Koniec tygodnia przyniósł pogorszenie nastrojów na warszawskim parkiecie, choć finał sesji nie wypadł tak źle, jak jeszcze wskazywały notowania w środku dnia. Inwestorzy na całym świecie przeszli w tryb awersji do ryzyka. Podczas gdy większość rynku świeciła na czerwono, uwaga graczy skupiła się na napędzanej spekulacjami Żabce oraz spółkach energetycznych, które dostały niespodziewane wsparcie z Brukseli.


Piątkowa sesja na GPW upłynęła pod znakiem wyraźnej przewagi podaży. WIG20 spadł o 0,77 proc., ale na 90 min przed końcem sesji tracił około dwa razy więcej. Szeroki indeks WIG zniżkował o 0,78 proc. i także odrobił nieco w końcówce. Czerwono było również w segmentach średnich i mniejszych spółek – mWIG40 poszedł w dół o 0,87 proc., a sWIG80 stracił 0,47 proc. Obroty na rynku drugi dzień z rzędu przekroczyły 3 mld zł i tym razem wyniosły 3,15 mld zł, z czego 2,79 mld zł dotyczyło WIG20.
Słabe nastroje w Warszawie współgrały z tym, co działo się na giełdach bazowych, choć momentami to nasz region cierpiał mocniej. W Europie Zachodniej nastroje były zróżnicowane – niemiecki DAX tracił skromne 0,2 proc., jednak francuski CAC40 zniżkował już o 0,7 proc. Jeszcze mocniej, bo ponad 1 proc., spadały indeksy w Amsterdamie i Mediolanie. Relatywną siłą wykazał się jedynie brytyjski FTSE100, który utrzymał się w granicach kreski odniesienia.
Z kolei w USA amerykański S&P 500 tracił w piątek ok. 0,5 proc., a technologiczny Nasdaq Composite spadał o 1,2 proc. Warto jednak zauważyć, że sesja za oceanem rozpoczęła się od znacznie głębszej przeceny, po czym tamtejsze indeksy zaczęły stopniowo odrabiać straty. Nastroje były jednak nie najlepsze już czwartku, co przeniosło się na parkiety w Azji.
Geopolityka i korekta AI trzęsą rynkami
Jak wskazuje Konrad Ryczko, makler i analityk DM BOŚ, rynek znalazł się w fazie klasycznego "risk off", napędzanego dwoma głównymi czynnikami.

– Pierwszy z nich to jest oczywiście drożejąca ropa i powrót ryzyka geopolitycznego związanego z Iranem, co bezpośrednio przekłada się również na zmianę oczekiwań co do stóp procentowych i inflacji. (...) Ponadto, jest piątek i w takich momentach, gdy faktycznie jakieś ryzyka na rynku się pojawiają, to często jest tak, że piątki przynoszą pewną redukcję ekspozycji na rynek – skomentował Konrad Ryczko dla PAP Biznes.
Eskalacja na Bliskim Wschodzie (m.in. deklaracje Iranu o atakach na amerykańskie bazy i przejęcie chemikaliowca w Zatoce Adeńskiej) to jednak nie wszystko. Drugim, zdaniem eksperta nawet istotniejszym impulsem, jest globalne schłodzenie wokół sektora AI i półprzewodników.
– W tej chwili mamy korektę na spółkach półprzewodnikowych. (...) I ta korekta po poprzednich wzrostach, kiedy niektóre spółki osiągały nawet zwielokrotnienie swojej wyceny, w tej chwili odbija się echem praktycznie na całym rynku finansowym – dodał analityk, zaznaczając, że to dostawcy sprzętu (hardware'u), a nie nowe modele językowe, pozostają realnym motorem tego rynku.
Żabka podskakuje w WIG20, banki i KGHM pod presją
W portfelu blue chipów doszło do mocnego podziału. Drugą sesję z rzędu absolutnym liderem wzrostów była Grupa Żabka (+8,26%). Na rynku spekuluje się o potencjalnym wejściu globalnego giganta (właściciela sieci 7-Eleven). Tym razem obroty na Żabce wyniosły 434 mln zł.
– Inwestorzy spodziewali się docelowo podaży akcji Żabki, czyli tzw. ABB. Jeżeli teraz jest chętny, który miałby duży pakiet Żabki, to ryzyko spada. Z jednej strony tworzy się opcja biznesowa na wzrost i ekspansję. A z drugiej strony, jeżeli faktycznie właściciel 7-Eleven miałby przejąć Żabkę, to prawdopodobnie nie otwierałby własnych sklepów (...) Wielopłaszczyznowo wydaje się to korzystne dla Żabki i dla naszego rynku – ocenia Konrad Ryczko.
Wzrosty utrzymały się też na PGE (+2,18%), Orlenie (+0,22%), oraz Pepco (+1,89%) i PZU (+0,17%). PGE mogło reagować na zapowiedzi Komisji Europejskiej o zwiększeniu puli darmowych uprawnień w systemie ETS dla przemysłu energochłonnego o 6 mld euro do 2030 roku, co premier Donald Tusk nazwał "uprzywilejowaną pozycją Polski". Jednak Tauron spadł 0,56%.
Po drugiej stronie tabeli znalazł się KGHM (-3,07%) oraz sektor bankowy, wrażliwy na kwestie regulacyjne. Najmocniej traciły Pekao (-1,84%), mBank (-1,83%), oraz Alior (-1,59%). Sektorowi ciążyły informacje o podpisaniu przez prezydenta Karola Nawrockiego nowej ustawy usprawniającej procedury w sądach dla tzw. spraw frankowych, a także wcześniejsze "gołębie" wypowiedzi prezesa NBP i pomysły na dodatkowe obciążenia podatkowe sektora. Wyraźną przecenę zaliczyły także walory Allegro (-2,19%) i Modivo (-2,07%).
Na bezpośrednim zapleczu WIG20 wyróżniły się Cyfrowy Polsat (+1,47%), po informacji, że Grupa Polsat Plus otrzymała od swojego większościowego akcjonariusza – Fundacji TiVi – pismo informujące o utrzymaniu w mocy przez Trybunał Konstytucyjny w Liechtensteinie decyzji Sądu Apelacyjnego dotyczącej sporu pomiędzy Zygmuntem Solorzem a jego dziećmi. Oznaczać to ma definitywne zakończenie postępowania sądowego trwającego od sierpnia 2024 roku oraz potwierdza skuteczność sukcesji dokonanej 2 sierpnia 2024 r.

























































