Stawka jest wysoka, a ryzyko zerowe! Rusza gorąca rywalizacja Wakacje na giełdzie

    Banki i Totalizator Sportowy kontra szara strefa

    2026-06-09 19:08
    publikacja
    2026-06-09 19:08

    Choć legalny rynek hazardowy w Polsce znacząco ograniczył szarą strefę, wciąż 20–30 proc. segmentu kasyn online pozostaje poza kontrolą. Eksperci z Totalizatora Sportowego, Związku Banków Polskich i Krajowej Izby Rozliczeniowej przekonują, że skuteczniejszą bronią niż blokowanie domen będzie analiza przepływów finansowych, sztuczna inteligencja i szersza współpraca sektora finansowego.

    Banki i Totalizator Sportowy kontra szara strefa
    Banki i Totalizator Sportowy kontra szara strefa

    Partnerem publikacji jest Totalizator Sportowy 

    Nielegalni operatorzy hazardowi przestali być wyłącznie problemem branży gamingowej. Coraz częściej są elementem ekosystemu cyberprzestępczości, prania pieniędzy i wyłudzeń finansowych, dlatego walka z szarą strefą coraz bardziej przypomina działania znane z obszaru AML, cyberbezpieczeństwa i ochrony płatności. Taki wniosek płynie z debaty poświęconej współpracy Totalizatora Sportowego ze Związkiem Banków Polskich i innymi instytucjami finansowymi.

    Otwarcie dyskusji stanowiły przedstawione przez prof. Michała Bernardellego wstępne wyniki badań SGH nad wpływem Grupy Kapitałowej Totalizatora Sportowego na polską gospodarkę. Analizy pokazują, że odpowiada ona za większość wpływów sektora hazardowego do budżetu państwa, generując jednocześnie wielomiliardową wartość dodaną i tysiące miejsc pracy. To właśnie te liczby stały się punktem wyjścia do rozmowy o największym wyzwaniu rynku – nielegalnych operatorach działających poza polskim systemem prawnym.

    Do 30 proc. rynku poza kontrolą

    Jak podkreślał Mariusz Kaczmarek, dyrektor zarządzający Pionem Technologicznym Totalizatora Sportowego, ostatnie osiem lat przyniosło ogromny postęp w ograniczaniu szarej strefy.
    – Kontrolujemy dziś 70–80 proc. rynku kasyn online. Wyzwaniem pozostaje jednak szara strefa, która wciąż zagospodarowuje 20–30 proc. tego segmentu – wskazał.

    Jego zdaniem dotychczasowe działania państwa, administracji skarbowej, sektora bankowego i Totalizatora Sportowego przyniosły wymierne efekty, jednak dalsze ograniczanie nielegalnego hazardu wymaga przesunięcia akcentu z walki z domenami internetowymi na kontrolę przepływów finansowych.
    To właśnie pieniądze – a nie adresy stron internetowych – stają się dziś głównym polem walki.

    Rejestr domen nie nadąża za rzeczywistością

    Eksperci zgodnie oceniali, że obecny model oparty na rejestrze zakazanych domen internetowych osiągnął granice swojej skuteczności.
    Paweł Szulik ze Związku Banków Polskich zwrócił uwagę, że zmiana domeny jest dla przestępców praktycznie bezkosztowa.

    – Rejestr opiera się dziś wyłącznie na domenach internetowych, których zmiana z technologicznego punktu widzenia jest banalnie prosta i szybka – mówił.

    Według niego przyszłość należy do rejestrów podmiotowych, obejmujących właścicieli, beneficjentów rzeczywistych oraz powiązane struktury biznesowe. Takie rozwiązania funkcjonują już m.in. w Norwegii i na Słowacji.

    Podobną diagnozę postawił Mariusz Kaczmarek.

    – Od momentu zgłoszenia do faktycznego wpisu domeny do rejestru i jej zablokowania może minąć nawet 30 dni. Mamy do czynienia z efektem hydry – w miejsce jednej zablokowanej strony w ciągu godziny pojawia się dziesięć nowych – podkreślał.

    Dlatego zamiast ścigać kolejne adresy internetowe, uczestnicy debaty postulowali budowę systemu identyfikacji podmiotów i przepływów finansowych.

    Broń przeciw nielegalnemu hazardowi

    Jednym z najciekawszych wątków debaty było przeniesienie doświadczeń z obszaru przeciwdziałania praniu pieniędzy (AML) na grunt walki z nielegalnym hazardem. Paweł Szulik argumentował, że banki dysponują dziś zaawansowanymi narzędziami analizy ryzyka, które mogłyby znacznie skuteczniej identyfikować nielegalne transakcje, gdyby miały dostęp do bardziej precyzyjnych danych.

    Z kolei Mariusz Kaczmarek przypomniał, że Totalizator Sportowy jest – podobnie jak banki – instytucją obowiązaną w rozumieniu przepisów AML.

    – Podlegamy dokładnie tym samym, rygorystycznym procedurom AML oraz KYC. Połączenie naszych sił i wdrożenie zaawansowanych technologii wspierających te procesy jest naturalnym i logicznym krokiem – zaznaczył.

    W praktyce oznacza to budowę wspólnego ekosystemu wymiany informacji o nowych schematach nadużyć, wzorcach zachowań użytkowników oraz przepływach finansowych budzących podejrzenia.

    AI zamiast ręcznego ścigania przestępców

    Drugim dominującym motywem debaty była sztuczna inteligencja. Wojciech Pantkowski, wiceprezes Krajowej Izby Rozliczeniowej, podkreślał, że rozwój płatności natychmiastowych radykalnie skraca czas dostępny na analizę ryzyka.

    – Aby transakcja była bezpieczna, system potrzebuje czasu na zweryfikowanie nadawcy, odbiorcy oraz beneficjenta rzeczywistego. W realiach przelewów natychmiastowych mamy na to maksymalnie 10 sekund – wskazał.

    Jego zdaniem jedyną odpowiedzią na ten problem jest pełna automatyzacja procesów oraz wykorzystanie machine learningu.

    KIR już dziś stosuje podobne rozwiązania przy monitorowaniu transakcji i przeciwdziałaniu oszustwom finansowym. Teraz te same kompetencje mogą zostać wykorzystane do wykrywania nielegalnych przepływów związanych z hazardem. Także Totalizator Sportowy widzi ogromny potencjał w analizie behawioralnej.

    – Jeśli użytkownik późnym wieczorem wykonuje seryjnie kilkadziesiąt czy kilkaset transakcji w jednym kierunku, systemy od razu widzą anomalię – tłumaczył Kaczmarek.

    W praktyce oznacza to odejście od prostego blokowania domen na rzecz identyfikowania charakterystycznych zachowań użytkowników i wzorców przepływu pieniędzy.
    Problem zaczyna się od reklamy

    Eksperci zwracali uwagę, że znacząca część użytkowników nie trafia do nielegalnych kasyn świadomie.

    Według Mariusza Kaczmarka kluczowym problemem jest „złudzenie legalności”.

    – Przeciętny internauta uważa, że skoro reklama kasyna pojawia się w przestrzeni globalnych platform cyfrowych, to usługa musi być legalna – mówił.

    To prowadzi do szerszego pytania o odpowiedzialność cyfrowych gigantów.

    – Cyfrowi giganci muszą wreszcie zostać włączeni w ramy odpowiedzialności społecznej – przekonywał Paweł Szulik. Zdaniem przedstawiciela ZBP problem dotyczy nie tylko hazardu, ale i fałszywych inwestycji, oszustw finansowych i wyłudzeń, które wykorzystują ten sam mechanizm reklamowy.

    Ochrona gracza elementem ochrony rynku

    Debata pokazała też zmianę filozofii działania legalnych operatorów. Jeszcze kilka lat temu odpowiedzialna gra była postrzegana głównie jako obowiązek regulacyjny. Dziś staje się częścią szerszego systemu zarządzania ryzykiem.

    Mariusz Kaczmarek przypomniał, że legalna platforma Totalizatora Sportowego automatycznie ogranicza możliwość gwałtownego podnoszenia limitów wydatków przez użytkowników, a w niektórych sytuacjach uruchamiane są dodatkowe procedury kontaktu z klientem.

