REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Budimex spodziewa się poprawy wyników w II kw.; ma lepszą pozycję gotówkową rdr (wywiad)

2014-06-24 19:30
publikacja
2014-06-24 19:30
Dodaj Bankier.pl w Google

Budimex spodziewa się, że II kw. okaże się lepszy dla grupy rdr. Obecny portfel zamówień jest podobny jak na koniec I kw., a pozycja gotówkowa lepsza niż przed rokiem. Budowlana grupa liczy, że z wyłączeniem Danwoodu zanotuje wzrost przychodów w tym roku. Obecnie Budimex nie widzi wzrostu kosztów podwykonawstwa i materiałów, ale wszystko wskazuje na to, że będą rosły.

"Nasz pierwszy kwartał był lepszy rdr i myślę, że ten trend będzie utrzymany także w drugim kwartale. Zrobimy wszystko, żeby był lepszy niż rok temu. Kwiecień i maj pokazał, że rentowność działalności budowlanej jest trochę lepsza" - powiedział w wywiadzie dla PAP prezes Budimeksu Dariusz Blocher.

Poinformował, że grupa spodziewa się w całym roku zatrzymania spadkowego trendu przychodów.

"Liczę na to, że będą one wyższe niż w minionym roku, oczywiście z wyłączeniem Danwoodu" - powiedział.

Wakacje na giełdzie

"Chcemy, żeby sprzedaż raportowana także nie spadła, ale dziś jeszcze nie mam w tym względzie komfortu i trudno tu o czymkolwiek przesądzić" - dodał.

Prezes podtrzymał zapowiedź poprawy rentowności.

"W najlepszych czasach mieliśmy rentowność EBIT w części budowalnej na poziomie 4,5 proc. Obecnie trochę nam do tego brakuje, więc mamy co robić, bo taki poziom jest celem" - powiedział.

Oferty Budimeksu w ostatnich miesiącach okazały się najtańsze w kilku przetargach drogowych, które mogą mieć wpływ na sprzedaż jeszcze w 2014 r.

"Mamy obecnie kilka najkorzystniejszych ofert na drogi i autostrady, ale są to relatywnie małe projekty i nie zaspokajają naszych potrzeb i aspiracji. Chcielibyśmy zdobyć znacznie większe kontrakty. Niektóre kontrakty drogowe będą szybkie w realizacji, jak np. na A4, czy A1, więc ich wykonanie będzie miało wpływ na tegoroczną sprzedaż, ale z racji niedużej wartości tych projektów nie będzie on istotny" - powiedział.

"Obecnie najważniejszym celem Budimeksu jest budowanie portfela zamówień. Jeśli chodzi o przetargi drogowe to są one rozstrzygane trochę wolniej, niż się tego spodziewaliśmy. Otwarto oferty dopiero w 20 przetargach drogowych, a ma być ich w sumie 80" - dodał.

Budimex czeka na podpisanie kontraktu na blok w Turowie, gdzie oferta konsorcjum z udziałem budowalnej spółki została wybrana jako najkorzystniejsza.

"Trudno powiedzieć czy uda się podpisać umowę przed końcem czerwca. Jest to dość trudne, ale technicznie możliwe. Byłbym zadowolony gdyby się udało. Spodziewamy się złożenia do sądu protestu przez chińskiego konkurenta, ale nie musi to wstrzymywać podpisania umowy" - powiedział.

"Na rozpoczęcie budowy będzie kilka miesięcy od momentu wydania polecania rozpoczęcia prac, więc fizycznie budowa ruszy raczej w przyszłym roku. Najpierw musimy zrobić projekty wykonawcze i przygotować plac budowy. Fakturowanie i wykonawstwo robót budowlanych zacznie się dopiero w przyszłym roku" - dodał.

Poinformował też, że zaliczki z kontraktów nie wpłyną istotnie na poprawę pozycji gotówkowej, niemniej obecnie jest ona lepsza rdr i spodziewana jest dalsza poprawa.

"Nasza pozycja gotówkowa skorygowana o dywidendę jest lepsza niż rok temu w tym samym okresie. Poprawa wynika z bardziej rygorystycznego podejścia do zarządzania kapitałem obrotowym oraz odrobinę rosnącej rentowności. Na pozycję gotówkową wpływa także Budimex Nieruchomości, który ma na swym koncie bardzo dużo gotówki" - powiedział prezes.

"Spodziewam się, że na koniec roku także zanotujemy poprawę pozycji gotówkowej" - dodał.

Prezes powiedział, że obecny portfel zamówień Budimeksu ma podobną wartość do tej, którą spółka podawała na koniec I kw.

Obecnie spółka nie dostrzega wzrostu kosztów podwykonawstwa i materiałów.

"Wszystko jednak wskazuje na to, że ceny będą rosły, w niektórych asortymentach nawet o kilkanaście proc. w ciągu najbliższych 12 miesięcy. Przy zakupie asfaltu mamy mechanizmy zabezpieczające cenę, ale beton i stal mogą przysporzyć problemów, podobnie prefabrykaty i robocizna. Po kryzysie wszyscy chcą się odbić. W naszych ofertach założyliśmy wzrost cen materiałów, ale niewielki. Tam gdzie mamy zabezpieczone ceny zakupów nie zakładaliśmy wzrostu cen w swoich ofertach" - powiedział Blocher.

"Jeśli wszystkie ceny wzrosłyby o ponad 10 proc. to oczywiście stracilibyśmy pieniądze, ale to raczej nie jest możliwe, bo jak wspomniałem, część cen kupowanych materiałów jest zabezpieczona, a niektóre ceny spadają. Kilkuprocentowy wzrost wytrzymamy, ale kilkunastoprocentowego już nie" - dodał.

"Poświęciliśmy bardzo dużo czasu na przygotowanie ofert do ostatnich przetargów, a nasza wiedza jest dziś dużo większa niż w przetargach z poprzedniej perspektywy, więc ryzyko, że zaliczymy jakąś wpadkę jest zdecydowanie mniejsze niż wcześniej. Oczekiwaliśmy jednak, że ceny składanych na rynku ofert będą wyższe i margines błędu będzie większy" - powiedział także.

Szef Budimeksu poinformował, że spółka pomimo trwającego postępowania układowego w zależnej PNI, chce startować w przetargach związanych z torami, najchętniej w formule projektuj i buduj.

"Składamy oferty w przetargach PKP PLK. Jest tam ogromna walka cenowa. Chcemy być jednak na tym rynku aktywni, bo wiemy, że jak projekt jest właściwie przygotowany, to potrafimy go dobrze zrobić i na tym zarobić. Dopóki nie wyjaśni się sytuacja z PNI będziemy niejako w rozkroku. Nie możemy dziś jednoznacznie założyć, że PNI będzie istniało, a z tą niewiadomą trudno zdobyć kontrakt. Do kropki na +i+ potrzebny jest sprzęt, a on jest w PNI" - powiedział.

Poinformował też, że obecnie rozpatrywane są protesty do listy wierzytelności PNI, a głosowanie nad układem spodziewane jest na przełomie 2014 i 2015 r.

Grzegorz Suteniec (PAP)

gsu/ ana/

Źródło:PAP Biznes
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki