Pierwszy raz od sześciu tygodni, ankieta przeprowadzona przez Bloomberg wykazała powiększenie obozu byków wśród miedziowych traderów. 12 na 24 ankietowanych oczekuje wzrostu cen czerwonego metalu w ciągu nadchodzącego tygodnia, a dwóch pozostaje neutralnych. Ostatnim razem gdy razem zapowiadali wzrosty w tygodniu zakończonym 21 października, ceny miedzi w ciągu kolejnych pięciu dni wzrosły o 14 proc.
Globalne zapasy miedzi monitorowane przez giełdy w Londynie, Nowym Jorku i Szanghaju spadły od marca o 23 proc. Kurs czerwonego metalu odnotował w środę wyjątkowo silny wzrost wyceny, po tym jak Chiny, czyli największy konsument miedzi na świecie, obcięły stopę rezerw obowiązkowych dla wszystkich banków - pierwszy raz od 2008 roku. - Kredyt w Chinach będzie teraz łatwiejszy do pozyskania i to pozwoli firmom odbudować zapasy miedzi - uważa Angus Staines, analityk UBS AG w Londynie. Według niego będzie to sprzyjać wycenie miedzi.
W tym roku miedź straciła już 18 proc. O godzinie 12:06 za jedną tonę czerwonego metalu w Londynie płacono 7 911$ za jedną tonę, czyli o 1,55 proc. więcej niż wczoraj. Akcje KGHM Polska Miedź drożały 0,75 proc. i za jedną akcję płacono 133,50 złotych.
Napięcia pomiędzy Iranem, a Zachodem w dalszym ciągu generują duże obawy o stabilność dostaw ropy z Bliskiego Wschodu. Ropa marki Crude o godzinie 12:20 drożała w Nowym Jorku o 0,75 proc. i za jedną baryłkę płacono już 100,95$. Tym samym kurs czarnego złota jest na najlepszej drodze, by odnotować pierwszy tygodniowy wzrost cen od trzech tygodni.
K.G.




























































