Za przyspieszenie tempa rozwoju gospodarczego Polski w drugim kwartale 2026 r. w znacznym stopniu odpowiadały inwestycje, wynika ze zrewidowanych w górę statystyk produktu krajowego brutto opublikowanych przez Główny Urząd Statystyczny. Eksperci oceniają, że to już boom inwestycyjny, ale zauważają też, że wyraźnie większy wkład wniósł także eksport.


PKB Polski w II kwartale 2026 roku był o 3,9% wyższy niż w analogicznym okresie ubiegłego roku - podał GUS we wstępnym szacunku. Odczyt okazał się lepszy od szybkiego szacunku opublikowanego 13 sierpnia (3,8%), który z kolei był spójny z prognozami analityków ankietowanych przez PAP. Po wyrównaniu sezonowym polski PKB powiększył się w okresie od kwietnia do czerwca o 1% w porównaniu z poprzednim kwartałem. W ujęciu rocznym odsezonowana dynamika sięgnęła z kolei 3,8%.
Dane potwierdziły wyraźny powrót do szybszego tempa wzrostu gospodarczego po zimowym spowolnieniu z pierwszych trzech miesięcy tego roku, kiedy roczne tempo wzrostu gospodarczego wyhamowało do 3,5% rdr, a w ujęciu kwartał do kwartału PKB wzrósł o skromne 0,6%. Winę za słaby początek roku w polskiej gospodarce zrzucano powszechnie na mroźną i śnieżną zimę, która sparaliżowała pracę w budownictwie oraz mocno ograniczyła aktywność w przemyśle.
Odbicie w II kwartale przybliża polską gospodarkę do wyników z końcówki ubiegłego roku, choć nadal pozostaje ono nieco poniżej szczytu z IV kwartału 2025 roku, kiedy to PKB pędził w tempie 4,1% rdr i 1,1% kdk. Dla przypomnienia, w całym ubiegłym roku polska gospodarka urosła o 3,6%.
Dzisiaj GUS przedstawił struktura wzrostu PKB oraz wpływ poszczególnych kategorii na finalny wynik. I tak konsumpcja prywatna dodała 1,6 punktu procentowego do rocznej (i niewyrównanej sezonowo) dynamiki PKB. Wydatki publiczne wniosły 0,2 pkt. proc., ale już inwestycje wniosły aż 1,3 punktu procentowego, co jest najwyższym wynikiem od końca 2023 r. Zapasy dodały 0,1 pkt proc., a zdecydowanie mocniej kontrybuował także eksport, który dodał 0,5 pkt. proc.

Dla przypomnienia, w I kwartale 2026 roku głównym motorem wzrostu pozostawała konsumpcja prywatna (wkład +2,0 pkt. proc.) oraz wydatki publiczne (+1,2 pkt. proc.), podczas gdy wkład inwestycji obniżył się do 0,3 pkt. proc.
„Na wzrost PKB w 2 kwartale 2026 r. wpłynęło zwiększenie popytu krajowego o 3,5% (w 1 kwartale 2026 r. wzrost wyniósł 3,7%). Spożycie ogółem było wyższe o 2,5% niż przed rokiem (wobec wzrostu w 1 kwartale 2026 r. o 3,9%) (…). Spożycie w sektorze gospodarstw domowych zwiększyło się o 2,8%, a spożycie publiczne o 1,7% (w 1 kwartale 2026 r. odpowiednio o 3,3% i 6,0%). Nakłady brutto na środki trwałe (inwestycje, przyp. red.) zwiększyły się o 8,4% (wobec wzrostu w 1 kwartale 2026 r. o 2,4%). Stopa inwestycji (relacja nakładów brutto na środki trwałe do produktu krajowego brutto w cenach bieżących) wyniosła 16,1% wobec 15,1% rok wcześniej” – poinformował GUS.
„Wzrost w II kwartale napompowały inwestycje (+8,4% r/r). Prognozy tych ostatnich na cały 2026 trzeba rewidować w górę, bo mamy już boom inwestycyjny” – zauważyli na portalu X analitycy Pekao. „Nieco mocniej wyhamowała konsumpcja prywatna (z 3,3% do 2,8%). Dodatni wkład do wzrostu miał też eksport netto (0,5 pp.), najwyższy wkład od końca 2023 roku” – dodali eksperci z mBanku, a ci z ING podsumowali, że WwII kwartale 2026 r. polska gospodarka była odporna na konflikt na Bliskim Wschodzie.
"Po stronie tworzenia PKB, zdecydowaną gwiazdą jest przemysł, którego wartość dodana zwiększyła się o 6,5% r/r. Zrewidowane dane potwierdzają bardzo dobrą kondycję gospodarki, jednak ze względu na czynniki bazowe, w kolejnych kwartałach wzrost może nieznacznie spowolnić – w całym 2026 prognozujemy go na poziomie 3,5% r/r." - prognozują ekonomiści z PKO BP.































































