Część pracowników przeszła na home office bez odpowiedniego przygotowania, co drugi pracodawca nie sprawdził warunków, w jakich odbywa się praca zdalna zatrudnionych, a 35 proc. firm nie przeprowadziło szkoleń z zakresu BHP i bezpieczeństwa danych – wynika z najnowszego raportu Personnel Service.


Personnel Service zapytał ponad tysiąc pracowników, jak firmy przygotowały ich na pracę zdalną. Według badania tylko 28 proc. przedsiębiorców przeprowadziło kontrolę miejsca wykonywania obowiązków w ramach home office pod kątem np. możliwości technicznych czy ergonomii pracy. 55 proc. zatrudnionych miała odpowiednie narzędzia do wykonywania swojej pracy, a 25 proc. nie miało.
Jak wynika z badania, najlepiej do home office przygotowane były firmy zatrudniające do 9 pracowników, gdzie 69 proc. z nich miała zapewnione firmowe wyposażenie w porównaniu do 50 proc. w przypadku przedsiębiorstw zatrudniających od 250 do 500 osób. Jedynie w co piątej firmie przeprowadzono szkolenie BHP i z bezpieczeństwa danych.
– Kwestia bezpieczeństwa danych jest jednym z najważniejszych priorytetów firm. Podczas pracy poza biurem, gdy zwykle korzystamy z laptopów i prywatnych sieci Wi-Fi, ryzyko wycieku danych firmowych wzrasta. Tymczasem okazuje się, że szkolenie z bezpieczeństwa danych przeprowadziło jedynie 13% pracodawców. Zaniedbano też BHP, bo taki kurs zorganizowało tylko 8% pracodawców. I choć oczywiście można tłumaczyć pracodawców tempem wdrażania pracy zdalnej, przyjdzie taki moment, kiedy będą musieli się z tymi wyzwaniami zmierzyć, bo kwestii BHP i bezpieczeństwa danych nie wolno zaniedbać – komentuje wyniki Krzysztof Inglot, Prezes Personnel Service i ekspert ds. rynku pracy.
WS





























































