REKLAMA
WEBINAR

Buczek: Rok 2023 dla inwestorów będzie zdecydowanie lepszy niż 2022

2022-11-19 14:10
publikacja
2022-11-19 14:10

ROk 2023 będzie dla inwestorów zdecydowanie lepszy niż 2022 i przyniesie wyraźnie lepsze stopy zwrotu zarówno na rynkach akcji, jak i obligacji - uważa prezes Quercus TFI Sebastian Buczek. Zwraca uwagę, że 2022 rok był pierwszym od wielu lat tak słabym rokiem na różnych klasach aktywów.

Buczek: Rok 2023 dla inwestorów będzie zdecydowanie lepszy niż 2022
Buczek: Rok 2023 dla inwestorów będzie zdecydowanie lepszy niż 2022
fot. Marek Wiśniewski / / Puls Biznesu

"Nie przypominam sobie roku, kiedy można było tyle stracić zarówno na akcjach, jak i obligacjach. Zazwyczaj, gdy jedna klasa aktywów traciła, to druga zyskiwała, ale 2022 przejdzie do historii jako ten, gdy równocześnie traciły obie klasy aktywów" - powiedział Sebastian Buczek podczas webinaru Akademia iWealth.

W ostatnich miesiącach warszawska giełda była bardzo mocno wyprzedana, a akcje polskich firm były bardzo tanie. W ciągu 12 miesięcy rynek spadł o 40 proc. przy poprawiających się, czasami spektakularnie, wynikach spółek.

Trwające jednak od połowy października odbicie na GPW jest dynamiczne, gdyż część inwestorów zagranicznych zaczęła agresywnie kupować polskie akcje, w tym banki. W efekcie WIG20 przyniósł ponad 20 proc. wzrostu w ciągu czterech tygodni.

Reklama

"To bardzo dobra zapowiedź na 2023 rok, bo pokazuje, że przy pewnym poziomie zaczyna się pojawiać popyt ze strony inwestorów zagranicznych, a gdy oni się pojawiają, to dynamika wzrostu jest bardzo mocna" - powiedział prezes Quercus TFI.

"W wariancie optymistycznym być może połowa października to było dno bessy. Nie mieliśmy jeszcze fazy kapitulacji i paniki, chociaż z drugiej strony nie musi ona występować za każdym razem. W wariancie bazowym dna bessy na rynkach akcji oczekiwalibyśmy w pierwszych miesiącach przyszłego roku. Wcześniej powinny zacząć zwyżkować rynki obligacji. W wariancie pesymistycznym bessa mogłaby się przeciągnąć do drugiej połowy 2023 roku" - dodał.

W opinii Sebastiana Buczka, skoro 2022 był taki słaby, to 2023 rok może będzie znacznie lepszy.

"Rok 2023 będzie zdecydowanie lepszy dla inwestorów niż 2022. Naszym zdaniem zarówno na obligacjach, jak i na akcjach będzie można osiągnąć zdecydowanie lepsze stopy zwrotu" - powiedział.

Za takim scenariuszem zdaniem Sebastiana Buczka przemawia kilka czynników.

"Z naszych analiz barometru nastrojów na GPW wynika, że ze strefy silnego optymizmu, w pobliżu której byliśmy rok temu, znaleźliśmy się w pobliżu strefy silnego strachu. Po spadkach o 40 proc. inwstorzy stali się pesymistami, a jak uczy nas historia - za każdym razem, gdy inwestorzy stają się pesymistami (np. w latach 2012, 2016, 2020) należało dokupować akcji i czekać na poprawę koniunktury, a ona wcześniej czy później następowała" - powiedział.

Jego zdaniem istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że historia może się powtórzyć w trakcie 2023 roku.

"Nie chcę mówić, że tak będzie już od 1 stycznia, ale miejsca na poprawę koniuktury i nastrojów zrobiło się naprawdę dużo" - powiedział.

Prezes Quercus TFI wskazuje też na 40-miesięczny cykl Kitchina na GPW. Polskie akcje nie mają takiej cechy jak amerykańskie, które w długim okresie rosną. Na GPW okresy lepsze są przerywane okresami gorszymi.

"To też daje dużo możliwości kupna tańszych akcji. Z taką sytuacją mamy do czynienia obecnie. Cykl Kitchina powinien osiągnąć swój dołek w pierwszym kwartale 2023 roku. Historycznie za każdym razem gdy byliśmy w pobliżu dołka tego cyklu, akcje w ciągu kilkunastu miesięcy zyskiwały na wartości. Mamy nadzieję, że historia powtórzy się i tym razem" - powiedział.

Kolejny czynnik to spowolnienie gospodarcze na świecie.

"Jest dużo dyskusji, czy recesja na świecie będzie długa czy krótka, głęboka czy łagodna, ale nikt z nas tego nie wie. Nasze załozenie jest takie, że recesja na świecie będzie podobna do tego, co widzieliśmy po hossie internetowej na początku lat dwutysięcznych. Czeka nas normalna i zdrowa recesja" - powiedział Sebastian Buczek.

Jego zdaniem, nie będziemy mieli do czynienia z recesją taką jak z lat 2008/09, kiedy nastąpiła zapaść gospodarcza. Nie będziemy też mieli sytuacji podobnej do krótkotrwałego krachu spowodowanego pandemią w 2020 roku.

"Nie jesteśmy aż takimi optymistami, żeby twierdzić, że czeka nas tylko lekkie spowolnienie i nie będzie recesji. Raczej zakładamy, że będzie nam towarzyszyła recesja w takiej skali, jak w latach 2000-2003. Historycznie, gdy zaczynała się recesja w światowej gospodarce, opłacało się kupować polskie akcje, bo gdy gospodarka wracała na normalne tory, to zaczynały one zwyżkować, czasami bardzo znacząco" - powiedział prezes Quercus TFI.

Ponadto ewentualne zakończenie wojny w Ukrainie i porozumienie z UE w sprawie środków unijnych mogą mieć szczególnie pozytywny wpływ na wycenę polskich aktywów.

Kolejny czynnik to kwestia inflacji i podwyżek stóp procentowych w Polsce.

"Jeśli nie będzie potrzeby z frontu walutowego, a my jej nie widzimy, bo złoty w ostatnich tygodniach ładnie się umocnił, to jest prawdopodobne, że następnych podwyżek stóp proc. w Polsce już nie będzie. Dposzliśmy do poziomu 6,75 proc. i być może przed nami kilka miesięcy lub kwartałów utrzymywania się stóp na tych wysokich historycznie poziomach" - powiedział Buczek.

"W drugiej połowie roku pojawi się moment, żeby zacząć myśleć, a może i działać, jeśli chodzi o obniżanie stóp proc., gdyż spowolnienie gospodarcze i spadek inflacji mogą do tego zachęcać. Być może za rok stopy proc. będą już niżej niż obecnie, co byłoby bardzo dobrą informacją zarówno dla rynków akcji, jak i obligacji" - dodał.

Jego zdaniem, taka sytuacja, szczególnie jeśli chodzi o oczekiwania inflacyjne, będzie bardzo korzystna dla obligacji, bo wreszcie po długim okresie bolesnej bessy powinny one zacząć zachowywać się lepiej.

"Mam na myśli obligacje skarbowe i korporacyjne zarówno w Polsce, jak i na świecie. Stopy zwrotu z rynku obligacji powinny przynajmniej częściowo wynagrodzić inwestorom to, co wydarzyło się w roku 2021 i 2022" - powiedział.

"Jak ruszą obligacje, to wkrótce potem powinny ruszyć też akcje. Niekoniecznie na zasadzie takiego zrywu, jaki widzimy w ostatnich kiku tygodniach, bo ścieżka wzrostowa może będzie łagodniejsza, przerywana po drodze korektami" - dodał.

W opinii Sebastiana Buczka, wysokich stóp zwrotu w przyszłym roku należy szukać w spółkach, które mocno potaniały. W tym kontekście wymienia spółki związane z nowymi technologiami, typu Allegro, oraz z sektorem finansowym, w tym banki (Pekao, Millennium) czy TFI, które długoterminowo mogą stać się ciekawą alternatywą.

Podoba mu się Benefit Systems, który notuje historycznie wysokie wyniki, a wycena jego akcji jest o połowę niższa od tej sprzed kilku lat.

"Jest w czym wybierać, wyceny są bardzo interesujące. Zakładam, że wtrakcie tendencji wzrostowej, która powinna się narodzić w trakcie przyszłego roku, gro spółek ma potencjał na wzrosty rzędu kilkudziesięciu proc. i więcej. W części przypadków możemy obserwować stopy zwrotu nawet trzycyfrowe" - powiedział Sebastian Buczek.

Akademia iWealth Online, organizowana przez firmę iWealth Management, to cykl eksperckich konferencji, podczas których zarządzający i analitycy rynku na bieżąco komentują wydarzenia mające wpływ na rynki kapitałowe oraz na decyzje inwestorów. PAP Biznes jest patronem medialnym wydarzenia. (PAP Biznes)

pr/

Źródło:PAP Biznes
Tematy
Teraz BMW X3 już za 1400 PLN netto/mies. w ofercie BMW Comfort Lease.

Teraz BMW X3 już za 1400 PLN netto/mies. w ofercie BMW Comfort Lease.

Komentarze (22)

dodaj komentarz
aszkenazyjski
Jak tam wynki, tylko wyniki a nie przepowiescii ,naganianie. WIG w 23 minus min.30 %.
kch002
Gieldy zaczna rosnac przy zmianie polityki FED i nowym QE. Jak na razie jestesmy w fazie podwyzek, moze wolniejszych, ale jednak podwyzek oraz nastepuje ograniczanie bilansu FED. Najwczesniejsza poprawa to przelom 2023/2024.
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
typowyznawca
Właśnie powiedzialcto co mądry inwestor robi kupuj jak się wszyscy boją. Kropka
cichutki
zamiast wygłaszać niestworzone teorie, radzę spojrzeć na świece indesków GPW choć w okresie 3-letnim. Wszędzie widać tzw. wisielców ... Bez komentarza. Oznacza to, że jesteśmy blisko zakończenia korekty wzrostowej (odbicia) w trendzie spadkowym. Do tzw. "Rajdu Mikołaja" ? tego nie wiem. Rynek potrafi zaskoczyć. To wpisywałoby zamiast wygłaszać niestworzone teorie, radzę spojrzeć na świece indesków GPW choć w okresie 3-letnim. Wszędzie widać tzw. wisielców ... Bez komentarza. Oznacza to, że jesteśmy blisko zakończenia korekty wzrostowej (odbicia) w trendzie spadkowym. Do tzw. "Rajdu Mikołaja" ? tego nie wiem. Rynek potrafi zaskoczyć. To wpisywałoby się w umocnienie dolara.
piotr_malkontent
Przedstawienie dopiero się zaczyna orkiestra tyle co skończyła strojenie instrumentów, teraz cisza przed preludium. Przy tak gigantycznych, niespłacalnych, zadłużeniach państw - oczekiwanie nagłego wyjścia gospodarek na prostą to chyba nieco więcej niż naiwność. Jeżeli ktoś wierzy, że kiedyś jeszcze będzie jak dawniej to jest... Przedstawienie dopiero się zaczyna orkiestra tyle co skończyła strojenie instrumentów, teraz cisza przed preludium. Przy tak gigantycznych, niespłacalnych, zadłużeniach państw - oczekiwanie nagłego wyjścia gospodarek na prostą to chyba nieco więcej niż naiwność. Jeżeli ktoś wierzy, że kiedyś jeszcze będzie jak dawniej to jest... no powiedzmy, że optymistą. Zachodni trzeci świat to będzie ta nowa rzeczywistość, wypuszczonego dżina dodruku nikt nie wciśnie z powrotem do butelki. Dobrobyt naszej przyszłości został już przejedzony. Pozdrowienia.
sterl
Wszystkie te mega długi mega ceny i mega straty dopiero wyjdą w wynikach w przyszłym roku i spadki dopiero się zaczną jak te wszystkie balony zaczną upadać i pokażą puste kieszenie..
andrzey_
Może tak, a może nie. Zazwyczaj spadki były wtedy, gdy się o nich mniej mówiło. Od kilku miesięcy ciągle słyszę, jak to inwestorzy akumulują gotówkę aby złapać dołek. Giełdy nie zawsze są tak racjonalne jak piszesz. Obecnie sygnały pozytywne są bardziej wyceniane niż negatywne. Trochę to taki efekt zmęczenia materiału ludzkiego tym Może tak, a może nie. Zazwyczaj spadki były wtedy, gdy się o nich mniej mówiło. Od kilku miesięcy ciągle słyszę, jak to inwestorzy akumulują gotówkę aby złapać dołek. Giełdy nie zawsze są tak racjonalne jak piszesz. Obecnie sygnały pozytywne są bardziej wyceniane niż negatywne. Trochę to taki efekt zmęczenia materiału ludzkiego tym ciągłym czekaniem. Trzeba też mieć na uwadze wysoką inflację, a to nawet przy stałym kursie powoduje realną stratę. Pożyjemy, zobaczymy. Ważne aby szczęśliwie, czego Wam życzę :)
bha
W miarę spokojnie, w miarę przewidywalnie i w miarę perspektywicznie to już było.
simonsoft8
siewca z przylądka beznadziei

Powiązane: W co warto teraz zainwestować?

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki