REKLAMA
FORUM FINANSÓW

"CPN" kontra prezydencki "PKN". Czarzasty: Prezydencki projekt zakłada, że zapłacą obywatele

2026-09-23 13:59
publikacja
2026-09-23 13:59
Dodaj Bankier.pl w Google

Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty ocenił w środę, że prezydencki projekt mający na celu obniżenie cen paliw zakłada, iż tę obniżkę sfinansują obywatele. Zaapelował do Karola Nawrockiego o podpisanie ustawy zaproponowanej przez rząd, przekonując, że to jest szansa na niższe ceny benzyny.

"CPN" kontra prezydencki "PKN". Czarzasty: Prezydencki projekt zakłada, że zapłacą obywatele
"CPN" kontra prezydencki "PKN". Czarzasty: Prezydencki projekt zakłada, że zapłacą obywatele
fot. Monika Dekrewicz / / Bankier.pl

Marszałek Sejmu: Prezydeny zakłada, że za obniżkę zapłacą obywatele 

Czarzasty - pytany w środę przez dziennikarzy w Sejmie o rządowy program osłonowy "Ceny Paliwa Niżej" oraz o stanowisko prezydenta, według którego premier Donald Tusk "bierze polskich kierowców za zakładników" - ocenił, że jest "zasadnicza różnica" między propozycjami rządu i prezydenta mającymi doprowadzić do obniżki cen paliw.

Według niego rządowa ustawa wprowadzająca podatek od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych, która ma sfinansować program "Ceny Paliwa Niżej", "opodatkowuje wielkie koncerny paliwowe". Z kolei skierowany przez prezydenta do Sejmu w zeszły piątek projekt ustawy, również mający doprowadzić do niższych cen paliw, zakłada - zdaniem Czarzastego - że tę obniżkę sfinansują obywatele. Wskazywał m.in., że "zmiana wszystkich marż, obniżki i tego typu rzeczy" oznaczają mniejsze wpływy do budżetu.

- Panie prezydencie - ma pan szansę na to, żeby ludzie płacili mniejsze ceny za benzynę. Niech pan podpisze ustawę, która jest zaproponowana przez rząd, bo rząd rządzi, a prezydent reprezentuje Polskę i taki jest podział kompetencji - oświadczył Czarzasty.

Przekazał też, że Sejm procedować będzie inne projekty dotyczące obniżki cen paliw dopiero po tym, gdy prezydent zadecyduje - przy wcześniejszym jej przyjęciu przez parlament - w sprawie rządowej propozycji.

Scammingout

- Najpierw niech Pan jej (ustawy rządowej - PAP) nie podpisze, jeżeli Pan nie chce ludziom ulżyć. (...) Niech Pan to weźmie na siebie, po raz pierwszy niech Pan weźmie odpowiedzialność za swoje czyny - dodał lider Nowej Lewicy.

Czarzasty: Prezydent nie podał źródła finansowania 

Zdaniem Czarzastego do tej pory Nawrocki proponował projekty ustaw, w których nie było źródeł finansowania proponowanych rozwiązań. - Jak Pan jest odważny, to trzeba powiedzieć: źródłem finansowania tej i tej ustawy są wydatki na sprawy socjalne, wydatki na zbrojenia albo wydatki na ochronę zdrowia. Pod tym względem pan tchórzy - ocenił, zwracając się do prezydenta.

W ub. piątek Sejm uchwalił rządową ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków osiągniętych w okresie od marca 2026 r. do marca 2027 r. ze zbycia paliw ciekłych. Zgodnie z deklaracjami premiera Donalda Tuska, środki uzyskane z nowej daniny rząd wykorzysta na obniżenie akcyzy oraz VAT na paliwa w ramach rządowego programu "Ceny Paliwa Niżej". Ustawa zajmie się teraz Senat.

Uchwalona ustawa to druga próba koalicji rządowej wprowadzenia tzw. windfall tax na koncerny paliwowe. Poprzednią ustawę prezydent skierował w lipcu do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej.

Motyka: Propozycja prezydenta doprowadzi do braków

Propozycja prezydenta Karola Nawrockiego dotycząca obniżenia cen paliw doprowadzi do braków na stacjach – ostrzegł minister energii Miłosz Motyka w środę podczas Kongresu Nowej Mobilności w Katowicach.

Szef Ministerstwa Energii w rozmowie z dziennikarzami odniósł się do prezydenckiego projektu ustawy „Paliwo Kosztuje Normalnie”. Zakłada on zniesienie podatku od sprzedaży detalicznej do 31 marca 2027 r., wprowadzenie limitu marży rafineryjnej, importowej i hurtowej oraz możliwość obniżenia akcyzy.

– To niestety doprowadzi do braków na stacjach. Chyba że taka jest intencja pałacu prezydenckiego, żeby paliwo nie tylko było drogie, ale żeby go w ogóle nie było – zaznaczył Motyka. Podkreślił, że proponowane przez prezydenta rozwiązanie spowoduje, że import paliw do Polski będzie nieopłacalny. Może również doprowadzić do eksportu spekulacyjnego.

– To jest projekt o braku paliw. Po pierwsze propozycja pana prezydenta wychodzi politycznie naprzeciw propozycji rządowej, a nie merytorycznie. Po drugie, jest propozycją, która już w Polsce kiedyś była wdrażana strategicznie przez Orlen zarządzany przez Daniela Obajtka i skończyła się brakiem paliwa na stacjach przez tygodnie – powiedział Motyka.

Wskazał, że do obniżenia cen paliw doprowadzi rządowa ustawa o podatku od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych, którą zajmuje się parlament. Uzyskane fundusze mają zostać przeznaczone na trzecią odsłonę programu „Ceny Paliw Niżej” (CPN), czyli obniżenie akcyzy i VAT na paliwa.

– Jeżeli pan prezydent tej ustawy nie podpisze, to weźmie na siebie odpowiedzialność za wysokie ceny. Tu sprawa jest jednoznaczna. Albo będzie źródło finansowania i niższe ceny na stacjach, albo będziemy mieli dalej pewne uzależnienie od sytuacji międzynarodowej, które powoduje wysokie ceny – zapowiedział Motyka.

Zasygnalizował, że ustawa o podatku od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych może obniżyć ceny paliw o ponad złotówkę na litrze.

Podatek od nadmiarowych zysków kością niezgody 

Szacowane pierwotnie na 4 mld zł wpływy z nowego podatku miałyby posłużyć sfinansowaniu rządowego pakietu osłonowego "Ceny Paliwa Niżej", którego całkowity koszt - jak informowało Ministerstwo Finansów - wyniósł około 5,2 mld zł.

Premier Donald Tusk zapowiedział, że po podpisaniu przez prezydenta nowej ustawy o opodatkowaniu nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych, rząd przywróci program osłonowy. - Gwarantuję, że jeśli prezydent wreszcie podpisze ponownie złożoną teraz ustawę o nadzwyczajnych zyskach, to natychmiast po tym podpisie zrealizujemy kolejny wariant CPN, czyli obniżenia cen paliw - mówił premier.

Nawrocki, pytany o rządową ustawę we wtorek w Nowym Jorku, ocenił, że jest ona niekonstytucyjna i sprawia, że "łamiemy pewną fundamentalną zasadę prawa". - Jestem zawiedziony premierem Tuskiem, że - mając dobrą propozycję ustawową z Pałacu Prezydenckiego - nie chce jej po prostu przyjąć, nie chce doprowadzić do tego, że zostanie przyjęta przez polski parlament i wówczas ją podpiszę - dodał.

Prezydencki projekt noweli ustawy o zapasach ropy naftowej, produktów naftowych i gazu ziemnego oraz zasadach postępowania w sytuacjach zagrożenia bezpieczeństwa paliwowego państwa i zakłóceń na rynku naftowym oraz niektórych innych ustaw trafił do Sejmu w ub. piątek. Zakłada m.in. możliwość tymczasowego ograniczenia marż firm paliwowych i tymczasowe zwolnienie sprzedaży paliw od podatku od sprzedaży detalicznej na paliwa.

Projekt przewiduje też możliwość podjęcia przez Radę Ministrów działań w sytuacji wystąpienia nadzwyczajnych zakłóceń na rynku paliw. Zaproponowano w nim również rozszerzenie przesłanek obowiązywania ceny maksymalnej paliw ciekłych na stacjach - obok dotychczasowego okresu obowiązywania obniżonych stawek podatku od towarów drugą przesłanką ma być wydanie rozporządzenia Ministra Energii.

Prezydencki projekt zakłada także m.in., że akcyzę na paliwa będzie można obniżyć w drodze rozporządzenia w związku z kryzysową sytuacją na rynku paliw. (PAP)

iwo/ sdd/

Najlepsze produkty finansowe znajdziesz w naszej porównywarce - SPRAWDŹ
Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (3)

dodaj komentarz
wnr
tow. Czarzasty, juz nawet najbardziej zaślepione lemingi przejrzały na oczy, wiec darujcie sobie tą retorykę
tomkooo
buhahah, mamy 300mld deficytu, obsluga zadluzenia ponad 100mld, ty na prawde myslisz, ze nie bedziesz tego splacal? jak nie w paliwie to inaczej to splacisz. nie ma darmowych obiadow.
podziekuj popisowi

Powiązane: CPN - ceny paliwa niżej

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki