REKLAMA
Początek gorący, a to dopiero rozgrzewka! Ruszyły Wakacje na Giełdzie

    Czy Polska przyjmie euro w 2018 roku?

    Łukasz Piechowiak2014-04-28 06:00główny ekonomista Bankier.pl
    publikacja
    2014-04-28 06:00

    W ostatnich latach temat wejścia Polski do strefy euro zszedł na drugi plan. Kolejni ministrowie finansów oraz premier odżegnują się od przyjęcia wspólnej waluty ze względu na przeciągający się kryzys finansowy w strefie euro. To wcale nie oznacza, że polski rząd zrezygnował z przygotowań do wejścia do eurostrefy. Wiele przesłanek wskazuje na to, że stanie się to już w 2018 roku.

    Jedną z nich jest przyjęty przez Radę Ministrów Wieloletni Plan Finansowy na lata 2014-17. Co prawda nie podano w nim daty, ale wyraźnie zasugerowano, że rząd zintensyfikuje działania na rzecz dalszej integracji Polski ze strefą euro. „Jest to strategiczny cel Polski” – czytamy w dokumencie.

    Rząd przyznaje, że obecne problemy strefy euro nie wynikają z wprowadzenia wspólnej waluty, tylko nieodpowiedzialnego prowadzenia polityki gospodarczej przez niektóre państwa oraz słabość niektórych rozwiązań instytucjonalnych strefy. Stąd nasze przyjęcie europejskiej waluty zależne będzie nie tylko od spełnienia przez Polskę kryteriów konwergencji, ale także poprawy wymienionych czynników destabilizujących strefę.

    Czekamy na świnie

    Kryzys jeszcze się nie skończył – Hiszpania, Grecja i Portugalia to grupa krajów strefy euro złośliwie określana skrótem PIGS, które wciąż borykają się z olbrzymim zadłużeniem, wysokim bezrobociem i ogólną stagnacją gospodarczą. Jednak na horyzoncie widać pierwsze oznaki poprawy: z prognoz OECD wynika, że w 2015 roku PKB Portugalii zwiększy się o 1,1% wobec 0,4% w 2014 roku, Hiszpanii o 1% wobec 0,5% w 2014 roku, a Grecji o 1,8% wobec -0,4% w roku poprzednim. W krajach tych powinno się także obniżyć bezrobocie. Zatem ostrożnie można przyjąć, że najbardziej kłopotliwi członkowie strefy euro powoli wstają z kolan.

    Unia bankowa

    Kolejna istotna sprawa, która będzie miała decydujący wpływ na nasze przyjęcie euro to wzmocnienie rozwiązań instytucjonalnych. Chociaż w dokumencie nie napisano tego wprost, to owe wzmocnienie polegać ma na stworzeniu unii bankowej. Jej powstanie powoli staje się faktem – już w listopadzie 2014 roku EBC weźmie pod nadzór 128 największych europejskich banków i 6 tys. mniejszych.

    W maju 2016 roku system ma być już prawie w pełni zharmonizowany – będą obowiązywać wspólne procedury pomocowe dla zagrożonych instytucji finansowych czy gwarantowanie depozytów. Słowem, to w tym roku najprawdopodobniej rząd Polski rozpocznie marsz w kierunku wypełnienia kryteriów ERM II, czyli m.in. utrzymania stabilnego kursu walutowego, którego wahania nie mogą przekroczyć 15%.

    Wzmocnienie polskiej gospodarki

    Następny krok to nacisk na wzmocnienie potencjału polskiej gospodarki. Z szacunków MF wynika, że w następnych latach wzrost gospodarczy będzie oscylować w granicach 3,5%-4%, a stopa bezrobocia liczona metodą BAEL zmaleje poniżej 9,5%. W 2015 roku Polska gospodarka ma wzrosnąć o 3,3%, a stopa bezrobocia obniżyć się do 10,3% z 10,6% zgodnie z metodologią OECD.

    Równocześnie resort finansów będzie stawiać na dalsze uszczelnienie systemu podatkowego, m.in. w zakresie ściągalności VAT-u. Podstawowa stawka tego podatku ma powrócić już w 2017 roku, co w tym roku winno dać silniejszy impuls do rozwoju i utrzymania koniunktury… czyżby z okazji właśnie akcesji do strefy euro? Równocześnie w tym roku PKB per capita w Polsce wyniesie ok. 75% średniej UE, co sprawia, że przyjęcie nowej waluty byłoby o wiele mniej bolesne dla przeciętnego obywatela.

    Spokojne rządy w koniunkturze

    Inny ważny czynnik to przygotowanie legislacyjno-techniczne. W warunkach zawieruchy politycznej może to być trudne. Tak naprawdę to właśnie kształt sceny politycznej będzie miał decydujące znaczenie przy podejmowaniu decyzji o przyjęciu euro. Platforma Obywatelska, biorąc pod uwagę prognozy gospodarcze, liczy na to, że wyraźnie poprawi się sytuacja gospodarstw domowych, które wówczas będą przychylniej patrzyły na przyjęcie wspólnej waluty.

    Równocześnie z planu wynika, że ważne reformy gospodarcze będą odwleczone w czasie, a to pozwala partii rządzącej na swobodne uczestniczenie w grze wyborczej i jeśli uda jej się wygrać w 2015 roku, to zapewne dopiero wówczas powstanie klimat do wdrożenia całego pakietu ustaw mającego przybliżyć nas do strefy euro. To sprawia, że zgodnie z kalendarzem wyborczym najrozsądniejszym terminem przyjęcia wspólnej waluty będzie koniec 2018 roku lub początek 2019 roku.

    Łukasz Piechowiak
    główny ekonomista Bankier.pl
    Źródło:
    Tematy
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.

    Komentarze (36)

    dodaj komentarz
    ~Jeroen
    Bojebalo was calkiem nigdy euro nie bedzie w polsce
    ~Old_X
    Od głodu, wojny, i euro chroń nas polityku!

    Arthur C. Clarke w "Odysei Kosmicznej 3001" przewidywał upadek państwa narodowego
    w latach 2000-2050.
    Euro powinniśmy przyjąć dopiero wtedy gdy Europa przekształci się w federację na wzór USA.
    Wkurza mnie że wtedy Niemcy byli by swego rodzaju szlachtą ale:
    wtedy
    Od głodu, wojny, i euro chroń nas polityku!

    Arthur C. Clarke w "Odysei Kosmicznej 3001" przewidywał upadek państwa narodowego
    w latach 2000-2050.
    Euro powinniśmy przyjąć dopiero wtedy gdy Europa przekształci się w federację na wzór USA.
    Wkurza mnie że wtedy Niemcy byli by swego rodzaju szlachtą ale:
    wtedy było by bezpieczniej w całej Europie.
    Gaz n.p. byłby w jednej cenie dla wszystkich itd/itp.
    Myślę też że szybciej postępowało by wyrównanie poziomu płac.
    A Polska byłaby taką ścianą wschodnią.
    Bez trującego przemysłu, z dużą ilością lasów
    moglibyśmy zarabiać na turystyce.

    ~Damian
    Źle myślisz, nie powinniśmy przyjmować Euro wcale!
    Finalizowalibyśmy tym samym neomarksistowski plan socjalistycznej Europy, gdzie kraje zostają pozbawione własnej suwerenności.

    https://www.youtube.com/watch?v=kPLi3Y_ySCw
    ~Mario
    Ja się zgadzam na euro po kursie 1,10zł/€
    ~Gosc
    Jestem na emigracji. Chce by Polska zostala przy zlotowkach. Bedzie to lepsze i dla nas i dla polakow w kraju. "Mysle ze rok 2222 jest dobrym rokiem na wprowadzenie EURO" JKM
    ~2222
    ... no to ja cię przebiję, proponuję koniec świata wg SAP - 31.21.9999 :)))
    ~oRkA
    Już myślałem, że znowu chcą u nas organizować EURO :)
    ~Miszamiszowski
    Hej znawco, jak juz to Irlandii i Wloch. Jak kogos poprawiasz to sie doucz a nie farmazony gadasz. prawidlowa nazwa to PIIGS.
    ~reme_k
    panu redaktorowi jednej literki zabrakło PIGS=Portugal, Ireland, Greece, Spain
    ~qq
    Bezmyslni politycy zadłużają kraj na potęgę. Mnie jest to obojętne w jakiej walucie rozlicza się transakcję (i tak częst płacę kartą), mnie inetersuje to, kto spłaci gigantyczne długi zaciągniete na rozbudowę kraju? Wiem, że długi mają to do siebie, że rollowane, robią się coraz droższe.. Propozycja Korwina sprzed 20 lat o konstytucyjnym Bezmyslni politycy zadłużają kraj na potęgę. Mnie jest to obojętne w jakiej walucie rozlicza się transakcję (i tak częst płacę kartą), mnie inetersuje to, kto spłaci gigantyczne długi zaciągniete na rozbudowę kraju? Wiem, że długi mają to do siebie, że rollowane, robią się coraz droższe.. Propozycja Korwina sprzed 20 lat o konstytucyjnym zakazie zadłużania państwa nie była taka głupia. Obecnie zauważyłem z zainteresowaniem, ze wielu kandytatów do parlamentu UE postuluje, aby w regionach to mieszkańcy mieli możliwość decydowania o wydatkach powyżej iluśtam milionów w referendach. To jest takie małe ziarenko rozsądku w nadchodzących naprawdę cięzszych czasach.

    Powiązane: Strefa euro

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki