Koszt wydobycia węgla w Jastrzębskiej Spółce Węglowej spadł w II kw. br. poniżej 600 zł za tonę, zbliżając się do długoterminowego celu 560 zł za tonę - wynika z danych JSW. W 2024 r. koszt wydobycia tony węgla w JSW przekraczał średniorocznie 800 zł.


Jak przekazała JSW we wtorek, w samym II kw. br. strata netto jej grupy wyniosła 427,5 mln zł, wobec 615,9 mln zł straty w I kw. 2026 r.
Na środowej konferencji wynikowej prezes spółki Bogusław Oleksy zaakcentował, że przy średniorocznym celu wskaźnika MCC (Mining Cash Cost) w 2026 r. na poziomie 588 zł za tonę, w II kw. 2026 r. spadł on o 7 proc. wobec I kw.: z 631,19 zł za tonę do 587,27 zł za tonę.
Prezes JSW wyjaśnił, że najbardziej do spadku wskaźnika przyczyniło się obniżenie kosztu materiałów i energii (o 24,87 zł za tonę) oraz świadczeń pracowniczych (o 19,65 zł za tonę).
W całym pierwszym półroczu br. MCC wyniósł 609,26 zł, wobec 777,73 zł rok wcześniej (spadek o 21,7 proc.)

W całym 2025 r. MCC wynosił 732,08 zł, a w całym 2024 t. 804,52 zł. Długoterminowym celem założonym w ogłoszonym w poniedziałek przez JSW Programie Naprawczym na lata 2026-35 jest wartość ok. 560 zł.
Produkcja węgla w II kw. br. wyniosła w JSW 3,226 mln ton, wobec 3,236 mln ton kwartał wcześniej. Średnia cena węgla koksowego wzrosła w tym czasie o 6,2 proc.: z 722,39 zł za tonę do 767,40 zł za tonę.
Produkcja węgla za pierwsze półrocze br. wyniosła 6,462 mln ton (w tym 5,542 mln ton koksowego), co oznacza wzrost rok do roku o 4,2 proc., przy wzroście wydobycia węgla koksowego w stosunku energetycznego (rok wcześniej koksowego było 5,136 mln ton). Tegoroczny plan zakłada wydobycie 13,3 mln ton węgla ogółem.
Nakłady inwestycyjne w całej grupie w II kw. ograniczono o 28,3 proc.: spadły one z 803,1 mln zł w I kw. br. do 576,2 mln zł. W tym czasie np. bezpośrednio związane z udostępnianiem frontów wydobywczych roboty korytarzowe zmniejszyły się o 13,7 proc.: z 16,9 km do 14,6 km.
Jak tłumaczył wiceprezes ds. technicznych i operacyjnych Adam Rozmus, świadome ograniczanie wydatków inwestycyjnych w spółce wiąże się też m.in. z optymalizacją wykorzystania posiadanego majątku produkcyjnego.
Produkcja koksu w grupie JSW spadła w II kw. o 10,9 proc. wobec I kw. br.: z 754 tys. ton do 672 tys. ton. Cena koksu w tym czasie wzrosła z 923,58 zł za tonę do 993,58 zł za tonę. Jednostkowy Cash Convertion Cost wzrósł w II kw. br. do 328,08 zł za tonę koksu, przy 274,16 zł za tonę w pierwszym kwartale - przede wszystkim ze względu na spadek wolumenu produkcji.
W pierwszym półroczu br. grupa JSW wyprodukowała 1,426 mln ton koksu, co oznacza wzrost o 1,1 proc. rdr. W tegorocznym planie spółka założyła produkcję 3,3 mln ton koksu.
W grupie JSW przychody ze sprzedaży wzrosły w II kw. br. wobec poprzedniego kwartału z 2,097 mld zł do 2,247 mld zł (osiągając w I poł. 2026 r. 4,434 mld zł, wobec 4,612 mld zł w I poł. 2025 r.). Największy pozytywny wpływ na wzrost przychodów miały wzrosty cen węgla i koksu oraz wpływ wolumenu sprzedaży węgla, natomiast negatywny - spadek wolumenu sprzedaży koksu.
Koszty grupy JSW w I kw. br. wyniosły 3,231 mld zł, a w II kw. 2,878 mld zł (spadek o 10,9 proc.). Rok do roku koszty za półrocze spadły o 18 proc.: z 7,453 mld zł do 6,109 mld zł (najwięcej w materiałach, amortyzacji, świadczeniach na rzecz pracowników i usługach obcych).
Kapitał obrotowy netto grupy JSW (z pozostałością 250 mln zł środków na Funduszu Inwestycji Zamkniętych) wyniósł na koniec I półrocza 2026 r. minus 5,262 mld zł. Środki pieniężne na 30 czerwca br. wyniosły natomiast 117 mln zł (na koniec I kw. 2026 r. było to 234 mln zł).
Na koniec 2026 r. liczba pracowników Jastrzębskiej Spółki Węglowej spadnie poniżej 16 tys. - potwierdziły w środę władze spółki. Jeszcze na koniec ubiegłego roku w JSW pracowało blisko 20,5 tys. osób.
Ograniczenie kosztów pracowniczych, przy utrzymaniu i stabilizacji wydobycia oraz produkcji koksu, jest jednym z założeń przedstawionego przez JSW w poniedziałek Planu Naprawczego na lata 2026-35.
W sesji pytań podczas środowej konferencji ws. wyników JSW za pierwsze półrocze 2026 r. zarząd spółki był pytany m.in. o harmonogram odejść z zastosowaniem instrumentów ustawy górniczej: jednorazowych odpraw oraz urlopów górniczych i przeróbkarskich.
Prezes Bogusław Oleksy potwierdził, że w tym roku zakładany jest spadek zatrudnienia o 4 tys. 248 osób - od wartości 20 tys. 135 osób na koniec marca br., gdy w spółce ruszały ustawowe instrumenty wsparcia; na koniec 2025 r. JSW zatrudniała 20 tys. 488 osób.
- Zakładamy, że w trzecim kwartale odejdzie ok. 2,2 tys. osób, natomiast w czwartym kwartale ok. 1,4 tys. osób - zasygnalizował prezes. - Musimy kierować się w tym procesie interesem spółki, czyli zapewnieniem ciągłości działania - dodał.
Pytany o ograniczanie zatrudnienia w spółce, przy zakładanym poziomie wydobycia w tym roku 13,3 mln ton, a docelowo ok. 14,1 mln ton rocznie, Oleksy wyjaśniał, że wymaga to szeregu działań dotyczących optymalizacji pracy.
- To jest kwestia zmian organizacyjnych, zmian w ramach wydatków inwestycyjnych, poprawy wykorzystania czasu pracy zarówno osobowych, jak i sprzętu. To jest kwestia koncentracji wydobycia - wymieniał.
Jak zaznaczył, wiąże się to m.in. ze zmianą modelu pracy poszczególnych kopalń; np. kopalnia Budryk, dotąd czterościanowa, przechodzi teraz na model trzyścianowy, a kopalnia Knurów-Szczygłowice ma przejść z modelu trzyścianowego na dwuścianowy.
- To powoduje ograniczenie ilości sprzętu i pracujących osób, ale z drugiej strony wymaga np. przyspieszenia zbrojeń, efektywnego wykorzystania urządzeń. Pracownicy odchodzą nie tylko z produkcji, ale to dotyczy w dużej mierze administracji i całego obszaru, który nie jest włączony bezpośrednio w produkcję - zastrzegł prezes.
Podkreślił, że ewentualne dalsze wykorzystanie ustawowych osłon dla pracowników w kolejnych latach będzie zależało od analizy kwestii organizacyjnych i technicznych. - Tak długo będziemy wydobywać, jak będziemy to robili w sposób racjonalny i bezpieczny - uściślił.






























