    Szczególne zainteresowanie wzbudziła informacja o podpisanym liście intencyjnym z Biurem Informacji Kredytowej.

    – Chcemy wspólnie analizować, czy dany gracz realnie może pozwolić sobie na tak dynamiczną rozrywkę finansową – zapowiedział przedstawiciel Totalizatora Sportowego. To sygnał, że przyszłość rynku może zmierzać w kierunku bardziej zaawansowanych mechanizmów oceny ryzyka finansowego użytkowników.

    Polska staje się benchmarkiem

    W przeciwieństwie do wielu debat dotyczących cyfryzacji i cyberbezpieczeństwa uczestnicy spotkania nie postrzegali Polski jako rynku nadrabiającego zaległości wobec Zachodu. Wręcz przeciwnie. Pantkowski przyznał, że podczas ostatnich spotkań europejskich izb rozliczeniowych polskie rozwiązania antyfraudowe były prezentowane jako wzorzec dla innych krajów.

    – To Polska jest unijnym liderem i realnym punktem odniesienia dla innych – podkreślił.

    Podobny ton przyjął Kaczmarek, który ocenił, że połączenie kompetencji sektora bankowego, Totalizatora Sportowego, operatorów płatności i administracji publicznej może doprowadzić do stworzenia modelu referencyjnego dla całej Europy.

    Wnioski dla biznesu

    Najważniejszym przesłaniem debaty jest fakt, że nielegalny hazard przestał być problemem jednej branży. Stał się elementem szerszego systemu zagrożeń obejmującego cyberprzestępczość, oszustwa płatnicze, pranie pieniędzy i bezpieczeństwo konsumentów. Dlatego odpowiedź także musi mieć charakter systemowy.

    Uczestnicy debaty byli zgodni, że kolejny etap walki z szarą strefą nie będzie opierał się na blokowaniu stron internetowych. Kluczowe staną się: wymiana danych między instytucjami obowiązanymi, wykorzystanie sztucznej inteligencji do wykrywania anomalii, objęcie odpowiedzialnością pośredników płatności oraz większa presja na platformy cyfrowe umożliwiające promocję nielegalnych usług.

    Jeżeli te elementy uda się połączyć, Polska może nie tylko ograniczyć szarą strefę hazardową, ale też stworzyć model ochrony rynku cyfrowego, który stanie się punktem odniesienia dla innych państw europejskich.

    Miliardy od Totalizatora Sportowego zasilają Polskę

    Wstępne wyniki badań Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie jednoznacznie wskazują na kluczową rolę Grupy Kapitałowej Totalizatora Sportowego (GK TS) w polskiej gospodarce. Jako lider legalnego rynku generuje ona potężne wpływy do budżetu i napędza koniunkturę.

    Najważniejsze liczby i wnioski (szacunki na rok 2025):

    • Fundament budżetu: GK Totalizatora Sportowego odprowadza prawie 6 mld zł rocznie z tytułu podatków i dopłat. Odpowiada to za 64–70 proc. wszystkich wpływów do budżetu państwa z sektora gier hazardowych.
    • Mecenat narodowy: Wpłaty Totalizatora Sportowego finansują ponad połowę (w przypadku kultury ponad 67 proc.) całkowitych wydatków państwa na sport i kulturę.
    • Impuls wzrostu: Całkowita wartość dodana wniesiona przez Grupę do polskiej gospodarki to aż 9 mld zł.
    • Rynek pracy: Działalność GK Totalizatora Sportowego oraz efekt wydatkowania wygranych przez graczy (dodatkowe 4,6 mld zł w gospodarce) utrzymują blisko 30 tys. miejsc pracy.
    • Dynamika: GK Totalizatora Sportowego rozwija się znacznie szybciej niż reszta legalnego rynku (wzrost o 260 proc. w latach 2021–2025 przy niespełna 100 proc. reszty branży), co sprzyja ograniczaniu szarej strefy.

    Partnerem publikacji jest Totalizator Sportowy 

    Źródło:Materiał partnera
    Tematy
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.

    Komentarze (0)

    dodaj komentarz

    Powiązane: Europejski Kongres Finansowy

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki