REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Hossa na GPW jeszcze się nie skończyła? OKI i wyniki spółek napędzają rynek

2026-08-05 16:32
publikacja
2026-08-05 16:32
Dodaj Bankier.pl w Google

Polski rynek akcji jest w pozytywnym cyklu, o czym świadczą ostatnie wezwania na akcje spółek, a w najbliższym czasie na GPW możliwe są dalsze zwyżki – ocenia Sobiesław Kozłowski, dyrektor departamentu doradztwa inwestycyjnego w Ipopema Private Investments. Jego zdaniem, dla rynku kluczowe będą wyniki spółek i ustawa o OKI, a czynnikiem ryzyka jest wojna w Ukrainie.

Hossa na GPW jeszcze się nie skończyła? OKI i wyniki spółek napędzają rynek
Hossa na GPW jeszcze się nie skończyła? OKI i wyniki spółek napędzają rynek
fot. zhu difeng / / Shutterstock

"Mam wrażenie, że w obecnym cyklu jesteśmy w około trzech czwartych wzrostów i jest szansa na dalsze zwyżki, dzięki przyzwoitym wynikom spółek. Prócz tego, rynek mogą wspierać napływy środków po wejściu w życie ustawy o OKI, czy też uaktywnienie się inwestorów indywidualnych – powiedział Sobiesław Kozłowski w wywiadzie dla PAP Biznes.

Jak ocenia, saldo napływowe do funduszy akcji polskich ostatnio odbudowuje się. Widoczny jest też duży wzrost zainteresowania usługą doradztwa inwestycyjnego.

"Potencjalne wejście w życie ustawy o OKI byłoby strukturalną zmianą, jeżeli chodzi o saldo napływów. Być może, duzi inwestorzy już się pod to pozycjonują, o czym może świadczyć fakt, że ostatnio WIG20 zachowuje się wyraźnie mocniej niż mWIG40, czy też sWIG80. Może za tym stać także zwiększanie Polski w portfelu, kosztem innych rynków wschodzących, a także poprawa sentymentu do spółek europejskich" – powiedział.

Zgodnie z ustawą czekającą na podpis prezydenta, OKI miałyby wejść w życie 1 stycznia 2027 r. Rząd uważa, że wdrożenie OKI może spowodować, iż na Giełdę Papierów Wartościowych w Warszawie trafi ok. 25 mld zł do 2030 r. i 74 mld zł do 2040 r.

Wakacje na giełdzie

Zdaniem Sobiesława Kozłowskiego, rynek akcyjny jest w pozytywnym cyklu, o czym mogą świadczyć ostatnie wezwania na akcje spółek giełdowych.

"Mamy za sobą okres na giełdzie, kiedy były ogłaszane wezwania na różne spółki, bo ich wyceny były niskie. Teraz są ogłaszane wezwania, bo spółki są atrakcyjne i często mogą być to wezwania po historycznie wysokich cenach. Stoi za tym kapitał, który szuka tutaj szans i potrzebuje uprawdopodobnić swoje strategie, czy też ekspansję zagraniczną. To może być dodatkowym triggerem dla naszej giełdy" - powiedział.

"Na razie jeszcze nie mamy stanu euforii, w tym sensie, że nie ma dużych serii IPO czy wezwań. To sygnalizuje, że jeszcze nie jesteśmy na zaawansowanym etapie wzrostu, ale mamy wezwania po wysokich historycznych cenach, co może sygnalizować, że rynek akcyjny jest w pozytywnym cyklu" - dodał.

Rynek gotowy na impuls, ale wojna na Ukrainie to nadal ogromne ryzyko 

Jak poinformował, uśredniony wskaźnik P/E, czyli cena do zysku spółek z indeksu WIG, prognozowany na 12 miesięcy, wynosi dla tego indeksu ok. 11,2-11,4.

"Jest to wynik na poziomie średnim, biorąc pod uwagę okres od 2006 r. Nie jest to bardzo atrakcyjna wycena, ale nie jest też drogo. Wyróżnia się natomiast wskaźnik P/BV, czyli cena do wartości księgowej, co wynika z tego, że wyniki spółek się poprawiają. Tutaj odchylamy się od tej długoterminowej średniej w górę" - powiedział.

Poinformował, że uśredniony wskaźnik P/BV dla WIG jest aktualnie na poziomie 2,0x, prognozowany na koniec 2026 r. jest na 1,96x, a na koniec 2027 r. na poziomie 1,79x.

Jego zdaniem, by wskaźniki dla WIG poprawiły się, potrzebny byłby mocny impuls.

"Do tego potrzebny byłby istotny trigger. Póki co rynek czeka na taki impuls, mogą to być wyniki za drugi kwartał spółek z segmentu konsumenckiego albo jakaś udana premiera, czy też zapowiedź kampanii marketingowej w segmencie gamingowym" - powiedział.

"Na ten moment poprawia się sentyment do rynków wschodzących. Dobra dynamika PKB Polski wspiera wyniki spółek i po schłodzeniu w kwietniu czy w marcu widać powrót płynności, szukania stóp zwrotu w naszym kraju" - dodał. Sobiesław Kozłowski uważa, że jednym z ryzyk jest wojna w Ukrainie.

"Czynnikiem, który trudno teraz jednoznacznie skwantyfikować, jest wojna w Ukrainie. Pojawiają się obawy, że po jesiennych wyborach w Rosji nastąpi mobilizacja i eskalacja konfliktu, czy hybrydowe ataki. To jest czynnik ryzyka" - powiedział.

"Z drugiej strony mamy sygnały o efektywnym zmniejszeniu mocy wytwórczych rosyjskich rafinerii, czy też o spadku rezerw walutowych Rosji. To pokazuje, że presja finansowa tam narasta, co mogłoby być przyczyną ewentualnej deeskalacji. Jest to czynnik niepewności w średnim terminie, ale z jakąś szansą na rozstrzygnięcie w nieco dłuższym horyzoncie" - dodał.

Wyniki spółek i OKI kluczowe dla warszawskiej giełdy 

Jego zdaniem, aktualnie kluczowe dla rynku są: kwestia decyzji prezydenta RP dot. ustawy o OKI oraz wyniki spółek.

"Wyniki mogą mieć znaczący wpływ na zachowanie spółek, w szczególności średnich i małych, które odstają od mocnego WIG20. Relatywna słabość +maluchów+ byłaby dynamicznie nadrobiona w przypadku pozytywnego zaskoczenia wynikami, co zwiększyłoby aktywność krajowych inwestorów dominujących w segmencie małych spółek" - powiedział Sobiesław Kozłowski.

"Pytanie, w jakim stopniu wysokie ceny miedzi, czy zmienne ceny srebra wpłynęły na wyniki KGHM, to będzie ciekawe. Widzimy też poprawę sentymentu do Allegro, zobaczymy, jakie będą wyniki spółki i czy w najbliższym czasie nastąpi porozumienie z InPostem. Niedługo też poznamy wyniki LPP i Modivo, to będzie takie +sprawdzam+ co do sentymentu do sektora odzieżowo - obuwniczego" - dodał.

Sobiesław Kozłowski zwrócił uwagę na CD Projekt.

"Wydaje się, że niedługo CD Projekt może coś zakomunikować. Pytanie, czy to nastąpi i czy dostaniemy więcej informacji odnośnie tak zwanych projektów nieujawnionych. Jeżeli byłaby taka komunikacja, to mogłoby to spowodować odświeżenie fundamentalnego sentymentu do spółki" - powiedział.

Co pozostaje atrakcjne? Spółki konsumenckie i banki 

W opinii dyrektora departamentu doradztwa inwestycyjnego w Ipopema Private Investments, obecnie atrakcyjne są wyceny spółek konsumenckich.

"Jeżeli chodzi o to, który segment jest najbardziej atrakcyjny, patrząc po największych spółkach, to wydaje mi się, że są to spółki konsumenckie, czyli m. in. segment odzież-obuwie. W przypadku tych spółek są co prawda pewne czynniki niepewności, ale w razie zmniejszenia tych ryzyk, byłby duży potencjał do poprawy" - powiedział.

"Jeżeli chodzi o sektor bankowy, to poprawa globalnego sentymentu do banków europejskich sprzyja notowaniom polskich spółek z tego segmentu. Konferencje wynikowe banków sygnalizują, że cykl spadku marży odsetkowej netto może dobiegać końca. To byłoby pozytywnym zaskoczeniem i wspierałoby sentyment do sektora" - dodał.

Uważa on, że w grupie spółek wysoko wycenianych są niektóre spółki z sektora budowlanego.

"Jeżeli chodzi o sektor IT, to wydawało się, że lider tego sektora jest wysoko wyceniany, ale ostatnio poprawił się sentyment do spółek z segmentu SAAS. Być może backlog i wyniki za drugi kwartał będą odświeżeniem sentymentu. W sektorze Oil&Gas mamy wysokie marże na dieslu i benzynie oraz wysokie ceny gazu, co wydaje się sprzyjać Orlenowi. Przekonamy się o tym 6 sierpnia, kiedy spółka przedstawi wyniki" - powiedział.

Hossa AI dopiero się rozkręca? 

Jego zdaniem, hossa na spółkach AI, z uwagi na skokowy wzrost przychodów i marże, ma podstawy fundamentalne.

"Skokowo rosnące przychody i niedobór mocy obliczeniowej wywiera presję na CAPEX, a gigantyczne nakłady inwestycyjne napotykają na +wąskie gardła+ jak chipy, pamięć HBM czy dostęp do energii elektrycznej. Ostatecznie, dopóki rośnie popyt na moc obliczeniową, dopóty hossa ma podstawy, choć oczywiście co jakiś czas będą następowały korekty znoszące znaczące części wzrostów. W scenariuszu bazowym zakładam kontynuację wzrostów NASDAQ czy S&P500 do końca roku" - powiedział Sobiesław Kozłowski.

"Pytanie, czy te napięcia związane z niedoborem pamięci i chipów, nie zostaną zmniejszone przez potencjalny wzrost mocy wytwórczych w Chinach. Z jednej strony niby tego się obawiamy, ale z drugiej strony to by mogło zmniejszyć trochę presję na CAPEX-y i poprawić ekonomikę dostawców usług chmurowych. Suma summarum, wydaje mi się, że to jeszcze nie jest koniec hossy w segmencie AI" - dodał.

Jego zdaniem, widoczna jest też poprawa sentymentu do sektorów mocno przecenionych, czy to biotechów, czy to dostawców usług SAAS co oznacza, że następuje rotacja ze spółek Magnificent7 do spółek value, czyli do niżej wycenianych sektorów.

Paulina Bełżecka (PAP Biznes)

pam/ gor/

Źródło:PAP Biznes
Tematy

Komentarze (1)

dodaj komentarz
tomitomi
dobre dobre ; OKI - fackulec !!

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki