Mijający tydzień stał pod znakiem umiarkowanych podwyżek cen benzyn i oleju napędowego, którym towarzyszyły nieco niższe ceny autogazu. Lekki powiew nadziei pojawił się na światowych giełdach, gdzie ceny paliw skierowały się w dół.


W trzecim tygodniu maja litr benzyny bezołowiowej 95 kosztował przeciętnie 6,46 zł i był o 12 groszy droższy niż przed tygodniem – wynika z danych BM Reflex. Wymazana została zeszłotygodniowa korekta, która obniżyła ceny benzyny o 8 gr/l. W rezultacie średnia krajowa cena 95-tki była najwyższa od czasu wprowadzenia programu CPN – czyli tymczasowego obniżenia stawek VAT-u i akcyzy na wybrane paliwa płynne.
Olej napędowy tankowano przeciętnie po 6,90 zł/l, czyli aż o 5 gr/l więcej niż w poprzednim tygodniu, kiedy to ON potniał aż o 35 gr/l. Autogaz potaniał przeciętnie o 4 gr/l i kosztował 3,68 zł/l. Przypomnijmy, że LPG nie jest objęty obniżką programem CPN i pozostaje ovatowany stawką 23%.
Pomimo obowiązywania tymczasowo obniżonych stawek VAT-u (8% zamiast 23%) i akcyzy wszystkie rodzaje paliw są istotnie droższe niż rok temu. Benzyna Pb95 kosztuje średnio o 69 gr/l więcej niż w o tej samej porze maja 2025 roku. Olej napędowy podrożał o 1,15 zł/l, a LPG o 77 gr/l. Wiadomo też, że tymczasowo obniżone podatki od paliw pozostaną z nami na dłużej. Minister energii Miłosz Motyka obiecał, że CPN zostanie przedłużony przynajmniej do końca maja. Ustawa daje możliwość stosowania obniżonego VAT-u najdalej do końca czerwca.
Giełdowe notowania paliw skierowały się w dół
Niezmienne pozostaje źródło drogich paliw, jakim jest blokada Cieśniny Ormuz pozbawiająca świat przynajmniej 10% dostaw ropy naftowej oraz gotowych paliw. Ale od trzech tygodni ceny tych ostatnich już nie rosną. Galon benzyny na nowojorskiej giełdzie w piątek kosztował 3,45 USD, choć jeszcze na początku tygodnia było to 3,78 USD – najwięcej od lipca 2022 roku.

Z kolei tona oleju napędowego w Londynie była wyceniana na 1133 USD, choć pod koniec kwietnia ceny sięgały niemal 1400 USD/t. Zarówno w przypadku benzyny jak i ON są to stawki znacznie wyższe niż przed amerykańsko-izraelskim atakiem na Iran. Dobrą wiadomością jest to, że trend wzrostowy (przynajmniej na razie) został zatrzymany.
To wszystko ma swoje przełożenie na cennikach krajowych rafinerii. 15 maja Orlen oferował olej napędowy Ekodiesel po 6051 zł/m3, co po doliczeniu 8% VAT-u (akcyza i inne parapodatki są już wliczone w cenę hurtową) implikowałoby ok. ok. 6,54 zł/l. Dla porównania, dwa miesiące temu było to prawie 9 zł/l. Taka sama ilość benzyny Eurosuper 95 w piątkowym cenniku płockiej rafinerii kosztowała 5683 zł/m3, czyli jakieś 6,14 zł/l po owatowaniu.
Po wprowadzeniu programu CPN tymczasowo znacznie spadło opodatkowania paliw. Obecnie państwo zabiera nieco niemal co trzecią złotówkę zapłaconą na stacji za zatankowanie benzyny Pb95. W przypadku oleju napędowego podatki stanowią ok. 29% ceny detalicznej. To znacznie mniej niż jeszcze pod koniec lutego, gdy rząd inkasował niemal połowę ceny płaconej przez kierowców. Gdyby wciąż obowiązywały „standardowe” stawki VAT-u i akcyzy, to cena detaliczna oleju napędowego wynosiłaby ok. 8 zł/l, a benzyna Pb 95 kosztowałaby ok. 7,5 zł/l.





























































