Choć przez przeważającą część dnia na warszawskim parkiecie dominowała zieleń, wejście do gry inwestorów z Wall Street ponownie zmieniło rynkowy układ sił. Spadki cen ropy wynikające z deeskalacji napięć na Bliskim Wschodzie nie wystarczyły, by obronić wzrosty na GPW. Inwestorzy nie mogli narzekać na nudę – doszło do mocnych ruchów w samym portfelu WIG20, a poza tym popularne spółki z szerokiego rynku po publikacji wyników finansowych zaliczyły silne wahania.


WIG20 spadł o 0,24%, a szeroki indeks WIG stracił 0,11%. Lepiej poradził sobie segment średnich spółek – indeks mWIG40 zyskał 0,37%, natomiast reprezentujący maluchy sWIG80 zanotował spadek o 0,35%. Obroty na WIG podliczono na 2,97 mld zł, przy czym za 2,57 mld zł odpowiadały spółki z WIG20.
Sytuacja w Warszawie odzwierciedlała mieszane nastroje na najważniejszych parkietach Starego Kontynentu. W momencie kończenia handlu przy Książęcej londyński FTSE 100 zyskiwał 0,6%, francuski CAC 40 również zwyżkował o 0,3%. Wzrosty widziane były też w Amsterdamie i Zurychu. Niemiecki DAX spadał o 0,3%, a spadki notował także Mediolan. IBEX35 w Madrycie był na neutralnym poziomie.
Prawdziwym hamulcowym dla polskich indeksów okazało się jednak otwarcie handlu w USA. S&P 500 tracił 0,3%, z kolei technologiczny Nasdaq spadał o 1,1%. Największa wyprzedaż dotknęła amerykański sektor producentów chipów, który zmierza w kierunku najgorszego miesiąca od 2002 roku, mimo że wyznaczył wcześniej najlepszy kwartał w historii.
Decyzje Fed i deeskalacja na Bliskim Wschodzie w centrum uwagi
Głównym czynnikiem rynkowym pozostaje wyczekiwanie na zbliżającą się decyzję amerykańskiej Rezerwy Federalnej. Rynek powszechnie zakłada, że Fed pozostawi stopę fed funds w obecnym przedziale 3,50-3,75%, jednak inwestorzy zachowują dużą ostrożność.

To tydzień, w którym czeka nas o wiele więcej niż zwykle potencjalnych niespodzianek, zarówno tych dobrych, jak i złych — skomentował Chris Larkin, szef Trading&Investing Product w etrade Financial Corp.
Równolegle na rynkach energii widoczny jest spadek ceny ropy. Baryłka Brent staniała o ok. 2% do poziomu 85 USD. To efekt informacji o rozmowach dyplomatycznych USA z Iranem i wstrzymaniu kolejnych ataków, choć brak finalnego porozumienia wciąż pozostawia margines do zmienności.
Dino i Pepco liderami wzrostów w WIG20, Orlen wywiera presję
Wśród spółek z portfela WIG20 najjaśniejszym punktem było Dino, którego kurs wzrósł o 5,64%. To cenne odbicie dla detalisty, którego akcje w ciągu ostatnich sześciu miesięcy staniały o ok. 21%. Świetnie poradziło sobie również Pepco, zyskując 3,02%. Spółka od czterech miesięcy znajduje się w silnym trendzie wzrostowym (skok z niemal 25 zł do 46 zł za akcję), a dodatkowym paliwem było ogłoszenie nowego skupu akcji o wartości do 400 mln euro z oferowaną ceną 47,52 zł za papier.
Mocną sesję zaliczył sektor odzieżowy: LPP poszło do góry o 1,75%, a Modivo urosło o 1,04%. Bardzo solidnie wypadły także banki, gdzie ton nadawało PKO BP ze wzrostem o 1,81%, przy największych obrotach na rynku podliczonych na 442,7 mln zł. Po drugiej stronie barykady znalazł się Orlen, który był głównym ciężarem dla WIG20. Akcje koncernu staniały o 4,08% do 144,82 zł (po poniedziałkowym spadku o 3,2%), na co bezpośrednio wpłynęło tąpnięcie cen ropy.
Wskazówką dla byków jest nadal kanał wzrostowy i jego górne ograniczenie. Wsparciem na ten tydzień jest 144,88 zł i dopóki poziom ten jest utrzymany, dopóty kierunek północny obowiązuje — ocenili analitycy BM mBanku.
Słabo zaprezentowała się również energetyka —WIG Energia spadł o 2,2%, do czego przyczyniły się przeceny PGE (-3,41%) i Tauronu (-83%) z WIG20 oraz Enei (-1,85%).
Świetne wyniki Orange i Millennium, Monnari wystrzeliło na szerokim rynku
W indeksie mWIG40 niekwestionowanym liderem zostało Orange Polska, którego akcje poszybowały o 11,93%. Spółka opublikowało wyniki przebijające konsensus rynkowy (929 mln zł EBITDAaL i 281 mln zł zysku netto w II kwartale) oraz podwyższyło całoroczne prognozy przychodów i przepływów pieniężnych. Pozytywna była też reakcja na wyniki Banku Millennium, po przebiciu oczekiwań analityków zyskiem netto na poziomie 407,6 mln zł. Tam jednak początkowy wzrost o 1,2% skończył się spadkiem o 0.74% na koniec sesji. Na drugim biegunie w mWIG40 znalazł się Asbis, tracąc aż 8,93%. Kurs spółki urósł w tym roku na fali technologicznej hossy związanej z A i traci przy pogorszeniu sentymentu.
Z szerokiego rynku także napływają pierwsze raporty finansowe. Forte spadło o 1,85% po szacunkach wykazujących stratę EBIT na poziomie 14 mln zł za I kwartał roku obrotowego. Z kolei prawdziwym hitem dnia na GPW okazały się akcje Monnari, które wzrosły o 8,52% po opublikowaniu szacunków przychodów za II kwartał wyższych o 7,3% rdr (85,5 mln zł).


























































