Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty ocenił w środę, że prezydencki projekt mający na celu obniżenie cen paliw zakłada, iż tę obniżkę sfinansują obywatele. Zaapelował do Karola Nawrockiego o podpisanie ustawy zaproponowanej przez rząd, przekonując, że to jest szansa na niższe ceny benzyny.


Marszałek Sejmu: Prezydeny zakłada, że za obniżkę zapłacą obywatele
Czarzasty - pytany w środę przez dziennikarzy w Sejmie o rządowy program osłonowy "Ceny Paliwa Niżej" oraz o stanowisko prezydenta, według którego premier Donald Tusk "bierze polskich kierowców za zakładników" - ocenił, że jest "zasadnicza różnica" między propozycjami rządu i prezydenta mającymi doprowadzić do obniżki cen paliw.
Według niego rządowa ustawa wprowadzająca podatek od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych, która ma sfinansować program "Ceny Paliwa Niżej", "opodatkowuje wielkie koncerny paliwowe". Z kolei skierowany przez prezydenta do Sejmu w zeszły piątek projekt ustawy, również mający doprowadzić do niższych cen paliw, zakłada - zdaniem Czarzastego - że tę obniżkę sfinansują obywatele. Wskazywał m.in., że "zmiana wszystkich marż, obniżki i tego typu rzeczy" oznaczają mniejsze wpływy do budżetu.
- Panie prezydencie - ma pan szansę na to, żeby ludzie płacili mniejsze ceny za benzynę. Niech pan podpisze ustawę, która jest zaproponowana przez rząd, bo rząd rządzi, a prezydent reprezentuje Polskę i taki jest podział kompetencji - oświadczył Czarzasty.
Przekazał też, że Sejm procedować będzie inne projekty dotyczące obniżki cen paliw dopiero po tym, gdy prezydent zadecyduje - przy wcześniejszym jej przyjęciu przez parlament - w sprawie rządowej propozycji.

- Najpierw niech Pan jej (ustawy rządowej - PAP) nie podpisze, jeżeli Pan nie chce ludziom ulżyć. (...) Niech Pan to weźmie na siebie, po raz pierwszy niech Pan weźmie odpowiedzialność za swoje czyny - dodał lider Nowej Lewicy.
Czarzasty: Prezydent nie podał źródła finansowania
Zdaniem Czarzastego do tej pory Nawrocki proponował projekty ustaw, w których nie było źródeł finansowania proponowanych rozwiązań. - Jak Pan jest odważny, to trzeba powiedzieć: źródłem finansowania tej i tej ustawy są wydatki na sprawy socjalne, wydatki na zbrojenia albo wydatki na ochronę zdrowia. Pod tym względem pan tchórzy - ocenił, zwracając się do prezydenta.
W ub. piątek Sejm uchwalił rządową ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków osiągniętych w okresie od marca 2026 r. do marca 2027 r. ze zbycia paliw ciekłych. Zgodnie z deklaracjami premiera Donalda Tuska, środki uzyskane z nowej daniny rząd wykorzysta na obniżenie akcyzy oraz VAT na paliwa w ramach rządowego programu "Ceny Paliwa Niżej". Ustawa zajmie się teraz Senat.
Uchwalona ustawa to druga próba koalicji rządowej wprowadzenia tzw. windfall tax na koncerny paliwowe. Poprzednią ustawę prezydent skierował w lipcu do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej.
Podatek od nadmiarowych zysków kością niezgody
Szacowane pierwotnie na 4 mld zł wpływy z nowego podatku miałyby posłużyć sfinansowaniu rządowego pakietu osłonowego "Ceny Paliwa Niżej", którego całkowity koszt - jak informowało Ministerstwo Finansów - wyniósł około 5,2 mld zł.
Premier Donald Tusk zapowiedział, że po podpisaniu przez prezydenta nowej ustawy o opodatkowaniu nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych, rząd przywróci program osłonowy. - Gwarantuję, że jeśli prezydent wreszcie podpisze ponownie złożoną teraz ustawę o nadzwyczajnych zyskach, to natychmiast po tym podpisie zrealizujemy kolejny wariant CPN, czyli obniżenia cen paliw - mówił premier.
Nawrocki, pytany o rządową ustawę we wtorek w Nowym Jorku, ocenił, że jest ona niekonstytucyjna i sprawia, że "łamiemy pewną fundamentalną zasadę prawa". - Jestem zawiedziony premierem Tuskiem, że - mając dobrą propozycję ustawową z Pałacu Prezydenckiego - nie chce jej po prostu przyjąć, nie chce doprowadzić do tego, że zostanie przyjęta przez polski parlament i wówczas ją podpiszę - dodał.
Prezydencki projekt noweli ustawy o zapasach ropy naftowej, produktów naftowych i gazu ziemnego oraz zasadach postępowania w sytuacjach zagrożenia bezpieczeństwa paliwowego państwa i zakłóceń na rynku naftowym oraz niektórych innych ustaw trafił do Sejmu w ub. piątek. Zakłada m.in. możliwość tymczasowego ograniczenia marż firm paliwowych i tymczasowe zwolnienie sprzedaży paliw od podatku od sprzedaży detalicznej na paliwa.
Projekt przewiduje też możliwość podjęcia przez Radę Ministrów działań w sytuacji wystąpienia nadzwyczajnych zakłóceń na rynku paliw. Zaproponowano w nim również rozszerzenie przesłanek obowiązywania ceny maksymalnej paliw ciekłych na stacjach - obok dotychczasowego okresu obowiązywania obniżonych stawek podatku od towarów drugą przesłanką ma być wydanie rozporządzenia Ministra Energii.
Prezydencki projekt zakłada także m.in., że akcyzę na paliwa będzie można obniżyć w drodze rozporządzenia w związku z kryzysową sytuacją na rynku paliw. (PAP)
iwo/ sdd/




























































