Bogdanka wciąż pozostaje rentowna, ale staje przed trudnymi wyzwaniami wynikającymi nie tylko z kwestii kosztów czy wolumenu sprzedaży, ale przede wszystkim z powodu cen. Wiceprezes spółki Sławomir Krenczyk liczy na rozwiązania rządowe, które zagwarantują wszystkim podmiotom z branży górniczej równe szanse.


"Jeżeli chodzi o pracę na kosztach, to w Bogdance umiemy to robić od wielu lat, również w trudnym otoczeniu ekonomicznym, jakie mamy obecnie. Pracujemy nad optymalizacją harmonogramów, produkcji, nad zmniejszeniem zużycia energii, identyfikujemy i eliminujemy nieefektywne procesy, optymalizujemy logistykę, wykorzystanie maszyn, łańcuchy dostaw. Zwiększamy elastyczność naszego biznesu" - powiedział wiceprezes Bogdanki Sławomir Krenczyk podczas debaty o górnictwie na Europejskim Kongresie Gospodarczym w Katowicach.
Dodał, że wszystkie te elementy powodują wzmocnienie pozycji konkurencyjnej Bogdanki na rynku.
"Gdybyśmy tę ciężką pracę całej załogi Bogdanki wycenili w pieniądzu, to bym powiedział, to w 2025 roku było to 146,5 mln zł oszczędności. Koszty to jeden składnik, właściwie w całości zależny od nas, którym możemy zarządzać i to robimy" - powiedział.
"Wolumen sprzedaży również jest zależny w większym stopniu od nas. Mamy wieloletnie kontrakty, mamy bardzo dobrych odbiorców, korzystamy też z tego, że jesteśmy częścią grupy kapitałowej Enea i nasi odbiorcy to są również nasi akcjonariusze. Pozyskujemy nowych odbiorców, zwiększamy sprzedaż poza grupą. Cały czas dosyć intensywnie, żeby nie powiedzieć nawet agresywnie, sprzedajemy nasze produkty za granicą. Jesteśmy obecni na Słowacji i w Ukrainie" - powiedział.

"To co dzisiaj jest dla nas najtrudniejsze, to cena węgla energetycznego w Polsce. I to jest ten element, który jest dzisiaj przyduszony" - dodał.
Wiceprezes Bogdanki szacuje że dzisiaj cena węgla w Polsce jest o około 15 proc. średnio niższa od benchmarku międzynarodowego.
"Bogdanka jest przedsiębiorstwem przygotowanym do tego, by konkurować z rynkiem międzynarodowym, natomiast jest nam dzisiaj bardzo trudno konkurować z cenami znacznie niższymi niż koszty produkcji w całym sektorze. A nawet momentami niż koszty produkcji u nas w najbardziej efektywnej kopalni" - powiedział.
W ocenie Sławomira Krenczyka, jest to efekt uboczny systemu państwowego wsparcia dla górnictwa śląskiego.
"Jest to system uzasadniony. Chcemy mieć zagospodarowane kwestie społeczne i bezpieczeństwo energetyczne poprzez dostęp do węgla energetycznego także z tego kierunku. Niestety ten system powoduje presję cenową, którą dzisiaj dla nas, jedynej tak dużej kopalni węgla w Polsce, która nie korzysta z dopłat bezpośrednich państwa, jest najpoważniejszym problemem" - powiedział.
"Apelowalibyśmy o to, by rozwiązania rządowe zagwarantowały z jednej strony równe szanse dla wszystkich, zminimalizowały albo zlikwidowały efekt zaniżania cen miał poprzez uśrednianie cen różnych sortymentów i premiowały tych, którzy konkurują efektywnością, a nie odpornością na system. Wiem, że nasze argumenty są dzisiaj mocno analizowane i prosimy o szybkie decyzje" - dodał. (PAP Biznes)
pr/ ana/






























































