Połowa maja przyniosła odreagowanie po wcześniejszych silnych podwyżkach detalicznych cen paliw w Polsce. Z dużą ulgą mogli odetchnąć przede wszystkim posiadacze aut z silnikiem Diesla, ponieważ ceny oleju napędowego powróciły poniżej 7 zł/l.


W drugim tygodniu maja litr benzyny bezołowiowej 95 kosztował przeciętnie 6,34 zł i był o 8 groszy tańszy niż przed tygodniem – wynika z danych BM Reflex. Nie zapominajmy jednak, że tydzień temu Pb95 podrożała aż o 19 groszy na litrze i była najdroższa od czasu wprowadzenia programu CPN.
Olej napędowy tankowano przeciętnie po 6,85 zł/l, czyli aż o 35 gr/l mniej niż w poprzednim tygodniu. Wtedy średnia cena detaliczna ON na poziomie 7,20 zł/l była najwyższą stawką od miesiąca. Autogaz potaniał przeciętnie o 4 gr/l i kosztował 3,72 zł/l. Nadal jest to jednak stawka zbliżona do nominalnych rekordów notowanych na początku kwietnia.
Pomimo obowiązywania tymczasowo obniżonych stawek VAT-u (8% zamiast 23%) i akcyzy wszystkie rodzaje paliw są istotnie droższe niż rok temu. Benzyna Pb95 kosztuje średnio o 59 gr/l więcej niż w o tej samej porze maja 2025 roku. Olej napędowy podrożał o 1,08 zł/l, a LPG o 78 gr/l. Wiadomo też, że tymczasowo obniżone podatki od paliw pozostaną z nami na dłużej. Minister energii Miłosz Motyka obiecał, że CPN zostanie przedłużony przynajmniej do końca maja. Ustawa daje możliwość stosowania obniżonego VAT-u najdalej do końca czerwca.
Ceny w hurcie wciąż pozostają wysokie
Niezmienne pozostaje źródło drogich paliw, jakim jest blokada Cieśniny Ormuz pozbawiająca świat kilkunastu procent dostaw ropy naftowej. W rezultacie benzyna na nowojorskiej kosztuje 3,67 USD za galon i jej notowania utrzymują się blisko najwyższych poziomów od lipca 2022 roku. To także o 90% więcej niż jeszcze trzy miesiące temu – przed amerykańsko-izraelskim ataku na Iran.

Za to nieco niższe niż w szczycie irańskiego kryzysu są giełdowe notowania oleju napędowego. „Diesel” w Londynie w piątek kosztował niecałe 1200 USD/t, czyli podobnie jak tydzień temu. Na początku kwietnia ON kosztował nawet 1600 USD/t. To wszystko ma swoje przełożenie na cennikach krajowych rafinerii. 15 maja Orlen oferował olej napędowy Ekodiesel po 6018 zł/m3, co po doliczeniu 8% VAT-u (akcyza i inne parapodatki są już wliczone w cenę hurtową) implikowałoby ok. ok. 6,50 zł/l, czyli o ok. 20 gr/l mniej niż przed tygodniem.
Taka sama ilość benzyny Eurosuper 95 w piątkowym cenniku płockiej rafinerii figurowała po 5601 zł/m3, czyli jakieś 6,05 zł/l po owatowaniu. To o ok. 2 gr/l więcej niż przed tygodniem. Zatem przy utrzymaniu obecnych stawek hurtowych paliwa w detali w najbliższych dniach powinny kosztować podobnie jak w mijającym tygodniu.
Przypomnijmy, że po wprowadzeniu programu CPN tymczasowo znacznie spadło opodatkowania paliw. Obecnie państwo zabiera nieco niemal co trzecią złotówkę zapłaconą na stacji za zatankowanie benzyny Pb95. W przypadku oleju napędowego podatki stanowią ok. 29% ceny detalicznej. To znacznie mniej niż jeszcze pod koniec lutego, gdy rząd inkasował niemal połowę ceny płaconej przez kierowców. Gdyby wciąż obowiązywały „standardowe” stawki VAT-u i akcyzy, to cena detaliczna oleju napędowego zbliżałaby się do 8 zł/l, a benzyna Pb 95 kosztowałaby ok. 7 zł/l.
































































