REKLAMA

Coraz mniej bezrobotnych. Kiedy wzrosną płace?

Łukasz Piechowiak2015-04-24 13:21główny ekonomista Bankier.pl
publikacja
2015-04-24 13:21
Dodaj Bankier.pl w Google

Spadek rejestrowanej stopy bezrobocia w marcu nie jest zaskoczeniem. Coraz mniej ludzi rejestruje się w urzędach pracy, część jest wykreślana z ewidencji z przyczyn formalnych, inni korzystają z publicznych programów wsparcia zatrudnienia lub zwyczajnie emigrują.

Coraz mniej bezrobotnych. Kiedy wzrosną płace?
Coraz mniej bezrobotnych. Kiedy wzrosną płace?
/ FORUM

Dzisiejsze dane GUS okazały się zgodne z wcześniejszymi doniesieniami Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej. Bazując na tych danych, także rynkowi analitycy szacowali marcową stopę bezrobocia właśnie na 11,7%. W lutym GUS podał stopę bezrobocia na poziomie 12%.

Zdaniem resortu pracy stopa bezrobocia w wakacje powinna spaść poniżej 10%. Wiele wskazuje, że tak może być - prognozy wzrostu gospodarczego sugerują, że rynek pracy raczej będzie się rozwijał. Do tego dochodzi wzrost zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw, a większy popyt na pracę przekłada się na wzrost wynagrodzeń, co widać było po bardzo udanym odczycie wartości przeciętnego wynagrodzenia w marcu, które wyniosło ponad 4,2 tys. zł (ponad 3 tys. zł netto).

Z danych Eurostatu, który podaje stopę bezrobocia mierzoną metodą BAEL wynika, że Polska należy do tych państw UE, które odnotowują jeden z najniższych wskaźników bezrobocia - 7,8%. Dla porównania w Portugalii jest to ponad 14%, w Grecji - 25,7%, we Włoszech - 12,7%, w Słowacji - 12,3%, na Litwie - 10%. Lepiej jest u naszych sąsiadów Czechów, którzy odnotowują 5,5% wskaźnik bezrobocia, w Niemczech wynosi on 4,8%.

Wakacje na giełdzie

Bezrobocie spada, ale narzekają wszyscy

Spadek bezrobocia to konsekwencja lepszej koniunktury w gospodarce, ale w przypadku państwowych rejestrów, zwłaszcza tuż przed wyborami, zawsze pojawiają się wątpliwości dotyczące wielkości wpływu kwestii kwestii formalnych i metodologicznych na wskaźnikowy sukces ekonomiczny.

ZOBACZ TEŻ:#niewracam Czy zamierzasz emigrować? [ANKIETA]

Z drugiej strony pracodawcy coraz częściej narzekają na to, że nie mogą znaleźć odpowiednich pracowników. Pracownicy zaś mają pretensje o to, że praca faktycznie pracodawcy oferują zatrudnienie, ale za 1200 zł na podstawie "umowy śmieciowej".

Niskie płace to jeden z najważniejszych problemów ekonomicznych w Polsce - wyraźnie odstajemy od reszt państw UE nawet biorąc pod uwagę relacje do stosunkowo wysokiego poziomu wydajności pracy. Jeżeli do początku lat 20-tych XXI wieku (zakończenia dopłat UE) nie dojdzie do wyrównania poziomu płac ze średnią UE, to Polsce nie tylko grozi wyludnienie, ale także poważny kryzys finansów publicznych.

Bezrobocie w regionach UE

Z najnowszych danych Eurostatu odnośnie do poszczególnych regionu UE wynika, że najniższa stopa bezrobocia jest w Pradze i Bawarii - po 2,5%. Na 10 regionów z najniższą stopą bezrobocia aż 9 przypada w Niemczech. Najgorzej jest w Hiszpanii - w Andaluzji stopa bezrobocia przekracza 34%. W Grecji Zachodniej wynosi ono ponad 28%. Na 10 regionów UE z najwyższą stopą bezrobocia 6 leży w Hiszpanii a 4 w Grecji. W Polsce najniższa stopa bezrobocia jest w woj. mazowieckim (7,2%) i woj. wielkopolskim (7,6%), a najwyższa (wg Eurostatu) w woj. podkarpackim (14%) i świętokrzyskim (11,4%) - z kolei wg urzędów pracy najwyższa rejestrowana stopa bezrobocia jest w woj. warmińsko-mazurskim (19,6%).

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Bolesny cios dla Aliora, drobna korekta dla gigantów. Wyrok TSUE podzielił sektor bankowy
Tematy

Komentarze (53)

dodaj komentarz
~yyyyy
bezrobocie spada bo nikogo tu juz niema he he
lepiej miec emeryture zachodnia niz zusowska np chociaz min.rostowski twierdzi ze woli zus ja jakbym mial po cichu angielska tez bym twierdzil ze wole zus
rodacy inwestuja zagranica niz w polsce przynajmniej nikt ich nie okrada i nie musza pracowac do 67 roku a wsumie niechce mi
bezrobocie spada bo nikogo tu juz niema he he
lepiej miec emeryture zachodnia niz zusowska np chociaz min.rostowski twierdzi ze woli zus ja jakbym mial po cichu angielska tez bym twierdzil ze wole zus
rodacy inwestuja zagranica niz w polsce przynajmniej nikt ich nie okrada i nie musza pracowac do 67 roku a wsumie niechce mi sie komentowac wypowiedzi i dzialan rzadu PO- PSL
tym pprezydenta jakby tu byla zielona wyspa to by pan Tusk nie s.....................ł za kaską
to juz o nim nie ladnie swiadczy wiec szkoda czasu na te wypociny rzadzacych podobno maja pokonczone szkoly a wyglada na nieukonczone przedszkole tylko czemu narod to kupuje
prawda jest taka ze powinien klaniac sie prokurator jesli bylby niezalezny
inwestowisko-pl
Do rynku w którym to pracownik dyktowałby warunki pracodawcy jest jeszcze daleko, chociaż w niektórych branżach już teraz obserwuje się "rynek pracownika". Wszystkie, rządowe programy tak naprawdę tylko maskuję prawdziwe bezrobocie. Przydałby się system jak w Niemczech, gdzie urzędnik dostaje prowizję za każdego bezrobotnego,Do rynku w którym to pracownik dyktowałby warunki pracodawcy jest jeszcze daleko, chociaż w niektórych branżach już teraz obserwuje się "rynek pracownika". Wszystkie, rządowe programy tak naprawdę tylko maskuję prawdziwe bezrobocie. Przydałby się system jak w Niemczech, gdzie urzędnik dostaje prowizję za każdego bezrobotnego, któremu znajdzie pracę. Tymczasem w Polsce lepiej jest zaproponować nauczycielowi zamiatanie ulic, bo innej pracy nie ma, a z czasem pozbawić go zasiłku, aby statystyki były odpowiednie.

Inna sprawa, że Polacy (a przynajmniej większość) jest mało elastyczna, jeżeli chodzi o pracę. Od przekwalifikowania w razie potrzeby po zmianę miejsca zamieszkania. Polak lubi rutynę i najchętniej przepracowałby całe swoje życie w jednej firmie. Te czasy dawno minęły, więc zamiast biadolić jak to jest źle wypadałoby działać. Dla chcącego nic trudnego.
~racjapanieracja
No, wlasnie dlatego branie kredytu hipotecznego to utrata mobilnosci, co w tych czasach oznacza czesto ekonomiczne samobojstwo.
~DanielP
A ja jestem bezrobotny ?! Z polski wyjechałem 10 lat temu
~plazowicz
Miliony ukrytego bezrobocia choćby w (hojnie dotowanych) rolnictwie i górnictwie. O jakiej alternatywnej rzeczywistości więc ten głupawy artykuł?
~kjlk
rolnik to nie bezrobotny . zarabia na rolnictwie.
~plazowicz odpowiada ~kjlk
Zarabia bo płynie do niego rzeka pieniędzy od sprzedajnych polityków. Zabierz te pieniądze i nie ma 95% tzw. polskich rolników. Zostają tylko ci z 300 hektarami i inni ogrodnicy. Resztę popytu zaspokaja import.
~BardziejPoważny odpowiada ~plazowicz
To właśnie Ci z 300ha żyją z kasy UE. Maluchy żyją z pracy na roli, bo chyba nie sądzisz, że ktoś za 1000 czy 3000 PLN rocznie to leży, bo mu już wystarczy.
~erererer
ja uznałem że po co wyjeżdżać, emigranci poprawiają swój los w innych krajach ale jednocześnie regulują pozytywnie rynek pracy w polsce dążąc do deficytu siły roboczej, niedługo dzięki temu pracodawcy zaczną się prześcigiwać w lepszych płacach co w sumie już teraz się dzieje w moim środowisku, firmy zaczynają wydzierać sobie zwykłych ja uznałem że po co wyjeżdżać, emigranci poprawiają swój los w innych krajach ale jednocześnie regulują pozytywnie rynek pracy w polsce dążąc do deficytu siły roboczej, niedługo dzięki temu pracodawcy zaczną się prześcigiwać w lepszych płacach co w sumie już teraz się dzieje w moim środowisku, firmy zaczynają wydzierać sobie zwykłych prymitywnych szeregowych pracowników którzy dostają propozycje lepszych płac, firmy wiedzą że nie ma już wielu takich osób którym chce się w polsce pracować i z powodu tego że nie ma już prawie żadnych bezrobotnych poza leniami i nierobami podkradają sensownych ludzi od konkurencji, narazie nie są to duże zmiany ale trend zaczyna być zauważalny
~frererwer
A na końcu firmy zaczną się wynosić do Indii czy innego Bangladeszu. Bo po co zatrudniać w Polsce szeregowego pracownika za 1000 dolarów, jak można zatrudnić jakiegoś Hindusa za 100 dolarów. Tym bardziej, że im więcej ludzi wyjeżdża z Polski, tym mniejszy mamy rynek konsumpcyjny, a w takich Indiach liczba ludności rośnie i popyt A na końcu firmy zaczną się wynosić do Indii czy innego Bangladeszu. Bo po co zatrudniać w Polsce szeregowego pracownika za 1000 dolarów, jak można zatrudnić jakiegoś Hindusa za 100 dolarów. Tym bardziej, że im więcej ludzi wyjeżdża z Polski, tym mniejszy mamy rynek konsumpcyjny, a w takich Indiach liczba ludności rośnie i popyt coraz większy...

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki