Po ponad 20 latach fabryka Black Red White w Zamościu została zamknięta, a załoga znalazła się na bruku. Jak się okazało, w jej miejscu może powstać osiedle, składające się z siedmiu bloków z garażami podziemnymi. Decyzja należy do Urzędu Miasta.


Zamojskie Zakłady Meblarskie, a następnie fabryka Black Red White, znane m.in. z mebli kuchennych, mogą zostać zrównane z ziemią. Wiosną kierownictwo zdecydowało się na zmniejszenie produkcji, by następnie w pełni przenieść ja do Biłgoraja i Mielca. To nie była pierwszy zakład spod szyldu BRW, którego los został przypieczętowany planem restrukturyzacji.
Jak wówczas zaznaczała firma, co podał "Tygodnik Zamojski", "koncentrujemy produkcję tam, gdzie możemy najlepiej wykorzystać nowoczesne technologie i efektywnie zarządzać kosztami. Naszym priorytetem pozostaje bezpieczeństwo całej Grupy, klientów, partnerów i pracowników". Podając powody decyzji, koncern meblowy przywołał wysokie koszty energii, transportu i wynagrodzeń. W wyniku wygaszenia działalności w Zamościu pracę straciło 160 osób.
Jak się jednak okazuje, z branży meblarskiej niedaleko jest do... deweloperskiej. BRW złożyło bowiem wniosek w urzędzie miejskim odnośnie do ustalenia lokalizacji inwestycji mieszkaniowej na terenach po (nie)dawnej fabryce. Grupa chce tam postawić siedem budynków wielorodzinnych z garażami podziemnymi, zagospodarować teren oraz wykonać niezbędną infrastrukturę techniczną, w praktyce więc powstanie tam osiedle.
Kryzys polskiej branży meblarskiej pogłębia się przez konkurencję m.in. z Chin i Ukrainy - ocenia PFR. "Na rynku niemieckim (najważniejszym kierunku dla polskiego eksportu mebli) po 2019 Chiny wyprzedziły Polskę na pozycji głównego zagranicznego dostawcy mebli" - podają.

opr. aw





























































