Na rynku trwają spekulacje na temat przejęcia włoskiego pakietu w Pekao przez PZU. Dla ubezpieczyciela byłby to trzeci bankowy skalp. A w kolejce czeka przecież jeszcze Raiffeisen.


Jeżeli transakcja z włoskim UniCreditem dojdzie do skutku, PZU będzie się mógł szczycić mianem czołowego repolonizatora rodzimego sektora bankowego. Pomijając już kwestię opłacalności przejęcia Pekao czy sam sens idei repolonizacji - o tym pisaliśmy w oddzielnych artykułach: tutaj oraz tutaj - warto uświadomić sobie, że ubezpieczyciel stanie przed poważnym wyzwaniem organizacyjnym. W krótkim czasie bowiem w jego portfelu znajdą się trzy lub cztery spore banki.
Repolonizacyjnym przyczółkiem był dla PZU Alior. W maju 2015 roku, jeszcze za rządów prezesa Klesyka, podpisano przedwstępną umowę zakupu 25,25% akcji tego banku za 1,63 mld zł. To jednak miał być dopiero początek.
- Kupowanie samego Aliora z biznesowego punktu widzenia nie ma dla nas żadnego sensu. Aby nasza koncepcja zadziałała, potrzebujemy jeszcze innych banków – mówił w listopadzie Piotr Wiśniewski, kierownik zespołu relacji inwestorskich w PZU. Jak zaznaczył, koncepcja zakłada połączenie Aliora, banku zdrowego, mającego zadowalające wskaźniki, z jednym lub dwoma bankami, które za sprawą wysokiej bazy kosztowej są zdecydowanie mniej efektywne. - Wartość uzyskanego po fuzji banku chcielibyśmy budować na prostych synergiach kosztowych - zapewniał.
| Największe polskie banki wg aktywów (w mld zł) | ||
|---|---|---|
| 1 | PKO BP | 267 |
| 2 | Bank Pekao | 169 |
| 3 | BZ WBK | 140 |
| 4 | mBank | 124 |
| 5 | ING BSK | 109 |
| 6 | Getin Noble | 71 |
| 7 | Millennium | 66 |
| 8 | BGŻ BNP Paribas | 65 |
| 9 | Raiffeisen Polbank | 62 |
| 10 | Alior + Bank BPH | 53 |
| Dane za rok 2015, źródło: DM PKO BP |
||
I tym właśnie modelem Grupa chce się posłużyć przejmując wydzieloną część Banku BPH. 8 sierpnia spełniły się wszystkie warunki wezwania na akcje tego banku, trafi on więc pod skrzydła Grupy i zostanie połączony z Aliorem. Zwiększy to skalę banku, władze Aliora liczą również na synergie. Fuzja prawna ma nastąpić do końca 2016 roku, a koszty integracji Alior przestanie ponosić dwa lata później. Szerzej o wyglądzie i opłacalności całej transakcji pisaliśmy tutaj.
Przeczytaj także
Zupełnie inny kaliber
Ciężko jednak wyobrazić sobie podobny scenariusz, gdyby pod skrzydła Grupy trafiło Pekao. Jest to drugi co do wielkości gracz na rynku, zdecydowanie większy od Aliora. Sama marka Pekao, szczególnie gdyby powrócono do żubra, jest także zupełnie inaczej postrzegana przez Polaków niż Alior. Jeżeli więc PZU decydowałby się na łączenie obu podmiotów, to zapewne to Pekao byłoby wchłaniającym.
A do takiej fuzji zapewne prędzej czy później PZU doprowadzić by chciał. Ciężko sobie bowiem wyobrazić, by pod sztandarami jednej grupy działały dwa podobne banki. Dodatkowo rodzi to pole do synergii. - Warto byłoby pomyśleć o połączeniu tych dwóch spółek, ponieważ korzyści wynikające z tego ruchu byłyby na tyle duże, iż miałby on sens - ocenia Michał Sobolewski, analityk DM BOŚ.
Zbyt mało by rządzić
Problemem może być jednak struktura właścicielska Pekao. PZU, nawet jeżeli wykupi cały włoski pakiet (40,1% udziałów), nie będzie dysponowało potrzebną do przeprowadzenia takiej operacji większością głosów na WZA. Aby ową większość uzyskać, potrzebne byłoby np. wezwanie na kolejne akcje, jednak Sobolewski zaznacza, że na miejscu Skarbu Państwa starałby się uniknąć tej opcji. - 66% akcji to spory wydatek, a przecież już samo zebranie pieniędzy na pakiet UniCreditu może być wyzwaniem - wskazuje analityk DM BOŚ.
Być może Skarb Państwa zaangażowałby więc inne spółki do skupowania udziałów w Pekao, bowiem brak większości na WZA może oznaczać, iż do swoich pomysłów będzie trzeba przekonać innych współudziałowców. A biorąc pod uwagę świadomość rynku dotyczącą politycznej motywacji wielu ruchów państwowych spółek, to wcale nie musi być takie łatwe.
Nie daj się nabrać. Tego nigdy nie robi twój bank

Złodzieje nie atakują zabezpieczeń bankowych, żeby dostać się do pieniędzy. O wiele łatwiej jest im oszukać użytkownika bankowości internetowej. Dlatego podszywają się pod bank i próbują wyłudzić informacje. Łamią przy tym pewne zasady, do których stosują się banki. Jeśli je znasz - łatwo rozpoznasz oszusta.
Co powie nadzór?
Osobną kwestią jest podejście do sprawy Komisji Nadzoru Finansowego. - Skoncentrowanie w sektorze zdecydowanie by urosło, a komisja niezbyt przychylnie patrzy na tego typu ruchy. Szczególnie, gdy dotyczą pierwszej trójki największych banków. Z drugiej strony mogłaby się pojawić argumentacja, że zmienia się struktura właścicielska, przez co banki miałyby mniejszą skłonność do importowania szoków z zewnątrz. To właśnie jest istota repolonizacji - ocenia Sobolewski.
Analityk nie widzi z kolei problemu w czasowym zgraniu fuzji Aliora i Banku BPH z dalszą fuzją z Pekao. - Połączenie Aliora i Pekao to kwestia minimum pół roku. Myślę, że wówczas Alior już będzie na tyle zaawansowany w łączeniu się z Bankiem BPH, by móc rozważać uruchomienie procesu dotyczącego łączenia z Pekao - twierdzi Sobolewski.
Czwarty przy stole się nie zmieści
Z PZU i Aliorem łączono także Raiffeisena, który już niedługo zmieni właściciela. Prezes Krupiński wspominał nawet o zainteresowaniu tym bankiem, według Sobolewskiego ciężko jest jednak przypuszczać, że stanie się on "czwartym do brydża". - Jeżeli PZU ma pewność, że pakiet Pekao zostanie sprzedany i chce go kupić, to powinno odpuścić Raiffeisena, „zużywałoby” bowiem w ten sposób kapitał, którego przecież już teraz jest za mało - zauważa analityk DM BOŚ. Wówczas po ten kawałek tortu sięgnąć mogłoby np. PKO BP. Z drugiej strony aktywna walka PZU o Raiffeisena może być sygnałem, że oddala się perspektywa przejęcia Pekao.
Transakcje dotyczące Pekao i Raiffeisena wydają się więc wykluczać. Istnieje jednak duże prawdopodobieństwo, że w ciągu najbliższych miesięcy do portfela PZU dołączy jeden z tych banków. Będzie to trzeci zrepolonizowany przez ubezpieczyciela przedstawiciel sektora. Wizja prezesa Klesyka zostanie więc zrealizowana, a Grupa, zarządzana już przez prezesa Krupińskiego, stanie przed wyzwaniem możliwie najlepszego połączenia wszystkich elementów układanki.




























































