REKLAMA
Początek gorący, a to dopiero rozgrzewka! Ruszyły Wakacje na Giełdzie

    Decyzja w sprawie stóp procentowych NBP w maju 2026. RPP nie zaskoczyła rynku

    Krzysztof Kolany2026-05-06 14:50główny analityk Bankier.pl
    publikacja
    2026-05-06 14:50

    Rada Polityki Pieniężnej postanowiła utrzymać stopy procentowe na niezmienionych poziomach. Majowa decyzja RPP była zbieżna z oczekiwaniami rynku i ekonomistów. Jednakże rynki terminowe od kilkunastu tygodni obstawiają podwyżki stóp NBP w dalszej części roku.

    Decyzja w sprawie stóp procentowych NBP w maju 2026. RPP nie zaskoczyła rynku
    Decyzja w sprawie stóp procentowych NBP w maju 2026. RPP nie zaskoczyła rynku
    / NBP

    Na  mocy decyzji Rady Polityki Pieniężnej z 6 maja 2026 r. stopy procentowe Narodowego Banku Polskiego będą kształtować się następująco:

    • stopa referencyjna 3,75% w skali rocznej;
    • stopa lombardowa 4,25% w skali rocznej;
    • stopa depozytowa 3,25% w skali rocznej;
    • stopa redyskontowa weksli 3,80% w skali rocznej;
    • stopa dyskontowa weksli 3,85% w skali rocznej.

    Majowa decyzja Rady Polityki Pieniężnej wpisała się w jednomyślne oczekiwania ekonomistów, którzy nie zakładali zmiany stóp procentowych. Także większość członków Rady w ostatnich tygodniach opowiadała się za utrzymaniem polityki „poczekamy, zobaczymy” (ang. wait and see).

    - Mamy do czynienia z zewnętrznym szokiem podażowym, na który reakcja stopami procentowymi nic by nie dała. W żadną stronę ani przez obniżki, ani przez podwyżki - powiedział w kwietniu członek RPP Ludwik Kotecki.

    Obecnie stopa referencyjna NBP znajduje się na najniższym poziomie od 4 lat i przez poprzednie 12 miesięcy została obniżona łącznie aż o 200 pb. (czyli o dwa punkty procentowe). W ten sposób polityka monetarna w Polsce przeszła ze stanu umiarkowanie restrykcyjnego do lekko ekspansywnego. Czyli sytuacji, gdy stopy procentowe są tak niskie, że już nie hamują inflacji, a za to zachęcają do zaciągania kredytów.

    Od obniżek do podwyżek. Kiedy stopy ruszą w górę?

    W 2025 roku doszło do sześciu kolejnych redukcji kosztów kredytu w NBP, po których stopa referencyjna jest już o 200 pb. niższa, niż była jeszcze wiosną ubiegłego roku. Wszystko zaczęło się w maju, gdy RPP po niemal półrocznym okresie stabilizacji ceny pieniądza zdecydowała się od razu aż na 50-punktową obniżkę. Wtedy Rada oficjalnie mówiła o „dostosowaniu” stóp procentowych i zarzekała się, że to wcale nie jest początek cyklu obniżek. Jak się później okazało, nie była to prawda.

    W czerwcu Rada „odpoczywała” i utrzymała stopy bez zmian. Kolejne cięcie – zaskakujące dla większości ekonomistów-25 pb. – miało miejsce w lipcu, a następne (to już oczekiwane przez rynek) zmaterializowało się we wrześniu. Cięcia były kontynuowane także w październiku, kiedy to Rada obniżyła stopy wbrew oczekiwaniom większości analityków. Kolejnych obniżek doświadczyliśmy także w listopadzie oraz – wbrew niepisanej tradycji – także w grudniu. Ostatnia – mocno zaskakująca i kontrowersyjna obniżka stóp w NBP – miała miejsce na początku marca, gdy już znane były proinflacyjne konsekwencje izraelsko-amerykańskiego ataku na Iran.

    Wszystko wskazuje na to, że marcowe cięcie było ostatnim w tym cyklu i zakończyło proces luzowania polityki monetarnej w Polsce. Za sprawą szoku paliwowego i rosnących miar inflacji cenowej rynek stopy procentowej od początku marca wycenia podwyżki ceny pieniądza w NBP.

    - Instrumenty pochodne w pełni wyceniają, że do pierwszej podwyżki stóp dojdzie we wrześniu, a na początku 2027 r. stopa referencyjna wyniesie co najmniej 4,5% (…) Rynek wyraźnie silniej reaguje na rosnące ceny surowców energetycznych niż członkowie RPP, którzy w ostatnich wypowiedziach dawali do zrozumienia, że w kolejnych miesiącach najbardziej prawdopodobny jest scenariusz braku zmian w polityce pieniężnej  - napisali w środowym raporcie ekonomiści PKO BP.

    - Rada Polityki Pieniężnej pozostawi stopy bez zmian, ale zaostrzy retorykę. Ze względu na odnotowany ostatnio wzrost inflacji oraz przedłużający się konflikt w Zatoce Perskiej RPP będzie chciała zademonstrować, że jest w trybie podwyższonej czujności i że na ewentualne ryzyka, grożące wzrostem inflacji, jest gotowa zareagować nawet podwyżką stóp procentowych – jeszcze przed majową decyzją RPP powiedział PAP ekonomista ING Banku Śląskiego Adam Antoniak.

    Stopy procentowe w  NBP zapewne pozostaną bez zmian przynajmniej do lipca, kiedy to Rada Polityki Pieniężnej zapozna się nową projekcją inflacyjną. Przypomnijmy, że w sierpniu tradycyjnie nie ma posiedzenia decyzyjnego, więc  następnym możliwym terminem podwyżki stóp jest dopiero wrzesień.

    Kogo cieszą niskie stopy procentowe?

    Niskie lub malejące stopy procentowe cieszą dłużników spłacających swe zobowiązania w oparciu o zmienną stopę procentową. W tej grupie znajdują się przede wszystkim osoby zadłużone za zakup nieruchomości, które zaciągnęły swoje zobowiązania przed 2022 rokiem. Jeszcze bardziej ucieszeni będą rządzący politycy, gdyż Skarb Państwa jest największym dłużnikiem w kraju.

    Równocześnie oznaczają one coraz niższe oprocentowanie lokat bankowych oraz obligacji – zarówno tych skarbowych jak i korporacyjnych. Ograniczana jest zatem możliwość sensownego i bezpiecznego inwestowania oszczędności. Nadal jednak w Polsce obowiązują realnie dodatnie stopy procentowe (ex post). To znaczy, że stopa referencyjna NBP przewyższa inflację CPI za poprzednie 12 miesięcy.

    Na godzinę 16:00 zaplanowana jest publikacja oficjalnego komunikatu RPP zawierającego uzasadnienie dzisiejszej decyzji. Jednak więcej światła na politykę monetarną może rzucić czwartkowa konferencja prezesa NBP Adama Glapińskiego. Następne posiedzenie Rady zostało przesunięte na 1-2 czerwca (wobec 9-10 czerwca w pierwotnym harmonogramie).

    Szok energetyczny ogranicza możliwość obniżki stóp, widać pierwsze oznaki rozlania szoku

    Szok energetyczny ogranicza możliwość obniżki stóp, widać pierwsze oznaki rozlania szoku poza ceny energii - ocenia Polski Instytut Ekonomiczny w cotygodniowym raporcie.

    PIE pisze, że wojna na Bliskim Wschodzie uruchomiła nowy szok surowcowy, który zatrzymał trwającą od ponad roku dezinflację w Europie. Ceny energii ponownie powodują wzrost wskaźników cen w strefie euro i w Polsce, ograniczając przestrzeń banków centralnych do dalszego luzowania polityki pieniężnej.

    Inflacja w strefie euro ponownie przyspieszyła i oddala gospodarkę od celu EBC.

    Bezpośrednim źródłem nowego szoku jest wojna na Bliskim Wschodzie i zakłócenia w Cieśninie Ormuz, przez którą odbywa się ok. 35 proc. globalnego morskiego handlu ropą. Według Banku Światowego, ataki na infrastrukturę energetyczną i utrudnienia w żegludze wywołały największy wstrząs podażowy na rynku ropy w historii pomiarów – początkowy ubytek dostaw sięgnął ok. 10 mln baryłek dziennie.

    Ceny energii i surowców pozostają głównym kanałem ryzyka inflacyjnego w 2026 r. Bank Światowy w kwietniowych prognozach przewiduje wzrost cen energii o 24 proc., a ogólnego indeksu cen surowców o 16 proc. Silnie zdrożeją też nawozy – ich indeks ma wzrosnąć o 31 proc., a ceny mocznika o 60 proc. Dla Europy oznacza to dwa kanały transmisji: bezpośrednio wyższe rachunki za energię i koszty transportu oraz pośrednio – ryzyko ponownego wzrostu cen żywności w kolejnych kwartałach przez droższe nawozy i pasze.

    Ceny ropy mogą pozostać podwyższone nawet po wygaśnięciu najostrzejszych zakłóceń. Scenariusz bazowy Banku Światowego zakłada, że największe zaburzenia wygasną w maju, a ruch przez Cieśninę Ormuz wróci do poziomu sprzed wojny dopiero pod koniec 2026 r.

    "Szok energetyczny podwyższy inflację również w Polsce, a w takich warunkach nie ma przestrzeni na obniżki stóp" - pisze PIE.

    (PAP)

    Źródło:
    Przeczytaj w Pulsie Biznesu
    Ochrona zdrowia doszła do ściany. Skąd wziął się kryzys? Oto odpowiedzi na najważniejsze pytania
    Krzysztof Kolany
    Krzysztof Kolany
    główny analityk Bankier.pl

    Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

    Tematy
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.

    Komentarze (8)

    dodaj komentarz
    kch002
    Bledna decyzja z marca o obnizce bedzie skutkowala rosnaca inflacje i wymusi podwyzke juz na jesieni. Jezeli inne banki w Europie zrobia juz podwyzki w czerwcu/sierpniu to nasi decydenci nie beda juz mieli innego wyjscia jak podnosic po wakacjach.
    bha
    Czyli co? Nic nowego, korzystnego dla szczególnie Milionów kredytobiorów i tych Prywatnych i tych firmowych wszystko zostaniepo staremu dalej trzeba będzie i to już od ponad 4,5 roku! Płacić sporo wyższe swoje co miesięczne Raty do sektoro Systemoo???.
    jojo72
    Już za chwileczkę już za momencik jak inflacją wystrzeli to się PO co niektórym pyski pozamykają od tego wiecznego uśmiechania.
    kaczyslaw_
    Do 18% ***flacji to jeszcze baaaaardzo dużo brakuje. Musiałby *** wrócić do koryta, a jaszczomb zacząć drukować, żeby nastąpił wystrzał inflacji.
    street66
    stopy na 1%, likwidacja bezsensownego socjalu , wycofanie sie z kretyństwa ets i będzie dobrze ...
    tomitomi
    ... to drugi poważny błąd RPP w tym roku ,

    Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki