REKLAMA
Słońce, plaża i... zyski! Zapraszamy na nową edycję konkursu Wakacje na Giełdzie

    Cofamy zegarki. Cofamy gospodarkę?

    Łukasz Piechowiak2013-10-25 17:47główny ekonomista Bankier.pl
    publikacja
    2013-10-25 17:47

    W nocy z soboty na niedzielę zmieniamy czas z letniego na zimowy. Zegarki cofamy o godzinę, czyli śpimy dłużej. Zmiany czasu mają skutkować efektywniejszym wykorzystaniem światła dziennego. Ale czy przypadkiem nie jest to bardziej szkodliwe dla zdrowia i czy rzeczywiście przekłada się na oszczędności? Czy to nie jest gospodarczy ruch do tyłu?

    zmiana czasu 2013 dlaczego
    Image licensed by Ingram Image

    Nie ma zgody co do tego, że zmiana czasu z letniego na zimowy przynosi korzyści gospodarcze. Podstawowym argumentem za stosowaniem tego rozwiązania jest teoretycznie zmniejszony pobór prądu. Ludzie dłużej korzystają ze światła dziennego, a co za tym idzie - krócej palą żarówki. Ma to też znaczenie dla przemysłu, gdzie suma kosztów wydanych na oświetlenie może być znaczącą pozycją w budżecie dużego przedsiębiorstwa.

    Problem w tym, że jeżeli w przedsiębiorstwie pracuje się na trzy zmiany, to pracownikom, którzy na skutek zmiany czasu pracy musieli zostać dłużej w zakładzie, trzeba zapłacić nadgodziny. To może być znaczny koszt, który przewyższy możliwe korzyści z tego tytułu. Jeżeli doda się do tego negatywne konsekwencje zmniejszonej wydajności pracy, związanej z koniecznością adaptacji organizmu do nowego rozkładu dnia, to w efekcie okazuje się, że cofnięcie zegarków o godzinę powoduje więcej strat niż korzyści.


    »Minister Nowak przesłuchany w prokuraturze. Za zegarek

    Inne koszty wynikające ze zmiany czasu to konieczność wstrzymania ruchu pociągów, problemy z dostosowanie rozkładu jazdy i lotów, a także przeprogramowanie wielu urządzeń elektronicznych, w tym kas fiskalnych! Oczywiście ktoś to musi zrobić - zwykle trzeba tej osobie za to zapłacić, a od jej dochodu w końcu płaci się też składki i podatki.

    Indiana case

    Z jednej strony mamy oczywiste koszty związane z dostosowaniem czasu pracy itd. Z drugiej – wieczny argument o mniejszym zużyciu prądu, który wcale nie jest taki oczywisty. Otóż wiosną, gdy przesuwamy zegarki do przodu, w niektórych rejonach świata rosną rachunki za prąd na skutek dłużej działającej klimatyzacji. Eksperyment z 2008 roku przeprowadzony w stanie Indiana w USA udowodnił, że po wiosennej zmianie czasu zużycie prądu wzrosło w tym regionie o 4%. Do tego dodaje się koszty negatywnego wpływu na środowisko – w końcu klimatyzatory są jego wielkim wrogiem.

    Mieszkanie dla młodych – najważniejsze fakty
    Od początku 2014 roku będzie można się starać o dofinansowanie zakupu własnego lokum w programie "Mieszkanie dla młodych". Program obudowano jednak pewnymi ograniczeniami.
    więcej…

    Niektórzy twierdzą, że dzięki cofnięciu zegarków jest bezpieczniej na drogach, bo kierowcy dłużej jadą, gdy jest jasno. Problem w tym, że założenie to opiera się na badaniach z lat 70. Ponadto z policyjnych statystyk wynika, że 55% wypadków ma miejsce w okresie od marca do października włącznie. Przy czym to październik jest najniebezpieczniejszym miesiącem - tłumaczy się to pogorszeniem warunków atmosferycznych oraz szybszym zapadaniem zmroku. Dodajmy do tego, że najgorszym dniem tygodnia dla kierowców jest piątek, kiedy to dochodzi do 14% wszystkich wypadków.

    Nieco świeższe dane pochodzą z zeszłego roku - badacze z University of Alabama w Birmingham udowodnili, że przesunięcie czasu może zwiększyć ryzyko zawału nawet o 10%. Strach pomyśleć, co odkryliby radzieccy naukowcy, ale jedno pozostaje faktem - w Rosji zegarków się nie przestawia.

    Bilans jest trudny do oszacowania

    Jest to skomplikowane przede wszystkim z powodów metodologicznych. W pewnych sektorach gospodarki zmiana czasu jest odbierana pozytywnie, w innych odwrotnie. Trudno też przewidzieć, w jakim stopniu cofnięcie zegarów wpływa na zmniejszenie aktywności ekonomicznej ludności, a w jakim jest to wywołane po prostu zmianą pór roku.

    Zdaniem Tuan C. Nguyen ze smartplanet.com koszty przesunięcia czasu w USA to nawet pół miliarda dolarów rocznie, czyli "po naszemu" ponad 1,5 miliarda złotych. Gdyby uprościć te rozważania i wziąć pod uwagę tylko wielkość PKB, koszty dla Polski powinny wynieść raptem ok. 50 mln zł rocznie. Niby niedużo, ale jest to budżet niejednej polskiej gminy. Być może nie warto męczyć organizmu, narażać się na jałowe dyskusje i tracić czas na przestawianie zegarków z kukułką tylko po to, by ostatecznie dowiedzieć się, że jest to bez sensu?

    I na koniec, dla przypomnienia: w nocy z soboty na niedzielę cofamy zegarki z godziny 3.00 na 2.00. A dlaczego akurat w ostatnią niedzielę października cofamy, a w ostatnią niedzielę marca przesuwamy do przodu? To proste – kwestię tę reguluje dyrektywa UE 2000/84/EC. Ta sama, która bierze się teraz za odkurzacze, ale to już zupełnie inna historia.

    Łukasz Piechowiak
    Bankier.pl

    Źródło:
    Tematy
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.

    Komentarze (45)

    dodaj komentarz
    ~Czarny Kot
    Obiadek godzinę później - tragedia. Wstać godzinę wcześniej - tragedia. Przestawić zegarek - pół dnia roboty, powinni im za to zapłacić odszkodowanie, bo się strasznie spracowali. Autor napisał: "Niby niedużo, ale jest to budżet niejednej polskiej gminy." To ja nie widzę problemu, gminy i tak wydają często pieniądze bez Obiadek godzinę później - tragedia. Wstać godzinę wcześniej - tragedia. Przestawić zegarek - pół dnia roboty, powinni im za to zapłacić odszkodowanie, bo się strasznie spracowali. Autor napisał: "Niby niedużo, ale jest to budżet niejednej polskiej gminy." To ja nie widzę problemu, gminy i tak wydają często pieniądze bez sensu więc można by jednej gminie odebrać budżet na pokrycie strat, urzędników wysłać na roczny bezpłatny urlop żeby biedacy nie musieli zmieniać godzin przychodzenia do pracy co chwilę (czyli dwa razy do roku), oszczędzą wątrobę bo w domu wypiją mniej kawy, a zapewniam że gminie nic się nie stanie. Na prawdę nic.
    Zmiana czasu jest super!!! Latem daje dłuższy dzień na robotę i na spacery, a zimą umożliwia że jak się wstaje to w miarę szybko jest jasno, za to wieczór szybko więc nie widać kto z kim chodzi po ulicy, jest miło i romantycznie...
    ~Łukasz
    Może kiedyś naturalnym czasem był dla nas ten zimowy, ale obecnie bezsprzecznie lepszy jest dla nas czas letni, bo odpowiada trybowi życia obecnego społeczeństwa. Dłuższy dzień pozwala go lepiej wykorzystać, a argument o oszczędnościach... to na pewno nie tyczy się Polski, a moim zdaniem jest wręcz odwrotnie, jednak komuś jest to Może kiedyś naturalnym czasem był dla nas ten zimowy, ale obecnie bezsprzecznie lepszy jest dla nas czas letni, bo odpowiada trybowi życia obecnego społeczeństwa. Dłuższy dzień pozwala go lepiej wykorzystać, a argument o oszczędnościach... to na pewno nie tyczy się Polski, a moim zdaniem jest wręcz odwrotnie, jednak komuś jest to na rękę (portfel) i dalej mamy zmiany czasu. Zostawmy czas letni na stałe!
    ~ty
    ja nic nie kumam z tym czasem, powiedzcie wreszcie o co chodzi!
    ~MacGawer odpowiada ~ty
    Chodzi o iluzję, że czas zależy od tego co pokazuje zegarek, o nic więcej. Ziemia wykonuje jeden obrot wokół swojej osi w ciągu doby. Czyli 360 stopni/24 godziny = 15 stopni na godzinę. Z taką właśnie szybkością porusza się (pozornie oczywiście) Słońce na nieboskłonie. A to oznacza, że w stosunku do czasu uniwersalnego czas "naturalny" Chodzi o iluzję, że czas zależy od tego co pokazuje zegarek, o nic więcej. Ziemia wykonuje jeden obrot wokół swojej osi w ciągu doby. Czyli 360 stopni/24 godziny = 15 stopni na godzinę. Z taką właśnie szybkością porusza się (pozornie oczywiście) Słońce na nieboskłonie. A to oznacza, że w stosunku do czasu uniwersalnego czas "naturalny" w Szczecinie jest przesunięty o jedną godzinę (czyli "zimowy"). W Białymstoku czas jest przesunięty o nieco więcej niż godzinę i 30 minut. Tzw. czas letni jest naturalny dla Petersburga, bo rowno o godzinie 12 Słońce wskazuje tam południe, a u nas jest 30 (Białystok)-60(Szczecin)minut przed południem. Jednym slowem pic na wodę fotomontaż. Co ciekawe dla wschodzniej Polski jest bez mała wsio rawno: latem są 30 minut przed, a zima 30 minut za czasem naturalnym.
    ~sabi
    Manipulowanie czasem doprowadza do rozregulowania "zegara biologicznego" człowieka...ciężko jest przestawić organizm na inne godziny np.spożywania posiłków czy wstawania do pracy.Organizm człowieka jest rozbity na dłuższy czas... .Według mnie cofanie czasu i odwrotnie jest niekorzystne nie tylko dla człowieka ale również Manipulowanie czasem doprowadza do rozregulowania "zegara biologicznego" człowieka...ciężko jest przestawić organizm na inne godziny np.spożywania posiłków czy wstawania do pracy.Organizm człowieka jest rozbity na dłuższy czas... .Według mnie cofanie czasu i odwrotnie jest niekorzystne nie tylko dla człowieka ale również dla gospodarki i najwyższy czas zaprzestać działań nieprzynoszących korzyści...
    ~k9
    Jakieś zaćmienie umusłów ? Ludzie, toż to ten zimowy jest właśnie naturalny. A czas letni wprowadzono w celach oszczędności energii. Poczytajcie o GMT i strefach czasowych.
    ~k9
    Proszę trochę się douczyć. Czas naturalny to ten zimowy. Czas letni został wprowadzony właśnie w celach oszczędności energii a nie zimowy. Oczywiście też uważam, że cały rok powinien obowiązywać czas letni.
    ~picia
    no tak tylko gospodarka w polsce upada , po co komu zmiany czasu, wiele zakładow w tym roku zamknieto w wyniku gospodarki polskiego rzadu. po co wiec zmieniac czas przeciez i tak nie przyniesie to oszczednosci dla rzadu.
    ~Floryda
    Dnia 2013-10-26 o godz. 21:23 ~picia napisał(a):
    > no tak tylko gospodarka w polsce upada , po co komu zmiany
    > czasu, wiele zakładow w tym roku zamknieto w wyniku
    > gospodarki polskiego rzadu. po co wiec zmieniac czas
    > przeciez i tak nie przyniesie to oszczednosci dla rzadu.

    Jedne firmy padają ale
    Dnia 2013-10-26 o godz. 21:23 ~picia napisał(a):
    > no tak tylko gospodarka w polsce upada , po co komu zmiany
    > czasu, wiele zakładow w tym roku zamknieto w wyniku
    > gospodarki polskiego rzadu. po co wiec zmieniac czas
    > przeciez i tak nie przyniesie to oszczednosci dla rzadu.

    Jedne firmy padają ale inne powstają. W gospodarce rynkowej zachodzą dynamiczne procesy jak w tyglu. Drogą selekcji, "ewolucji" ostaną się te najbardziej efektywne i profesjonalnie zarządzane. Obarczanie za to rządzących jest nieuprawnione i niepoważne.
    ~Floryda
    Proponuję , aby Piechowiak "cofnął się" do ławy szkolnej i nadrobił opóźnienia. Rosja ma elektrownie jądrowe, ropę, gaz a zatem oszczędzanie na energii ma gdzieś. Amerykanie to samo.
    Może Pan Piechowiak przeanalizowałby koszty i ceny energii elektrycznej w poszczególnych państwach i wtedy dozna olśnienia, dlaczego jednym
    Proponuję , aby Piechowiak "cofnął się" do ławy szkolnej i nadrobił opóźnienia. Rosja ma elektrownie jądrowe, ropę, gaz a zatem oszczędzanie na energii ma gdzieś. Amerykanie to samo.
    Może Pan Piechowiak przeanalizowałby koszty i ceny energii elektrycznej w poszczególnych państwach i wtedy dozna olśnienia, dlaczego jednym opłaca się przechodzić na czas zimowy a innym mniej.
    Wyolbrzymia autor także te koszty przestawienia z sufitu wzięte. Najbardziej rozbawił mnie argument o zwiększonej liczbie wypadków samochodowych. Samo przestawienie się biologiczne (nieznaczne, bo godzinne a nie jak przy zmianie stref czasowych o np.pięć godzin) to kwestia dwóch dni. Może powinien napisać artykuł o uciążliwości pracy stewardess i pilotów i konieczności zwiększenia im wynagrodzeń.

    Powiązane:

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki