Przez prawie cały piątek WIG20 był na plusie. Ale spadkowe otwarcie na Wall Street nie pozwoliło dowieźć dobrego wyniku do końca dnia. Mimo to, w skali ostatnich dwóch tygodni, WIG20 pozostaje jednym z najsilniejszych indeksów w Europie.


Po tym, jak w czwartek Amerykanie w sensacyjny sposób wybronili swój rynek przed poważną przeceną, inwestorzy w Europie rozpoczęli piątkowy handel w znacznie lepszych nastrojach. Dzięki temu WIG20 przez większość sesji utrzymywał się powyżej 2300 punktów.
Tak było aż do 16:00. W ciągu ostatnich 60 minut handlu WIG20 „posypał się” całkowicie, przelatując przez linię wyznaczającą poziom czwartkowego zamknięcia i kończąc dzień spadkiem o 0,56%. Niemal identyczną trajektorią podążał dziś mWIG40, który jednak zamknął piątek stratą tylko 0,07%.
Ponad kreską utrzymał się sWIG80, który zdołał zyskać 0,25%. Jednakże próba powrotu powyżej do 11 000 punktów okazała się nieudana. Obroty na WIG-u wyniosły niespełna 770 mln zł i były wyraźnie niższe niż w ciągu kilku poprzednich sesji.
Wśród blue chipów słabo spisywały się banki oraz spółki paliwowe. Akcje mBanku przeceniono o niemal 3%, kurs PKO BP obniżył się o 1,5%, a Santandera (do niedawna BZ WBK) o 1,7%. O 2.1% w dół poszły notowania Lotosu, a wycena Orlenu zmalała o 0,6%. Pozytywnie wyróżniły się walory PGNiG, które dały zarobić ponad 3%, osiągając rekordowy kurs zamknięcia na sesji na poziomie 7 zł. Jeszcze w czwartek gazowy monopolista poinformował o uzyskaniu dostępu do złóż w ZEA.

Wśród indeksów sektorowych najgorzej radził sobie WIG-Media (w dół o 1,4 proc.) oraz WIG-Banki (spadek o 1 proc.). Najmocniej wzrósł zaś WIG-Budownictwo (o 1 proc.).
Agencja Fitch ocenia, że perspektywa dla polskich spółek energetycznych na 2019 rok jest stabilna, bez zmian w porównaniu z tym rokiem - poinformowali PAP Biznes przedstawiciele Fitch Ratings. Ocenili, że planowana Ostrołęka C jest negatywna dla ratingów Enei i Energi, choć obecnie czynniki ryzyka są łagodzone. Kurs Energi wzrósł o 0,9 proc., Enea poszła w dół o 0,2 proc., PGE zniżkowała o 0,3 proc., a Tauron wzrósł o 0,4 proc.
Z kolei w mWIG-u brylowały walory Playa, które podrożały o 7% przy wysokich obrotach, przekraczających 49 mln zł. W piątek wyższy obrót zanotowano tylko na akcjach PZU, PKO BP i KGHM. Od początku grudnia na akcjach Playa trwa odbicie z najniższych poziomów w krótkiej giełdowej historii spółki.
Na szerokim rynku powody do zadowolenia mieli akcjonariusze dwóch spółek borykających się z problemami "egzystencjalnymi". Akcje Qumaka poszły w górę o 27%, a Ursusa o 15%. Obie spółki walczą o przetrwanie, Ursus poinformował w piątek o podpisaniu umowy o współpracy z tureckim producentem ciągników rolniczych.
O 1 proc. wzrósł Work Service, choć początkowo kurs zyskiwał ponad 10 proc. Spółka poinformowała przed sesją o podpisaniu warunkowego porozumienia z wszystkimi obligatariuszami instytucjonalnymi obligacji serii T, serii W oraz serii Y dotyczącego warunków restrukturyzacji obligacji. Work Service podał 1 i 4 grudnia, że nie wykupił w terminie obligacji serii T,W i Y.
Bez większego echa przeszła informacja o jednej z kluczowych spraw dla koniunktury na GPW. Minister finansów Teresa Czerwińska ogłosiła, że kwestia OFE zostanie poruszona dopiero w przyszłym roku. "Myślę, że w przyszłym roku pojawi się propozycja dotycząca OFE" – powiedziała Czerwińska. Przypomnijmy, że fundusze emerytalne nadal są jednym z największych inwestorów na GPW i posiadają akcje warte ok. 126 mld zł (stan na koniec listopada 2018 r.).
KK/PAP





























































