców" - konstatuje "Zeit".

"Teraz trzeba wrócić do negocjacji z kierownictwem MAN i Grupą VW. Inni inwestorzy również pracują nad koncepcją poprowadzenia tego miejsca w przyszłość jako +zielonego centrum mobilności+. Jedno jest pewne: potrzebne są nowe opcje ratunkowe". Zdaniem gazety "zamknięcie działalności nie jest rozwiązaniem".

Według "Zeit" nie można jednak w pełni zrozumieć tego, co wydarzyło się w fabryce MAN, nie znając jej 150-letniej historii. "Tożsamość Steyr jako zbuntowanego miasta robotniczego sięga jeszcze dalej, do początku XIX wieku, kiedy to nastąpił rozkwit produkcji żelaza. Kiedy w styryjskim Erzbergu wydobywano metalonośne skały, flisacy transportowali surowiec przez rzekę Enns, a noże, łopaty, kilofy i maszyny były następnie wyrabiane w Steyr. (...) Rodzina Werndlów uczyniła z miasta ośrodek przemysłowy ze swoją fabryką broni, która w tamtych czasach eksportowała na cały świat".

"Wkrótce zaczęto produkować słynne rowery, później samochody, traktory, ciężarówki. Samochód Steyr był produktem luksusowym. Legenda głosi, że Bertolt Brecht napisał wiersz reklamowy dla wspaniałego kabrioletu, dostał za niego samochód i zaraz go rozbił (szybko dostał drugi). Miasto Steyr i fabryka - w okresie powojennym znana pod nazwą Steyr-Daimler-Puch AG - były nierozłączne" - przypomina "Zeit".

Z Berlina Berenika Lemańczyk

bml/ mal/

Steyr

Źródło:PAP
Tematy
Konto Firmowe i Karta za bezwarunkowe 0 zł przez rok wraz z premią do 1200 zł

Konto Firmowe i Karta za bezwarunkowe 0 zł przez rok wraz z premią do 1200 zł

Komentarze (13)

dodaj komentarz
itso_jedenproc_na_wolnosc
przykład ze klasa robotnicza zarządza lepiej firma niż zarząd
slawekqs
Niby wszystko ok fajnie jest ale ja ich rozumiem a jak ktoś mówi ,że 2.5tys netto euro to mało to chyba nie byl w rajchu i innych fajnych państwach choc moze Szwajcaria Norwegia moze Irlandia da rade więcej MAN Niepołomice chwalił się chyba ,że nocek nie ma jakos tak a kumplowi to kazali jeździć do agencji 3 razy testy Niby wszystko ok fajnie jest ale ja ich rozumiem a jak ktoś mówi ,że 2.5tys netto euro to mało to chyba nie byl w rajchu i innych fajnych państwach choc moze Szwajcaria Norwegia moze Irlandia da rade więcej MAN Niepołomice chwalił się chyba ,że nocek nie ma jakos tak a kumplowi to kazali jeździć do agencji 3 razy testy na hale i nic z tego a chlop elegancki taki to wpyty kraj a wy cos o 2.5tys
kapitaneo
2,5 tys. euro/ mc to nie za wiele. Oczywiście nikt rozsądny nie przelicza € na PLN bo to szczyt głupoty.
Biorąc pod uwagę koszty życia i siłę nabywczą w Austrii, nawet jeśli jest to ok. 4 tys. zł na rękę to raczej skromnie.
lipsk
Nic nowego .Już od dawna polscy pracownicy koncernów samochodowych w pl zasuwają na pensje swoje i swoich kolegów ze starej ue. Gdyby nie to to ceny samochodów dawno przebiły by sufit dostępności dla klientów w starej ue. Bo rynkiem w pl to się mało kto przejmuje bo dla nas są stare auta .
bangladesznadwisla
Niepołomice są gotowe do rozbudowy...
dario-t
2500 euro netto za prace na linii produkcyjnej? W Polsce po studiach, kursach i znajomości 3 języków zarobisz maksymalnie 4-5 na rękę. Za co i tak powinieneś być wdzięczny. Gdzie tu sprawiedliwość? A później rządzący się dziwią, że połowa młodych i wykształconych wyjeżdża za granicę. I nie robią tego bo tam 2500 euro netto za prace na linii produkcyjnej? W Polsce po studiach, kursach i znajomości 3 języków zarobisz maksymalnie 4-5 na rękę. Za co i tak powinieneś być wdzięczny. Gdzie tu sprawiedliwość? A później rządzący się dziwią, że połowa młodych i wykształconych wyjeżdża za granicę. I nie robią tego bo tam jest lepszy klimat. Robią to bo chcą godnie żyć, a nie zastanawiać się czy starczy do 1-szego.
darius19
trzeba byc elastycznym. Ekonomia/Chinczycy ma gdzies wymagania pracownikow. Tym bardziej ze propozycja przejecia byla sensowna i nie krzywdzaca. W ten sposob niezadlugo zapomnimy o MAN albo przejda na garnuszek charujacego podatnika. Tak jak to u nas w wypadku gornikow.
lukaszslask
Ja tez popieram...
Zapraszamy Mana do Polski,za 5-6 tys netto,czyli mniej wiecej polowe,Polacy tez beda zapieprzac i raczej przy takim wynagrodzeniu nie strajkowac......
wizytator
A kto tyle w Polsce zapłaci? Maksymalnie 3-3,500zł i do tego wymagania. Dwa języki i wyższe wykształcenie plus 5lat doświadczenia. A o kulturze pracy to wieśmany z zarządu to nawet nie słyszeli.
itso_jedenproc_na_wolnosc
I to jest klasa robotnicza ah aż miło się czyta nie dają sobie dmuchać w kasze jestem pełen podziwu i popieram 100% pracowników

Powiązane: Motoryzacja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki