Inwestorzy z Książęcej tak samo jak w poniedziałek nie zareagowali spadki w Europie i USA, tak również we wtorek nie podpięli się pod wzrostowe odreagowanie na Zachodzie. Obroty na GPW przybrały już świąteczne wartości.


Była to sesja bez większej historii. WIG zyskał 0,14% i zakończył dzień na poziomie 67 164,26 punktów przy dość niskich obrotach podsumowanych na 736 mln zł. WIG20 stracił 0,20%, osiągając na zamknięciu wartość 2 185,47 pkt. Blado wypadł też sWIG80, który zyskawszy 0,33%, utrzymał się blisko wyznaczonego dzień wcześniej 7-miesięcznego minimum. Nieco lepiej spisał się mWIG40, który poszedł w górę o 1,07%.
Wśród 20 największych spółek najlepiej wypadły dziś papiery JSW (+2,5%), CCC (+1,7%) oraz Lotosu (wzrost o 1,5%). Przeszło dwuprocentową przecenę odnotowano na walorach Tauronu (-2,5%), PGE (-2,3%) oraz Mercatora (-2,8%).
Warszawski parkiet jest w trakcie korekty, która przez ostatnie sześć tygodnie obniżyła WIG o przeszło 10% po tym, jak najstarszy indeks GPW wyznaczył historyczne maksimum. W ten sposób główne warszawskie indeksy wymazały wakacyjno-jesienne zwyżki i powróciły do poziomów z końca wiosny. Były to też najmocniejsze spadki od ponad roku.
Ostatnio jednak polskie akcje podążają własną drogą. W poniedziałek WIG20 nie dał się pociągnąć w dół przez zniżkujące indeksy w Europie oraz na Wall Street. Ale też we wtorek nie za bardzo miał po czym odbijać. Z kolei niskie obroty sugerują nam, że inwestorzy w większości już rozpoczęli sezon bożonarodzeniowy, ograniczając aktywność na warszawskim parkiecie.

Rynek pozostał też niewzruszony serią wręcz sensacyjnie mocnych danych z polskiej gospodarki. Dziś rano znacznie powyżej rynkowego konsensusu uplasowała się sprzedaż detaliczna oraz wyniki budownictwa. W poniedziałek ekonomistów zszokowała 15-procentowa dynamika produkcji przemysłowej. Statystyki za listopad sugerują, że polska gospodarka się „przegrzewa”: gospodarczemu boomowi towarzyszy napięty rynek pracy i bardzo wysoka, prawdopodobnie już przekraczająca 8% inflacja CPI.
A to już nie jest dobra wiadomość dla rynku akcji, ponieważ rosną oczekiwania na mocniejsze podwyżki stóp procentowych w Narodowym Banku Polskim. Rynkowy konsensus powoli przesuwa się w kierunku 4% w perspektywie kolejnych 12 miesięcy – wynika z notowań kontraktów FRA. Już teraz polskie obligacje skarbowe płacą już nie 3% (jak jeszcze miesiąc temu), ale 3,3-3,7% w zależności od terminu zapadalności. Powoli kiełkuje więc alternatywa dla nieco rozgrzanego rynku akcji.
Krzysztof Kolany





























































