REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Banki idą na ugody z frankowcami. ZBP szacuje koszty na najbliższe lata

2024-10-31 14:12
publikacja
2024-10-31 14:12
Dodaj Bankier.pl w Google

Kwota zawieranych ugód w latach 2025-2026 szacowana jest na 4,5 mld zł - podał resort finansów, powołując się na dane Związku Banków Polskich.

Banki idą na ugody z frankowcami. ZBP szacuje koszty na najbliższe lata
Banki idą na ugody z frankowcami. ZBP szacuje koszty na najbliższe lata
fot. helen_g / / Shutterstock

"Podstawę do oszacowania prezentowanych kwot stanowią wewnętrzne dane ZBP w zakresie kwoty zawieranych ugód na lata 2025-2026, która jest szacowana na ok. 4,5 mld zł (wg stanu na 25 październik 2024 r.)" - napisał MF.

"Przedstawione dane liczbowe dotyczące prognozowanych wartości umorzeń zostały dokonane w oparciu o zagregowane informacje otrzymane przez ZBP od banków działających na polskim rynku w segmencie walutowych kredytów mieszkaniowych" - dodał.

Pod koniec 2020 roku przewodniczący KNF Jacek Jastrzębski zaproponował bankom, by przedstawiły klientom atrakcyjne dla nich warunki ugód. Nadzorca chciał, by banki wychodziły z propozycjami pozasądowych ugód, które byłyby dla klientów banków realną alternatywą do ścieżki sądowej. (PAP Biznes)

map/ osz/

Wakacje na giełdzie
Źródło:PAP Biznes
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Ukraina prawie gotowa z superbronią. Może uderzyć w Kreml
Tematy

Komentarze (5)

dodaj komentarz
prawdziwynierobot
z tego co słyszę, to same banki by to chętnie załatwiły, ale prawnicy tam tak mącą i kombinują, że tak to wygląda jak wygląda...
szkoda gadać.
jazzman1979
Troche zaskakujące że jednak banki nie zbankrutowały taj jak przewidywał ZBP.... Ale aktualnie to frankowy idą teraz na ugody z bankami a nie odwrotnie. Generalnie te "ugody" się nie opłacają i lepszy jest jednak proces.
gawor04
Panie Jastrzębski proszę pogadaj z Raiffeisen Bank bo oni raczej mają Pana uwagi w nosi , wola współpracy z Putnem niż KNF i ZBP.Propozycja Raiffeisen Bank to kpina .Przesyłam pozdrowienia
pagodzik
Gdyby bank zaproponowal mi 7 lat temu rozsadna ugode, to pewnie nie mialbym problemu, zeby ja przyjac.

Ale gdy zwrocilem uwage bankowi, ze cos jest nie tak, to bank odpowiedzial, ze wszystko gra i koliduje. Wtedy CHF byl po okolo 3.7...

W koncu po paru latach dostalem propozycje ugody. Gdybym sie zgodzil, kwota kredytu
Gdyby bank zaproponowal mi 7 lat temu rozsadna ugode, to pewnie nie mialbym problemu, zeby ja przyjac.

Ale gdy zwrocilem uwage bankowi, ze cos jest nie tak, to bank odpowiedzial, ze wszystko gra i koliduje. Wtedy CHF byl po okolo 3.7...

W koncu po paru latach dostalem propozycje ugody. Gdybym sie zgodzil, kwota kredytu do splaty bylaby wyzsza niz to co bank mi wyplacil 12 lat wczesniej, mimo regularnych splat i nadplat. Z kolei rata bylaby tak wysoka, jakiej nigdy nie zaplacilem w kilkunastoletniej historii kredytu.

No to wolalem splacac swoja rate, ktora byla sporo nizsza niz ta w pieknej ofercie mBanku.

Niedlugo potem sad zdecydowal o tym, ze umowa jest niewazna. Oczywiscie bank zlozyl apelacje, ale zapewne jedynym jej efektem bedzie naliczenie kolejnych odsetek. Lepszych niz na jakiejkolwiek lokacie.

W efekcie bank bedzie musial zwrocic wplacone przeze mnie pieniadze. Kwota, ktora bank mi odda jest o 45% wyzsza niz ta, ktora bank mi wyplacil. W zamian bank nie odzyska nic, bo zamiast porozumiec sie z klientem wolal "jutrac". W efekcie jego roszczenia sa juz przedawnione.

Efekt jest taki, ze bank zamiast zarobic mniej, poniesie spora strate. Gdyby to byl polski spoleczny bank to moze byloby mi choc troche przykro.
mba_tomy
Ostatnio ten Twój bank ma nowy system działania z ugodami. Proponuje identyczne ugody jakie Klient odrzucił z przed 2 lat. Po rozmowie proponuje lepsze warunki (do tego co uzyska się w sądzie się nie zbliżyli), ale nie jest skory do rozmów. Po miesiącu wysyła niby nową propozycję, identyczną jak odrzuconą z przed 2 lat. Takie dziecinne Ostatnio ten Twój bank ma nowy system działania z ugodami. Proponuje identyczne ugody jakie Klient odrzucił z przed 2 lat. Po rozmowie proponuje lepsze warunki (do tego co uzyska się w sądzie się nie zbliżyli), ale nie jest skory do rozmów. Po miesiącu wysyła niby nową propozycję, identyczną jak odrzuconą z przed 2 lat. Takie dziecinne zagranie - bierz teraz, bo się znów rozmyślimy. Oczywiście sprawa w sądzie sztucznie wydłużana dzięki innym dziecinnym zagrywkom.

Skończy się jak u Ciebie: zwrot kapitału, naliczone odsetki plus przedawnienie roszczeń.

Kilka lat temu ktoś tu pisał, że Frankowicze otrzymają "darmowe domy". Kto by pomyślał, że przez chciwość banków stało się to realne.

Oczywiście pamiętajmy, że niektórzy zapragną jeszcze dodatkowo otrzymać od banków odszkodowania.

Powiązane: Frankowcy w sądach

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki