REKLAMA

Co dalej z cenami mieszkań? Na spadki nie ma co liczyć, ale też nie będą rosnąć

2023-02-09 08:01
publikacja
2023-02-09 08:01

Ceny mieszkań w pierwszych dwóch kwartałach tego roku nie będą rosnąć - powiedział PAP ekspert Polskiego Instytutu Ekonomicznego Marcin Klucznik. Dodał, że przygotowywany przez rząd program dopłat do kredytów na pierwsze lokum umożliwi zakup mieszkania przez mniej zamożne osoby.

Co dalej z cenami mieszkań? Na spadki nie ma co liczyć, ale też nie będą rosnąć
Co dalej z cenami mieszkań? Na spadki nie ma co liczyć, ale też nie będą rosnąć
fot. Wirestock Creators / / Shutterstock

Według ekonomisty spowolnienie na rynku mieszkaniowym wynika m.in. z uruchomionych przez Narodowy Bank Polski instrumentów do walki z inflacją, czyli min. podwyżkami stóp procentowych.

Zauważył, że liczba nowoudzielanych kredytów spadła nawet o 75 proc,. r/r, a ich łączna kwota jest najniższa od 4-5 lat. Zaznaczył też, że dużo niższa jest też liczba rozpoczynanych obecnie budów. "Firmy kontynuują przede wszystkim to, co rozpoczęły w poprzednich latach" - powiedział.

Jego zdaniem spadek popytu spowoduje lekkie wyhamowanie cen mieszkań w pierwszych kwartałach, ale - jak zaznaczył - skala ewentualnych obniżek jest uzależniona od miasta, w którym ono się znajduje. "Na pewno należy oczekiwać, że ceny nie będą rosnąć" - podkreślił.

Zapytany o to jaki wpływ na rynek nieruchomości będzie miał rządowy projekt "Bezpieczny Kredyt 2 proc.", powiedział, że trudno to określić, bo nie ma jeszcze wszystkich szczegółów, ale nie oczekiwałby wzrostu cen. "Oczekiwalibyśmy raczej wpływu redystrybucyjnego (...), że osoby mniej zamożne, które miały problem z wkładem własnym czy zaciągnięciem kredytu, będą miały możliwość zakupu mieszkania".

Mówił też, że skala budownictwa socjalnego i komunalnego jest w Polsce relatywnie niska w porównaniu z innymi krajami, a ponadto mamy lukę szacowaną na ok. 1,5-2 mln mieszkań. Wyjaśnił, że jest to efekt wieloletnich zaniedbań sięgających jeszcze czasów PRL.

Zdaniem eksperta dopóki w Polsce nie zapełni się luki mieszkaniowej, to ceny sprzedaży i najmu będą wysokie. Przy czym - jak zaznaczył - "jest to zadanie na dekady". Dodał, że rolą rządu i nadzoru finansowego jest nie tyle zwiększenie zasobu mieszkaniowego kraju, ale raczej zapewnienie bezpieczeństwa kredytobiorcom. Zauważył też, że skuteczną obroną przed dużą zmiennością rat kredytu są stałe stopy procentowe.

autor: Ewa Wesołowska

Źródło:PAP
Tematy
Konto firmowe z premią do 2000 zł od Banku Millennium + 400 zł od Bankier.pl

Konto firmowe z premią do 2000 zł od Banku Millennium + 400 zł od Bankier.pl

Komentarze (3)

dodaj komentarz
crank
za 15-20 lat beda spadki lub duzo socjalnych mieszkań. wtedy wymrze znaczna ilosć ludzi z wyzu demograficznego roczniki '60
ich dzieci juz sie ustawiły bo kupowały w tanszych cenach i beda chcieli po ojcach sprzedac badz wynajac ale podaz bedzie ogromna przez to.
a przez najblizsze 15 lat predzej swinia niebo zobaczy niz
za 15-20 lat beda spadki lub duzo socjalnych mieszkań. wtedy wymrze znaczna ilosć ludzi z wyzu demograficznego roczniki '60
ich dzieci juz sie ustawiły bo kupowały w tanszych cenach i beda chcieli po ojcach sprzedac badz wynajac ale podaz bedzie ogromna przez to.
a przez najblizsze 15 lat predzej swinia niebo zobaczy niz peroniarz spadki.
poki co zostaje tapczan i pokoj u mamy
jpelerj
Tak, duża podaż oznacza wyższe ceny. ROTFL
somatico
Analizy PIE i wszyscy wiedzą o co chodzi :)

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki