REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Ceny paliw ostro w dół. Ale LPG jest najdroższy w historii

Krzysztof Kolany2026-04-03 11:25główny analityk Bankier.pl
publikacja
2026-04-03 11:25
Dodaj Bankier.pl w Google

Ścięcie VAT-u i akcyzy sprawiły, że na przełomie marca i kwietnia ceny benzyny i oleju napędowego zaliczyły gwałtowne spadki po wcześniejszych jeszcze mocniejszych wzrostach. Program CPN nie objął jednak autogazu, przez co LPG w Polsce tankowany jest po najwyższych cenach w historii.

Ceny paliw ostro w dół. Ale LPG jest najdroższy w historii
Ceny paliw ostro w dół. Ale LPG jest najdroższy w historii
fot. Jacek Szydlowski / / FORUM

Gdy tydzień temu ceny paliw w Polsce osiągnęły rekordowo wysokie poziomy, władza zdecydowała się na interwencję. W ramach pakietu „CPN” tymczasowo obniżona stawkę VAT na benzyny i ON z 23% do 8% oraz zredukowano stawki akcyzy. Wprowadzono także urzędową cenę maksymalną. W ten sposób od 30 marca 2026 roku to minister energii we współpracy z Orlenem określa, po jakiej cenie wolno sprzedawać paliwa w Polsce.

Na mocy nowych przepisów w Wielki Piątek 3 kwietnia benzyna Pb95 nie może kosztować więcej niż 6,19 zł/l, Pb98 nie może być droższa niż 6,80 zł/l, a olej napędowy 7,64 zł/l. Ceny maksymalne zmieniają się każdego dnia roboczego, wraz ze zmianami cennika hurtowego w Orlenie. Przy tym obniżony VAT ani ceny maksymalnie nie obowiązują w przypadku autogazu. W rezultacie średnia cena tego paliwa w pierwszym tygodniu kwietnia wyrównała historyczne maksimum sprzed przeszło 4 lat i sięgnęła 3,80 zł/l – wynika z danych BM Reflex. To o 12 gr/l więcej niż przed tygodniem i już o 1,12 zł/l więcej niż na początku 2026 roku.

Ceny na stacjach paliw wciąż mogą się różnic

Wprowadzenie ceny maksymalnie nie oznacza, że na każdej stacji benzyna czy ON kosztuje tyle samo. W wielu miejscach można bowiem spotkać ceny niższe od stawki ustalonej przez ministra. Przykładowo, na jednej z przymarketowych stacji jeszcze w środę 1 kwietnia można było zatankować benzynę Pb95 za mniej niż 6 zł/l.

Wakacje na giełdzie

Według danych BM Reflex w mijającym tygodniu średnia cena detaliczna benzyny bezołowiowej 95 wynosiła 6,19 zł/l i była aż o 97 gr/l niższa niż tydzień wcześniej. Nadal była to jednak stawka o 46 gr/l wyższa niż przed izraelsko-amerykańską napaścią na Iran. Litr oleju napędowego kosztował średnio 7,57 zł/l i był o 1,18 zł/l tańszy niż pod koniec marca. Wciąż była to jednak cena aż o 1,59 zł/l wyższa niż pod koniec lutego.

Bankier.pl na podstawie danych BM Reflex

Pomimo tymczasowej redukcji stawek VAT i akcyzy paliwa i tak są droższe, niż były rok temu. Litr Pb95 kosztuje wprawdzie tylko o 18 groszy więcej niż na początku kwietnia 2025 roku, ale już za ON płacimy o 1,47 zł/l więcej, a za LPG 67 gr/l więcej.

Taka sytuacja wynika z drastycznego wzrostu notowań gotowych paliw na światowych giełdach. To pochodna irańskiej blokady Cieśniny Ormuz, przez którą w normalnych warunkach przepływało 20% światowych dostaw ropy naftowej i LNG. Od miesiąca akwen ten jest  w znacznej mierze zamknięty dla żeglugi, a ruch w Cieśninie spadł o ok. 90%. Oznacza to wysokie ryzyko wystąpienie niedoborów paliw na świecie, a zwłaszcza w krajach azjatyckich.

Ceny w hurcie wciąż są bardzo wysokie

W czwartek 2 kwietnia padł nowy rekord notowań oleju napędowego. Tona tego paliwa na londyńskiej giełdzie osiągnęła cenę niemal 1600 USD, o ponad 200 USD/t  przebijając szczyt z marca 2022 roku. Warto jednak odnotować fakt, że rekord ten (jeszcze?) nie znalazł odzwierciedlenia w cenniku płockiej rafinerii. 3 kwietnia Orlen oferował bowiem olej napędowy Ekodiesel po 6 988 zł/m3, co po doliczeniu 8% VAT (akcyza, opłata paliwowa i emisyjna są już zawarte w cenie hurtowej) daje prawie 7,55 zł/l. Czyli praktycznie tyle samo co średnio w detalu.

Mimo że ceny ON na londyńskiej giełdzie są najwyższe w historii, to paliwo to w cenniku Orlenu w Wielki Piątek było tańsze niż 21 marca, gdy tona ON oferowana była po 7 258 zł/m3. Teraz jest taniej o 270 zł/m3. Jest to efekt redukcji stawki akcyzy o 28 groszy na litrze.

Bardziej stabilna – co wcale nie znaczy, że korzystna – jest sytuacja na rynku benzyny. Galon benzyny na nowojorskiej giełdzie w czwartek wyceniany był na 3,28 USD, czyli wciąż blisko najwyższych wartości od lipca 2022 roku. W Orlenie paliwo Eurosuper 95 było w piątek oferowane po 5 450 zł/m3, a więc po 5,89 zł/l po ovatowaniu. Doliczając do tego ustawową 30-groszową marżę detaliczną, otrzymujemy cenę maksymalną na poziomie 6,19 zł/l. Czyli taką samą jak w czwartek oraz równą średniej cenie detalicznej z mijającego tygodnia.

Po wprowadzeniu CPN tymczasowo znacznie spadło opodatkowania paliwa. Obecnie państwo zabiera mniej więcej co trzecią złotówkę zapłaconą na stacji za zatankowanie benzyny Pb95. W przypadku oleju napędowego podatki stanowią nieco ponad jedną czwartą ceny detalicznej. To znacznie mniej niż jeszcze pod koniec lutego, gdy rząd inkasował niemal połowę ceny płaconej przez kierowców. Gdyby wciąż obowiązywały „standardowe” stawki VAT-u i akcyzy, to cena detaliczna oleju napędowego zbliżałaby się do 10 zł/l, a benzyna kosztowałaby prawie 8 zł/l.

Ropa szarpie rynkami, AI łapie zadyszkę, a złoto zawodzi. Kolany: Nie ma kapitulacji rynku

Pierwszy kwartał 2026 roku nie przyniósł rynkom uspokojenia, tylko kolejną dawkę chaosu. Wojna na Bliskim Wschodzie wywindowała ceny ropy do poziomów, które jeszcze niedawno wydawały się scenariuszem skrajnym. Technologiczni giganci, jeszcze niedawno ciągnący hossę, zaczęli wyraźnie tracić impet. Nawet złoto, klasyczna bezpieczna przystań, zachowuje się inaczej, niż podpowiadałby podręcznik. Co to mówi o kondycji światowych rynków i czy inwestorzy wciąż udają, że nic wielkiego się nie dzieje? O tym w najnowszym odcinku „GPW – Gospodarczego Punktu Widzenia” Aleksander Ogrodnik rozmawia z Krzysztofem Kolanym, głównym analitykiem Bankier.pl

Źródło:
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (14)

dodaj komentarz
bha
Czyli co? Taniznę Świąteczną mamy Niby Niesamowitą ???.
daniel_1
samowitą to się nie jąkasz
men24a
Niemiec Tusk i 3 zł tańsze paliwa jak w Niemczech.
Za patriotów polskich i narodowców ceny były podobne bo niby Niemcy mam by je wykupili.
Potem sprzedali Lotos za 3 miesięczny zysk, z Orlenu wywalili "Polski" koncern i powiedzieli że nie są od pomocy Polakom.
Już tego nie pamiętacie ?
hylobiusnews
Nie pamiętasz jak Tuskowcy krzyczeli, że obniżenie cen na Orlenie to przestępstwo i Obajtka trzeba posadzić??
men24a odpowiada hylobiusnews
To nie Obajtek obniżał ceny paliw ? Pierwszy raz słyszę takie bzdury. On to raczej rżnął na cenach Polaków wykręcając 40 mld zysku w rok

Obajtek zapytany o możliwość obniżenia cen paliw, prezes PKN Orlen odparł, że to rozwiązanie nie wchodzi w grę. Jego zdaniem skutki podjęcia takiej decyzji byłyby bardzo niekorzystne dla
To nie Obajtek obniżał ceny paliw ? Pierwszy raz słyszę takie bzdury. On to raczej rżnął na cenach Polaków wykręcając 40 mld zysku w rok

Obajtek zapytany o możliwość obniżenia cen paliw, prezes PKN Orlen odparł, że to rozwiązanie nie wchodzi w grę. Jego zdaniem skutki podjęcia takiej decyzji byłyby bardzo niekorzystne dla polskiej gospodarki. Obajtek powołał się przy tym na doświadczenia Węgrów. - Gdybym obniżył ceny paliw, to automatycznie zachwiałbym parytetem importowym. Pięć milionów ton paliw importują do Polski inne podmioty, co oznacza, że musiałbym kupić to importowane do Polski paliwo drożej, żeby w Polsce sprzedać je taniej. Albo zabrakłoby pięciu milionów litrów paliw. Wystarczyłby tydzień-dwa i mielibyśmy całkowity paraliż kraju. To już przerabiali Węgrzy, próbując uregulować odgórnie ceny paliwa. Rozmontowali całą gospodarkę - powiedział Obajtek.
hylobiusnews
Biedaki muszą płacić.
jojo72
Może coś napiszecie o rotacyjnym prezesie fujarze i tej zgrai w zarządzie co to właśnie się ustawiają po odprawy, ekwiwalenty za niewykorzystane urlopy itp. apanaże na które zwykły pracownik musiałby zapierniczać z dwa lub trzy życia. Jakieś podsumowanie ich pracy, sukcesy itp. Bankier portal ekonomiczny i cisza jak w sprawie zezwierzęcenia Może coś napiszecie o rotacyjnym prezesie fujarze i tej zgrai w zarządzie co to właśnie się ustawiają po odprawy, ekwiwalenty za niewykorzystane urlopy itp. apanaże na które zwykły pracownik musiałby zapierniczać z dwa lub trzy życia. Jakieś podsumowanie ich pracy, sukcesy itp. Bankier portal ekonomiczny i cisza jak w sprawie zezwierzęcenia w partii rządzącej ?
hylobiusnews
Zysk jest?
Jest.
Premia się należy?
Hehehehehe ;)
daniel_1 odpowiada hylobiusnews
hehehe
Fajna komentarza, czarnobylu.
mirek6504
Ja i tak elektrycznym rowerem do pracy jeżdżę to mi to wisi ??

Powiązane: Paliwa

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki