REKLAMA

Deklaracje śmieciowe, czyli biznes i podatki

Łukasz Piechowiak2013-05-09 06:00główny ekonomista Bankier.pl
publikacja
2013-05-09 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google
Statystyczny Polak rocznie produkuje ponad 300 kg odpadków. Nie jest to europejski rekord, ale to wciąż dużo. Ustawa śmieciowa ma za zadanie zmienić nasze zwyczaje oraz poprawić gospodarkę odpadami. Na razie jednak jest to tylko kolejny obowiązek administracyjny.

Raczej będzie drożej. Ceny za wywóz śmieci różnią się w zależności od miejsca zamieszkania, regionu, wielkości mieszkania oraz deklaracji, czy śmieci będą sortowane, czy nie. Istotne jest również, co bierze się przy obliczaniu wysokości opłaty. W niektórych miastach jest ona uzależniona od liczby osób w gospodarstwie domowym, w innych zależy od metrażu mieszkania. Może zdarzyć się tak, że wieloosobowa rodzina zapłaci za wywóz śmieci mniej niż osoba mieszkająca sama w dużym mieszkaniu.

W Warszawie mieszkańcy bloków zapłacą nawet 56 zł miesięcznie. Z kolei w małej gminie w województwie dolnośląskim za odpady nieposortowane opłata wynosi 15 zł za osobę, a za posortowane - 10 zł za osobę. Najdrożej będzie w Krakowie, gdzie opłaty dla gospodarstwa jednoosobowego będą się wahać od 48,50 zł do 119 zł miesięcznie. Dla wielu osób oznacza to wzrost kosztów o ponad połowę.

Miasto Segregacja
TAK NIE
Warszawa od. 19,5 zł od os. od. 30 zł od os.
Kraków od 32,5 zł za dom jednorodzinny od 48 zł za dom jednorodzinny
Wrocław 19 zł od os. 28,5 zł od os.
Poznań 12 zł od os. 20 zł od os.
Gdańsk 0,56 zł od m2 0,72 zł od m2
Łódź od 18 zł od osoby od 36 zł od osoby

Nowy podatek

Mieszkańcy muszą składać deklaracje, czy będą segregować odpady. Osoby segregujące płacą niższe stawki. Nie wszędzie jednak obowiązuje ta reguła. W niektórych miejscowościach, a szczególnie w blokach z zsypami, nawet jeżeli jedno gospodarstwo nie będzie segregować odpadów, to wszyscy mieszkańcy zapłacą tyle samo. Słowem, niekiedy nie opłaca się męczyć. Nie wiadomo, czy społeczności lokalnej uda się wywarcie presji na te osoby, które nie będą chciały segregować odpadków.

Dodatkowe utrudnienie to konieczność złożenia deklaracji. Opłata za śmieci to nic innego jak podatek – „opłata lokalna o charakterze podatku” – czytamy. Nowe prawo przerzuca na gminy obowiązek wywozu odpadków, przez co usługa ta staje się dobrem publicznym, gwarantowanym przez państwo. Podobnie jak w przypadku opieki zdrowotnej, pociąga to za sobą konieczność wnoszenia opłat. W służbie zdrowia nazywa się to składką, tutaj mamy do czynienia z opłatą.

Podaj PESEL i wyznanie

Semantyka dla niektórych jest ważna, ale w praktyce odgrywa drugorzędną rolę. O wiele ważniejsza jest konieczność wypełnienia deklaracji śmieciowej. Właściciel mieszkania lub domu musi odpowiedzieć w niej na szereg pytań. Nie wystarczy imię i nazwisko oraz liczba domowników – władze lokalne chcą znać także stopień pokrewieństwa, datę urodzenia, PESEL i wiele innych danych, które w zasadzie są im zupełnie niepotrzebne. Dobrze przynajmniej, że władze nie pytają o wyznanie i preferencje seksualne.


»GIODO wtrąca się w ustawę śmieciową

Deklaracje w wyglądzie przypominają formularze PIT i podobnie jak one wzbudzają niechęć. Wypełnić trzeba raz, ale to wymaga czasu i przygotowania. Na domiar złego dopiero co złożono rozliczenia podatkowe. Zbieżność w czasie jest podwójnie frustrująca.

Śmieci to biznes

Wiadomo, że po wprowadzeniu ustawy śmieciowej raczej będzie drożej i że wiąże się to z dodatkowymi obowiązkami administracyjnymi. Jednak czy to zamieszanie realnie przełoży się na usprawnienie gospodarki odpadami?

Nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak wiele cennych surowców wyrzucamy każdego dnia. Aluminiowe puszki są przetapiane i powtórnie wykorzystywane, makulatura też jest przetwarzana. Nawet butelki typu PET podlegają recyklingowi i można z nich powtórnie zrobić choćby bluzę polarową (podobno wystarczy ok. 40 butelek).

Odbiorcy surowców wtórnych, czyli np. huty, mają określone wymagania co do jakości odbieranego materiału. Ale nie dostają go za darmo – muszą za niego zapłacić. Branża recyklingowa jest wyceniana na 4-5 miliardów złotych rocznie. To dobrze, że odpadki podlegają recyklingowi, ale nie robi się tego dla dobra Matki Natury, ale dla pieniędzy.

Trudno znaleźć pustą puszkę po piwie

Na razie tylko 45% Polaków deklaruje, że segreguje śmieci. Jednak segregacja segregacji nierówna i prawdopodobnie olbrzymi odsetek ludzi robi to źle. Ponad połowa osób, które nie segregują śmieci, nie wierzy, że odpady podlegają recyklingowi. To nie do końca prawda. Większość dużych miast posiada już sortownie, są też społeczni sortownicy. Trudno przejść obojętnie obok puszki z piwem, ale jeszcze trudniej nie zwrócić uwagi na pustą puszkę po piwie. Są one bowiem rzadkością, gdyż znikają w oka mgnieniu.

Ustawa śmieciowa, która wymusi na większej liczbie osób konieczność sortowania śmieci, to dobry sygnał dla przedstawicieli „biznesu śmieciowego”. Z kolei przerzucenie obowiązku odbioru odpadków na gminy prowadzi do konsolidacji rynku. Dzięki temu małe, lokalne monopole recyklerów będą miały zapewniony dochód przez kilkanaście lat.

Łukasz Piechowiak
Bankier.pl

Źródło:
Tematy
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.

Komentarze (11)

dodaj komentarz
~obi1
skoro już posegreguję to;
1; makulatura 0,1 pln/kg
2;folia plastikowa ok.0,3 pln/kg
3;żelazo i stopy od 0,6 pln/kg
itd,itd
więc po co oddawać za darmo?
~Radek
Kochany autorze, jeśli trudno ci jak mówisz przejść obojętnie obok puszki z piwem to ja cię świetnie rozumiem. Więcej nawet - starczy mi jeszcze na dwie puszki! Także zapraszam serdecznie.
p.s. i pustych nie trzeba będzie zbierać ani się kłopotać. Napijemy się za moje i będzie git.
~Mastodąt
A u mnie pójdzie taniej bo wyjdzie 0 zł od odbiorcy. Miasto zarabia na śmieciach tak dużo, że lasy są czyste mieszkańcy nie muszą segregować. A mieszkańcy produkują śmieci nawet do 3 ton rocznie bez jakich kol-wiek obciążeń bo miastowa firma produkuje prąd i ciepło ze śmieci ostatni rok zamknęli z 300 mln zł zysku z tego. Jak się A u mnie pójdzie taniej bo wyjdzie 0 zł od odbiorcy. Miasto zarabia na śmieciach tak dużo, że lasy są czyste mieszkańcy nie muszą segregować. A mieszkańcy produkują śmieci nawet do 3 ton rocznie bez jakich kol-wiek obciążeń bo miastowa firma produkuje prąd i ciepło ze śmieci ostatni rok zamknęli z 300 mln zł zysku z tego. Jak się myśli wcześniej to później i prąd tańszy i ciepło.
~Lubliniczanin
Mieszkam na Śląsku w nie wielkiej miejscowości ok 25 tyś. mieszkańców w małym własnym domku. Do tej pory za pojemnik 240 l/ miesiąc plus segregacja śmieci płaciłem 28 zł/m-c. Wg. nowego naliczenia mam płacić 16 zł/ m-c za śmieci segregowane lub 32 za niesort na osobę, gdzie jest nas piątka w domu.
Pytania do autora tego gniotu:
Mieszkam na Śląsku w nie wielkiej miejscowości ok 25 tyś. mieszkańców w małym własnym domku. Do tej pory za pojemnik 240 l/ miesiąc plus segregacja śmieci płaciłem 28 zł/m-c. Wg. nowego naliczenia mam płacić 16 zł/ m-c za śmieci segregowane lub 32 za niesort na osobę, gdzie jest nas piątka w domu.
Pytania do autora tego gniotu:
1.czego więcej chce mnie nauczyć gmina? i w czyim interesie to leży bo na pewno nie w interesie moim i mojej rodziny!!!
2.Jak do tej pory firmie ASA opłacało się to a w przetargu który do tej pory jeszcze nie został rozstrzygnięty, a w którym ma zostać wyłoniony zwycięzca JUŻ jest drożej????
~ptaszek warszawski
co za niechlujnie przygotowany artykul,w Warszawie domki jedrodzinne to koszt 89zł śmieci segregowanych,lub 137zł niesegregowanych,moja mama lat 88,pojemnik 120 l na miesiąc wystarcza ,koszt 137zł,bo nie da rady posegregować,sąsiad ;4 osoby dorosłe 2dzieci pampersowych,koszt 89zł,no to gzie tu logika i sprawiedliwość społeczna.dziękuję co za niechlujnie przygotowany artykul,w Warszawie domki jedrodzinne to koszt 89zł śmieci segregowanych,lub 137zł niesegregowanych,moja mama lat 88,pojemnik 120 l na miesiąc wystarcza ,koszt 137zł,bo nie da rady posegregować,sąsiad ;4 osoby dorosłe 2dzieci pampersowych,koszt 89zł,no to gzie tu logika i sprawiedliwość społeczna.dziękuję PO i pani HGW ,jużnigdy na was nie zaglosuję!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!nigdyyyyyyyyyyyyyyyyyy
~mkop
Każdy z nas powinien zadeklarować selekcję odpadów. Zwracam uwagę na poniższy art. To gmina ma utworzyć i utrzymać punkty zbiórki w ramach opłaty.pkt 2.
Art. 6r. 1. Opłata za gospodarowanie odpadami komunalnymi stanowi dochód
gminy.
2. Z pobranych opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi
gmina pokrywa koszty funkcjonowania
Każdy z nas powinien zadeklarować selekcję odpadów. Zwracam uwagę na poniższy art. To gmina ma utworzyć i utrzymać punkty zbiórki w ramach opłaty.pkt 2.
Art. 6r. 1. Opłata za gospodarowanie odpadami komunalnymi stanowi dochód
gminy.
2. Z pobranych opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi
gmina pokrywa koszty funkcjonowania systemu gospodarowania
odpadami komunalnymi, które obejmują koszty:
1) odbierania, transportu, zbierania, odzysku i unieszkodliwiania
odpadów komunalnych;
2) tworzenia i utrzymania punktów selektywnego zbierania odpadów
komunalnych;
3) obsługi administracyjnej tego systemu.
~uir
Kilka luźnych tez do rozważenia:

1. Nie ma obowiązku udostępniania żadnych danych. Organ który o nie pyta (czy spółdzielnia, czy jednostka terytorialna), wszystkie dane wedle obowiązującego prawa posiada. Więc czego sie mento głupio pytasz.

2. Udostępnienie danych odbywa się z pogwałceniem zdrowego rozsądku jeśli nie
Kilka luźnych tez do rozważenia:

1. Nie ma obowiązku udostępniania żadnych danych. Organ który o nie pyta (czy spółdzielnia, czy jednostka terytorialna), wszystkie dane wedle obowiązującego prawa posiada. Więc czego sie mento głupio pytasz.

2. Udostępnienie danych odbywa się z pogwałceniem zdrowego rozsądku jeśli nie prawa. Do kompletu danych dostęp ma cieć, panienki ze spóldzielni, sąsiad ze wspólnoty - bo gromadzenie w niektórych przypadkach odbywa się kanałem otwartym, bez żadnych zabezpieczeń.

3. Często nie podano celu przetwarzania danych. Często fałszywie wskazano administratora danych. Często fałszywie wskazano, że ten kto żąda danych będzie je sam przetwarzał - tymczasem wiadomo, że dane zbierane przez spółdzielnie zostaną przekazane do gminy.

4. Pytanie na którym śmietniku będzie można znaleźć te wszystkie deklaracje.

5. W niektórych miejscach wpadli na pomysł by to ubrać w głosowanie czy budynek będzie sortował czy nie. Szwindel polega na tym, że udział w głosowaniu bez wiedzy głosującego zostanie również po cichu "przekształcony" w udzielenie prawa do wypełnienia imiennego formularza (deklaracji) za głosującego. Ciekawy przekręt w spółdzielni, interesujaca nowatorska forma nadużycia prawnego. Większość ludzi nawet nie pomyślała o tej machinacji zachodzącej za sceną.

6. Celem sortowania śmieci jest:
- wydzielenie części rozkładalnych, by produkować z nich gaz lub kompost i minimalizować w ten sposób składowaną objętość,
- wydzielenie strumienia surowców wtórnych, by obniżyć w gospodarce koszty ich pozyskiwania (odpada wydobycie i wstępna obróbka rudy), by na tym zarobić, by zminimalizować ilość składowanych odpadów,
- wydzielenie strumienia odpadów nadających się na paliwo (w instalacjach specjalistycznych).
Niestety proponowane mafijne rozwiązania tworzą system odstający od ideału, niezupełny.
Wedle głupot dystrybuowanych przez mentownię z urzędu miasta, nie ma kategorii sortowniczej, do której mogę wrzucić tłusty kompozytowy karton po mleku czy tłusty papier lub kubek po maśle.
Ulotka napisana przez bezmózgiego miejskiego menta we współpracy z mafiozą prowadzącym śmieciarski biznes w zasadzie każe mi umieścić tego typu odpady w... pozostałych, czyli tym co w zasadzie powinno być rozkładalną częścią kompostowalną.
A może właśnie chodzi im o to, żebym to tam wrzucił i został oskarżony o niesortowanie - a to w celu ściągnięcia haraczu w postaci kary i drugiego haraczu w postaci wyższej opłaty za śmieci niesortowane?
A może powinien sobie zakupić dodatkową usługę - wywóz odpadów niebezpiecznych, traktując wszystkie kompozytowe opakowania (typowy karton po soku czy mleku to papier+plastik+metal) i zatłuszczone papiery?

7. A może to jest tak, że tylko wydawało mi się, że kupuję kompleksową usługę wywozu i utylizacji odpadów? A tymczasem jest inaczej bo mentownia z gminy w porozumieniu z mafią, biorąc ode mnie szmal za tę usługę, ukryła w niej jeszcze koszty mycia przedmiotów zatłuszczonych? To może zwrócicie mi za wodę i ścieki? Szacuję wzrost zużycia o 10% + robocizna + cena detergentu.

Wszystkim osobnikom wymienionym z epitetu w niniejszym komentarzu pozostaje życzyć jednego: stylowego końca w stylu lat '50 na wysypisku śmieci.

A teraz przeproście i oddalcie się szybko.
~oro
Za segregację w Łodzi płacić się będzie 12 zł/os./mies. , a bez segregacji 17,50 zł/os./mies.
~sped
Przescie z wolno rynkowej gospodarki dla konsumeta . w monopol gminy tylko w Polsce tylko za Tuska

Powiązane: Ustawa śmieciowa

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki