REKLAMA

Polska - płacowy Meksyk Europy

2015-03-17 16:12
publikacja
2015-03-17 16:12
Thinkstock

Tylko 3981,75 zł brutto wynosi przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw. To równowartość 2840,62 zł netto. To dużo? Dla więcej niż połowy Polaków na pewno. Niestety, przeciętny pracownik sektora przedsiębiorstw zarabia mniej niż równowartość 1 tys. euro. To mniej niż wynosi wartość pomocy socjalnej dla jednego bezrobotnego w Luksemburgu.

(Thinkstock)

Przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw dotyczy osób, które pracują w firmach zatrudniających co najmniej 9 pracowników. Jest to wskaźnik, który służy do obliczania np. składek do ZUS-u, prognozy wpływów budżetowych, etc. Jednak w kiepski sposób oddaje on rzeczywistą strukturę wynagrodzeń w skali całego kraju.

Meksyk Europy

Z analizy Bankier.pl wynika, że przeciętny podatnik podatku dochodowego od osób fizycznych, z wyłączeniem emerytów i rencistów, w 2013 roku uzyskiwał średni miesięczny dochód w wysokości ok. 2 tys. zł netto. W Meksyku przeciętne wynagrodzenie to ok. 550 dolarów miesięcznie, więc wielkiej różnicy między Polakami a Meksykanami nie ma.

Oczywiście nie każdy pracuje przez cały rok, nie każdy pracuje na pełen etat i nie każdy ma umowę o pracę – dlatego nawet na te dane należy patrzeć z dużym dystansem.

System naliczania wynagrodzeń w Polsce jest tak skomplikowany, że pracownicy często sami nie wiedzą, ile kosztuje łącznie ich zatrudnienie i jak się oblicza kwotę netto. Pensja w wysokości 4 tys. zł brutto to nieco ponad 2850 zł netto, ale całkowity koszt takiego wynagrodzenia to ponad 4829 zł.

Różnica pomiędzy kwotą, którą musi na nasze pensje zabezpieczyć pracodawca, a tym co otrzymujemy na rękę to tzw. klin podatkowy, który wynosi dokładnie 41%. Mieszczą się w nim wszystkie podatki i składki m.in. na ubezpieczenie emerytalne, ubezpieczenie zdrowotne i ubezpieczenie rentowe.

Zadziwiające jest to, że młodego człowieka na lekcjach ekonomii lub przedsiębiorczości uczy się o prawie rynków Say’a, a nie tłumaczy się im, jak liczy się wynagrodzenie netto od różnych rodzajów umów funkcjonujących w polskim obrocie gospodarczym.

Czy warto podnosić kwotę wolną?

W ostatnim czasie wielką karierę zrobiła wizja podniesienia kwoty wolnej od podatku. Prawdą jest, że jest ona rażąco niska - bo wynosi tylko 3091 zł rocznie - w stosunku do innych państw europejskich i nawet niektórych krajów tzw. Trzeciego Świata. Jednak podatek dochodowy stanowi tylko ok. 5% łącznych kosztów całego wynagrodzenia (część podatku odliczana jest od ubezpieczenia zdrowotnego) lub jak kto woli – 14% klina podatkowego.

Podniesienie kwoty wolnej do 20 tys. zł rocznie sprawiłoby, że osoba otrzymująca przeciętne wynagrodzenie nie zapłaciłaby podatku dochodowego w ogóle, czyli zyskałby ok. 280 zł netto miesięcznie, a pracownik otrzymujący płacę minimalną (1750 zł brutto; 1286 zł netto) prawdopodobnie dostałby dodatkowo ok. 1 tys. zł zwrotu z podatku rocznie. Budżet państwa straciłby ok. 10 mld zł wpływów, a koszty recyklingu podatkowego związanego z przelewaniem zaliczek na podatek byłby liczony w milionach złotych.

Słowem – duża kwota wolna nie zwiększyłaby znacząco dochodów netto ludności. Stąd jej podwyższanie – chociaż jest sposobem nacisku na władzę, tak naprawdę nie rozwiązuje problemu bardzo niskich realnych wynagrodzeń netto.

O wiele większą uwagę należałoby skupić na zmianie sposobu obliczania wynagrodzeń i dobrania wartości takich stawek na różnego rodzaju ubezpieczenia społeczne, by osoby zarabiające najmniej nie były jednocześnie klientami instytucji pomocy społecznej finansowanych z tychże składek. To można zrobić, ale wymagałoby rewolucji m.in. w ustawie o ubezpieczeniach społecznych, podatku dochodowym od osób fizycznych oraz prawdopodobnie w Kodeksie pracy. To dużo pracy, a politycy przed wyborami nie mają na to zbyt wiele czasu.

Łukasz Piechowiak

Źródło:
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (93)

dodaj komentarz
~ania
dlaczego autor nie weźmie pod uwagę faktu ,że te dodatkowe pieniądze, które po zwiększeniu kwoty wolnej od podatku nie trafią do budżetu a zostaną w "kieszeni" podatnika zostaną w większości przypadków wydane na różne cele. Tym sposobem trafią z powrotem do budżetu w postaci podatku vat i dochodowego różnych dlaczego autor nie weźmie pod uwagę faktu ,że te dodatkowe pieniądze, które po zwiększeniu kwoty wolnej od podatku nie trafią do budżetu a zostaną w "kieszeni" podatnika zostaną w większości przypadków wydane na różne cele. Tym sposobem trafią z powrotem do budżetu w postaci podatku vat i dochodowego różnych firm. Może się okazać,że będzie to większa kwota niż ta która była przy niskiej kwocie wolnej.
~Ekonomista
Autor wyssał dane z palca. Klin podatkowy w Polsce wynosi ok 35% i należy do najniższych w Europie. Wystarczy sprawdzić w wikipedii.
~lel
"O wiele większą uwagę należałoby skupić na zmianie sposobu obliczania wynagrodzeń i dobrania wartości takich stawek na różnego rodzaju ubezpieczenia społeczne" - drogi autorze przelewasz puste w próżne jak prawdziwe dziecko eurobiurokracji. Istotą jest poprawa efektywności pracy służby zdrowia i zmniejszenie "O wiele większą uwagę należałoby skupić na zmianie sposobu obliczania wynagrodzeń i dobrania wartości takich stawek na różnego rodzaju ubezpieczenia społeczne" - drogi autorze przelewasz puste w próżne jak prawdziwe dziecko eurobiurokracji. Istotą jest poprawa efektywności pracy służby zdrowia i zmniejszenie roli biurokracji w gospodarce. Służba zdrowia to wychuchane i wypieszczone dziecko naszych polityków dlatego jest jak studnia bez dna. Nie masz składki które by ją zapełniły. Można sobie dobierać optymalnie itd ale są ograniczenia: najważniejsze -> każda zmiana musi oznaczać więcej
~adamus
http://tvn24bis.pl/ze-swiata,75/w-meksyku-wzrosnie-placa-minimalna-dzis-to-zaledwie-cztery-dolary-dziennie,496440.html
~adamus
czlowieku skad ty bierzesz te dane ??? o zarobkach w meksyku 550$ tam ludzie zarabiaja 100$ na miesiac a pracujac w administracji rzadowej 200$ wiec nie pisz bzdur
~likwidacja_zus
W Niemczech jest możliwe płacenie dużo niższego odpowiednika składki ZUS, przy gorszych świadczeniach medycznych. Można prowadząc działalność płacić mniejszą składkę ale np. za dentystę płacimy full stawkę (do dentysty można jeździć do Polski - np. w Berlinie tak robią).
Pytanie tylko czy nasz budżet stać
W Niemczech jest możliwe płacenie dużo niższego odpowiednika składki ZUS, przy gorszych świadczeniach medycznych. Można prowadząc działalność płacić mniejszą składkę ale np. za dentystę płacimy full stawkę (do dentysty można jeździć do Polski - np. w Berlinie tak robią).
Pytanie tylko czy nasz budżet stać na taką zniżkę. Ja co trzeci nie będzie płacił ZUS do kolejne kilkanaście mld wyparuje z budżetu.
W przyszłości łatanie dziury ZUSem jest prawdopodobne w związku z nadchodzącym niżem, dlatego rządzącym ciężko będzie dawać podatnikom możliwość rezygnacji ze składek, chociaż populistów stać na wiele.
~Wybory2015
RAJ, Zielona WYSPA, TYGRYS EUROPY - tak widzą nas POSŁOWIE PO i Bronek Prezydent. Naród żyje jednak w czarnej ...
~jj
Budżet straci 10 mld zł. Tak naprawdę mniej bo z tych pieniędzy odzyska VAT, akcyzy itp.
~Anglik
(wiadomość usunięta przez moderatora)
~xala
Dla kogoś kto zarabia 1286 netto kwota 280 zł miesięcznie jest duża. Już sam ten argument przemawia za zwiększeniem kwoty wolnej od podatku. Autor nie potrafi wyciągnąć wniosków z tego co napisał - argumenty jakie stawia są jednostronne :(

Powiązane: Bieda w Polsce

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki