REKLAMA

Sprzedaż detaliczna wystrzeliła. Ekonomiści zaskoczeni

Michał Żuławiński2021-12-21 10:10analityk Bankier.pl
publikacja
2021-12-21 10:10
Sprzedaż detaliczna wystrzeliła. Ekonomiści zaskoczeni
Sprzedaż detaliczna wystrzeliła. Ekonomiści zaskoczeni
/ Delikatesy Centrum

Listopadowa sprzedaż detaliczna w Polsce wyraźnie przebiła prognozy ekonomistów. Za duży rozjazd między danymi realnymi i nominalnymi odpowiada wysoka inflacja.

Sprzedaż detaliczna w cenach bieżących w listopadzie 2021 r. była o 21,2 proc. wyższa niż w listopadzie 2020 r. – poinformował Główny Urząd Statystyczny. To wynik znacznie lepszy od oczekiwań ekonomistów, którzy spodziewali się 16,8 proc. W październiku odnotowano natomiast dynamikę roczną na poziomie 14,4 proc.

Dynamika sprzedaży w cenach bieżących na poziomie 21,2 proc. jest najwyższa od kwietnia tego roku (25,7 proc.). Wówczas porównywaliśmy się do okresu silnych lockdownów z początku pandemii.  

Opublikowane dane stanowią też utrzymanie dwucyfrowej dynamiki po tym, jak w lipcu spadła ona do 8,9 proc. Ostatni raz na minusie byliśmy w lutym, gdy sprzedaż była o 2,7 proc. niższa niż rok wcześniej. W styczniu, po ponownym zamknięciu galerii handlowych, mocno spadła: była o 6,0 proc. niższa niż rok wcześniej.

Ożywienia w handlu nie widać jednak w perspektywie miesięcznej – licząc względem października, sprzedaż w listopadzie była o 0,2 proc. wyższa. Warto dodać, że w październiku i listopadzie 2021 nie było obostrzeń dotyczących handlu, podczas gdy w listopadzie 2020 mieliśmy do czynienia z jesiennym lockdownem.

Wyraźnie niższy wzrost sprzedaży widać w dynamice w cenach stałych (a więc w teorii pomijających wpływ inflacji, która zdecydowanie przyspieszyła do blisko 8 proc. rocznie), która w skali roku wyniosła w listopadzie 12,1 proc. wobec 6,9 proc. w październiku. W tym wypadku dane GUS-u również mocno zaskoczyły ekonomistów, których konsensus zatrzymał się na 8,5 proc.

- W listopadzie 2021 r. największy wzrost sprzedaży detalicznej (w cenach stałych) w porównaniu z analogicznym okresem 2020 r. raportowały podobnie jak w poprzednich miesiącach podmioty handlujące tekstyliami, odzieżą, obuwiem (o 55,8% wobec spadku o 21,9% przed rokiem). Wyższą sprzedaż niż sprzedaż „ogółem” zaobserwowano również w grupach: „pozostałe” (o 23,8%), „farmaceutyki, kosmetyki, sprzęt ortopedyczny” (o 18,2%) oraz „prasa, książki, pozostała sprzedaż w wyspecjalizowanych sklepach” (o 12,5%) – informuje GUS.

- Spadek sprzedaży utrzymał się w jednostkach sprzedających „pojazdy samochodowe, motocykle, części” (o 4,9%) – dodano.

W listopadowych danych GUS dopatrzył się także wzrostu sprzedaży przez internet w cenach bieżących (o 35,3 proc. względem października). Udział tej sprzedaży zwiększył się z 8,4 proc. do 11,4 proc. Warto dodać, że na listopad przypadał zakupowy „Czarny Piątek”.

- Najwyższy wzrost udziału sprzedaży spośród prezentowanych kategorii wykazały przedsiębiorstwa zaklasyfikowane do grup: „tekstylia, odzież, obuwie” (z 21,9% przed miesiącem do 28,6%), „prasa, książki, pozostała sprzedaż w wyspecjalizowanych sklepach” (odpowiednio z 21,1% do 26,6%) oraz „meble, rtv, agd” (z 17,0% do 20,3%) – wyjaśnia GUS.

Raport o sprzedaży to kolejna publikacja o stanie gospodarki, która wykracza poza prognozy ekonomistów. Wczoraj o wiele lepsze od konsensusu okazały się dane o produkcji przemysłowej. Więcej na ten temat w tym artykule.

Źródło:
Tematy
 Ubezpieczenie NNW dla dzieci. Dla każdego dziecka od 4 miesiąca do 25 roku życia.

Ubezpieczenie NNW dla dzieci. Dla każdego dziecka od 4 miesiąca do 25 roku życia.

Komentarze (66)

dodaj komentarz
jan888
Ludzie robią zakupy na zapas. Każdy to był dyskontach widział puste pułki z promocjami, wykupione produkty takie jak kasza, czy ryż. Ludzie boją się, że inflacja uderzy z jeszcze większą siłą, bo PIS niewiele robi, żeby ją zatrzymać, a wręcz ją rozkręca Polskim Ładem, czy innymi decyzjami.
anty12
Tak jak koles z monopolowego mi powiedzial ze ma w tym miesiacu 2 razu wiecej zarobku niz zwykkle. A dlaczego ? Bo kupuja na zapas. Wiedza jaki bedzie szok cenowy w 2022.
demeryt_69
Sprzedaż wystrzeliła przy szalejącej inflacji? A co z dynamiką spadku płac w handlu?

Handełe, handełe - krenczy szę!

itso_sprzezenie
ilość czy ceny ?
a jak sprzężyć kwartał do miesiąca ?
jakslo23
Te dane niewiele znaczą bez wolumenu sprzedaży. Załóżmy, że wartość sprzedaży wzrosła o 22% przy wzroście wolumenu o 5%, mamy wtedy urealnioną inflację w handlu detalicznym na poziomie 17% i marny wzrost. Co jeśli wolumen spadł - analitycy widzą pozytywne dane podczas gdy są one katastrofalne. Oczywiście, to tylko hipoteza, może Te dane niewiele znaczą bez wolumenu sprzedaży. Załóżmy, że wartość sprzedaży wzrosła o 22% przy wzroście wolumenu o 5%, mamy wtedy urealnioną inflację w handlu detalicznym na poziomie 17% i marny wzrost. Co jeśli wolumen spadł - analitycy widzą pozytywne dane podczas gdy są one katastrofalne. Oczywiście, to tylko hipoteza, może być też odwrotnie - w każdym wypadku te dane są niepełne i w żaden sposób nie pozwalają ocenić aktualnej sytuacji. To samo tyczy się produkcji przemysłowej. Nic dziwnego, że politycy, nie tylko polscy, od lat bezkarnie rozmywają gospodarki poprzez wtłaczanie w nie pustego pieniądza - przecież podatki są liczone od wartości, nie od wartości urealnionej wolumenem, a cała branża ekonomiczna ułatwia im na to uwzględniając również jedynie wartość w analizie kondycji gospodarki, a społeczeństwo nawet nie wie, że ubożeje. Mam nadzieję, że coś przeoczyłem i ten wolumen jest jakoś uwzględniany, bo w innym wypadku można dojść do niepokojącego wniosku, że te wszystkie osoby, które głoszą teorie spiskowe tak naprawdę zaczęły jako pierwsze bić na alarm.
itso_sprzezenie

wolumen to ilość a ilość dotyka problemu rzadkości ''należy kierować się korzyściami i szukać jak najlepszych rozwiązań''
cena to wartość wyrażona w pieniądzu, Wymiana ekwiwalentna to inaczej wymiana równowartościowa cena=towar. ''Według ekonomii za wartość przyjmuje się cechę rzeczy, którą często wyrazić

wolumen to ilość a ilość dotyka problemu rzadkości ''należy kierować się korzyściami i szukać jak najlepszych rozwiązań''
cena to wartość wyrażona w pieniądzu, Wymiana ekwiwalentna to inaczej wymiana równowartościowa cena=towar. ''Według ekonomii za wartość przyjmuje się cechę rzeczy, którą często wyrazić można w pieniądzu,''

cena odzwierciedla dostępną ilość rzadkość towaru ? w jakimś tam stopniu napewno :)

''Co jeśli wolumen spadł'' wartość rynkowa realokauje cene

''w żaden sposób nie pozwalają ocenić aktualnej sytuacji.'' badają okres czasu który nie jest aktualny ale ma wpływ na stan aktualny historia jednym słowem

jakslo23 ''o samo tyczy się produkcji przemysłowej''
''przy pełnym zatrudnieniu poziom produkcji określają wynagrodzenia pracy i kapitału w gospodarce.''

jakslo23 ''politycy, nie tylko polscy, od lat bezkarnie rozmywają gospodarki poprzez wtłaczanie w nie pustego pieniądza ''
''Przykładowo kiedy podwoimy podaż pieniądza i ceny stale się podwajają, osoby, które poprzednio były skłonne wymienić 1 dolara dzisiaj na 1,1 dolara za rok, będą teraz skłonne wymienić 2 dolary dzisiaj na 2,2 dolary za rok, a stopa procentowa pozostanie niezmieniona na poziomie 10%. Ze względu, że względne ceny są tylko stosunkiem cen nominalnych, jeżeli podwoimy wszystkie ceny nominalne, ceny względne również pozostaną takie same. Podsumowując, zmiany podaży pieniądza nie zmieniają przypisywania zasobów do możliwości ich użycia w długim okresie, a zmieniają jedynie absolutny poziom cen. ''

zawsze coś umyka :D
itso_sprzezenie odpowiada itso_sprzezenie
tak jak mi źródła
https://mfiles.pl/pl/index.php/Rzadko%C5%9B%C4%87
https://pl.abcdef.wiki/wiki/Relative_price
https://mfiles.pl/pl/index.php/Ceny_sta%C5%82e
jakslo23 odpowiada itso_sprzezenie
Spróbujmy dojść do tego, komu coś umknęło. Mówimy tutaj o handlu detalicznym, nie o złocie. Jeśli np. ceny napojów słodzonych poszly w górę o X%, to nie dlatego, że wyprodukowano mniej Coca-Coli, tylko przez podatek cukrowy. Jeśli w przyszłym roku ceny wszystkiego wszędzie pójdą do góry, to nie dlatego, że jest wszystkiego mniej,Spróbujmy dojść do tego, komu coś umknęło. Mówimy tutaj o handlu detalicznym, nie o złocie. Jeśli np. ceny napojów słodzonych poszly w górę o X%, to nie dlatego, że wyprodukowano mniej Coca-Coli, tylko przez podatek cukrowy. Jeśli w przyszłym roku ceny wszystkiego wszędzie pójdą do góry, to nie dlatego, że jest wszystkiego mniej, ale dlatego że przedsiębiorcy będą płacić dodatkowe 9% podatku (składki zdrowotnej). I tak dalej, i tak dalej. Jeśli chodzi o kolejny argument, to co Pan rozumie przez "wartość rynkowa realokuje cenę"? Co do badanego okresu czasu, oczywiście nie o to chodziło mi w kwestii, którą Pan cytował - te dane nie obrazują aktualnego stanu gospodarki z momentu, który mierzyły, są historią, owszem, ale zakłamaną. Produkcję zostawmy, bo tutaj nie jestem w stanie stwierdzić czy się z Panem zgadzam czy nie. Jeśli chodzi o ostatni argument, nie odnosi się on do końca do mojej wypowiedzi, bo jej sęk tkwi w tym, czy osoba, czy też zbiór osób, zwany społeczeństwem, która wymienia tego 1 dolara na 1,1, również zarabia 1,1, czy jednak tylko 1,05, lub czy kupuje droższy o 10% towar zarabiając 5% więcej, a tym samym ubożeje.
tomaszektoma
Każdy kupuję co może by nie zostać z śmieciowa złotówką na koncie

Komputer, rower, AGD, meble
Czego się nie kupi i tak zdrożeje za rok
koperytko
Bedzie kolejny szok po produkcji przemysłowej za grudzien ze wzgledu na przypadajace świeta w weekend - moze byc +20% i znowu lemingoza powie to niemożliwe.

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki