REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Alkohol powodem zgonu prawie 110 tys. Polaków w ciągu 15 lat

2020-03-05 14:38
publikacja
2020-03-05 14:38
Dodaj Bankier.pl w Google

Na skutek nadużywania alkoholu znacząco zwiększyła się umieralność Polaków w młodym i średnim wieku. W latach 2002-2017 przedwcześnie zmarło z tego powodu około 110 tys. Polaków - alarmują specjaliści PWSZ w Kaliszu. Podkreślają, że potrzebny jest natychmiastowy powrót do programu ograniczenia spożycia alkoholu.

fot. / / Bankier.pl

„Od 2003 r. nastąpiło w naszym kraju odwrócenie transformacji zdrowotnej, szczególnie wśród ludzi od 20. do 64. roku życia. O ile po zastoju w okresie PRL w latach 90 XX w. nastąpiła znaczna poprawa stanu zdrowia naszego społeczeństwa, to ostatnio wskaźniki zdrowotne zaczęły +siadać+” – przekonywał prof. Witold Zatoński z Europejskiego Obserwatorium Nierówności Zdrowotnych przy Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej w Kaliszu.

Jego zdaniem jednym z głównych tego powodów jest wzrost spożycia alkoholu. Z wyliczeń specjalisty oraz jego zespołu z PWSZ oraz Fundacji „Promocja zdrowia” wynika, że z powodu chorób bezpośrednio związanych ze spożyciem alkoholu w ciągu 15 lat w latach 2002-2017 przedwcześnie zmarło około 110 tys. Polaków: 89 tys. mężczyzn oraz 18 tys. kobiet powyżej 20. roku życia. W analizach tych uwzględniono dane Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) dotyczące Polski.

Do chorób bezpośrednio związanych ze spożyciem alkoholu zalicza się takie schorzenia jak: alkoholowa choroba wątroby, zapalenie żołądka, zapalenie trzustki, zatrucia, zwyrodnienia układu nerwowego oraz zaburzenia psychiczne. „Gdybyśmy uwzględnili jeszcze przyczyny pośrednie, takie jak wypadki i urazy oraz choroby sercowo-naczyniowe oraz nowotwory, do których przyczynia się nadużycie alkoholu, dane te należałoby pomnożyć co najmniej dwukrotnie” – powiedział prof. Zatoński, prezes Fundacji „Promocja zdrowia”.

Wakacje na giełdzie

Specjaliści Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Kaliszu zwracają uwagę, że spożycie alkoholu w Polsce zaczęło rosnąć po 2000 r., kiedy poluzowano regulacje dotyczące spożycia alkoholu. W 2001 r. – wyliczają - powróciła reklama piwa w telewizji, a w 2002 r. obniżono o 30 proc. akcyzę na alkohol.

„Wraz ze stałym wzrostem siły nabywczej ludności stale zwiększa się dostępność alkoholu, np. w małych butelkach, a ceny alkoholu w naszym kraju należą do najniższych w Europie” – podkreśla się w udostępnionym dziennikarzom raporcie „Narastająca po 2002 roku w Polsce epidemia chorób i zgonów spowodowanych alkoholem”.

W latach 2002-2017 roczne spożycie alkoholu w Polsce w przeliczeniu na czysty spirytus zwiększyło się o ponad 2 litry - z 8,5 l do 10,6 l (w 1970 r. wynosiło 7,6 l). W tym samym okresie wzrost spożycia alkoholu odnotowano jedynie na Łotwie, Litwie, w Estonii, Islandii i Szwecji. W pozostałych krajach Unii Europejskiej systematycznie ono spada, najwięcej w Danii (o 4 litry), Hiszpanii i Irlandii (3,2 l), Grecji (2,7 l) oraz Włoszech i Francji (2,2 l).

„W tym samym okresie zwiększyła się u nas umieralność z przyczyn związanych ze spożyciem alkoholu” - powiedziała Kinga Janik-Koncewicz z PWSZ w Kaliszu, dyrektor Fundacji „Promocja Zdrowia”. W przypadku mężczyzn odsetek zgonów z tego powodu wśród wszystkich przyczyn zwiększył się ponaddwukrotnie - z 3,7 proc. w 2002 do 8,7 proc. w 2017 r., a u kobiet ponadczterokrotnie – z 1,1 proc. do 5,3 proc.

Z najnowszych danych przedstawionych podczas konferencji prasowej wynika, że produkcja i spożycie alkoholu w Polsce nadal rośnie. Między styczniem 2018 r. i wrześniem 2019 r. miesięczna produkcja wódki wzrosła z 64 tys. do 87,5 tys. hektolitrów. W tym samym okresie w przeliczeniu na rok spożycie wódki w naszym kraju zwiększyło się o 5,6 proc., a piwa o 4,5 proc.

„Blisko połowa sprzedaży wódki to małe butelki, a ich sprzedaż wzrasta w ostatnich latach dwucyfrowo” – podkreślają w raporcie eksperci PWSZ w Kaliszu. Dodają, że wydatki na alkohol w 2019 r. sięgnęły 35 mld zł i były najwyższe w historii. Ich zdaniem, potrzebny jest natychmiastowy powrót do programu ograniczenia zdrowotnych następstw spożycia alkoholu. Powinny temu służyć kampanie edukacyjne, jak i zakaz reklamy alkoholu oraz stały roczny przyrost opodatkowania wyrobów alkoholowych.

Rektor PWSZ w Kaliszu prof. Andrzej Wojtyła jako przykład podał spadek spożycia alkoholu wśród kobiet w ciąży. W 2002 r. aż 90 proc. kobiet oczekujących dziecka sięgało po alkohol, ale dzięki kampaniom edukacyjnym w 2017 r. drastycznie zmniejszyło się ono - do zaledwie 6 proc. „Nie wolno pić w okresie ciąży, alkohol ma bardzo niekorzystny wpływ na rozwój mózgu płodu” – zaznaczył.

Prof. Zatoński doradzał, żeby dorośli wypijali tak mało alkoholu, jak tylko jest to możliwe, a najlepiej w ogóle z niego zrezygnować. „Nie ma nieszkodliwej dawki alkoholu” – podkreślił. (PAP)

Autor: Zbigniew Wojtasiński

zbw/ ekr/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (21)

dodaj komentarz
marianpazdzioch
EDIT: Ograniczenie spożycia to tylko przez wzrost zamożności, wykształcenia, dobre nawyki od najmłodszych lat wpajane w szkołach i w domu. Niewolnik natomiast będzie chlal i rozprzestrzeniał chorobę po rodzinie, bo będzie miał na głowie tysiąc problemów, na czele z finansowymi.
marianpazdzioch
Ograniczenie spożycia to tylko przez wzrost zamożności, wykształcenia, dobre nawyki od najmłodszych lat wpajane w szkołach i w domu. Niewolnik natomiast będzie chlal, bo będzie miał na głowie tysiąc problemów, na czele z finansowymi.
1as
To tylko dowodzi, że "pieniądze szczęścia nie dają".
Jesteśmy coraz bogatsi, i coraz bardziej nieszczęśliwi (pomimo mody na udawanie supergościa - co oczywiście w rzeczywistości jeszcze nasila depresje).
Alkoholizm to choroba duszy.
sammler
Czy specjaliści z Polski konfrontowali swoje zalecenia ze specjalistami z Francji i Włoch?
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
max5000
Ty też będziesz kiedyś stary. Więcej empatii.
pkc
staryznajomy, piotrde, błędy logiczne popełniacie, to czy piję to jest moja decyzja i wybor , zarażenie niekoniecznie bo to może być z nieodpowiedzialnego zachowania kmiotowi których jest większość
niedorzeczny
To, czy spotkasz na drodze pijanego kierującego, nie zależy tylko od twojej decyzji. To, że będziesz musiał dłużej poczekać do lekarza podczas gdy są przyjmowani ci którzy sami się wykańczają, to też nie twoja decyzja. To, że twoje dziecko ulegnie nachalnej propagandzie społecznej i zostanie pijakiem, to też nie do końca twoja decyzja,To, czy spotkasz na drodze pijanego kierującego, nie zależy tylko od twojej decyzji. To, że będziesz musiał dłużej poczekać do lekarza podczas gdy są przyjmowani ci którzy sami się wykańczają, to też nie twoja decyzja. To, że twoje dziecko ulegnie nachalnej propagandzie społecznej i zostanie pijakiem, to też nie do końca twoja decyzja, choć oczywiście dużo możesz zrobić żeby przeciwdziałać.
pkc odpowiada niedorzeczny
Powtórzyłeś błąd rozumowania tych kolesi lub nie zrozumiałeś mojej wypowiedzi. Z piciem innych osób jest tak samo jak z zakażeniem od kogoś, nie mam wpływu na to czy kogoś spotkam pijanego na drodze jak i chorego. Skutki ja poniosę niezawinione. Miałem na myśli picie własne. Czytanie ze zrozumieniem to dziś częsty Powtórzyłeś błąd rozumowania tych kolesi lub nie zrozumiałeś mojej wypowiedzi. Z piciem innych osób jest tak samo jak z zakażeniem od kogoś, nie mam wpływu na to czy kogoś spotkam pijanego na drodze jak i chorego. Skutki ja poniosę niezawinione. Miałem na myśli picie własne. Czytanie ze zrozumieniem to dziś częsty problem. lub nie pij tyle :)
niedorzeczny odpowiada pkc
Wybacz, nie mogę mniej pić. Gdzie upatrujesz błąd logiczny w stwierdzeniu użytkownika piotrde? W obliczeniu, że to wychodzi 20 osób dziennie, czy w pytaniu, czy boimy się koronowirusa?

Szkody wywołane nadużywaniem alkoholu są ogromne, a co ważne, więcej szkód wywołują osobu nieuzależnione, nadużywające alkoholu, niż osoby
Wybacz, nie mogę mniej pić. Gdzie upatrujesz błąd logiczny w stwierdzeniu użytkownika piotrde? W obliczeniu, że to wychodzi 20 osób dziennie, czy w pytaniu, czy boimy się koronowirusa?

Szkody wywołane nadużywaniem alkoholu są ogromne, a co ważne, więcej szkód wywołują osobu nieuzależnione, nadużywające alkoholu, niż osoby uzależnione. Uważam, że szkody te są jak na razie większe niż spowodowane koronawirusem, nawet pomimo paniki, jaką on wywołuje. Do tych szkód wliczają się te, o których pisałem wyżej, tak jak do szkód wywołanych koronawirusem wliczają się te wywołane nieuzasadnioną paniką.

Powiązane: Alkohol

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki