REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

25 zł za worek z piaskiem. Osuszacz droższy o 1000 zł. Tak próbują zarobić na powodzi

2024-09-20 06:15, akt.2024-09-20 07:23
publikacja
2024-09-20 06:15
aktualizacja
2024-09-20 07:23
Dodaj Bankier.pl w Google

Wystrzeliły ceny żywności, wody, worków z piaskiem, kaloszy, a nawet urządzeń służących do osuszania zalanych domów i mieszkań - ruszyła powodziowa spekulacja - czytamy w piątkowej "Gazecie Wyborczej".

25 zł za worek z piaskiem. Osuszacz droższy o 1000 zł. Tak próbują zarobić na powodzi
25 zł za worek z piaskiem. Osuszacz droższy o 1000 zł. Tak próbują zarobić na powodzi
fot. Biuro Prasowe Urzędu Miejskiego Wrocławia / / Facebook

Gazeta podaje przykłady aktualnych cen worków z piaskiem.

Na jednej z grup na Facebooku oferta za sztukę to 10 zł. "Bez trudu można znaleźć ogłoszenia na innych portalach, gdzie worek z piaskiem sprzedawany jest za 20 czy nawet 25 zł" - czytamy. Rozmówca "GW" Damian Zawrotniak, znany w mediach społecznościowych jako +pandociekliwy+ powiedział gazecie, że "dostał informacje o firmie, która przed powodzią sprzedawała piasek w cenie 15 zł za tonę, obecnie - 15 zł za worek dziesięciokilogramowy".

"Zanim dokona się zakupu, warto zorientować się w ofercie miasta. Wrocław wydaje worki z piaskiem za darmo. Każda osoba może jednorazowo pobrać maksymalnie 20 worków, które należy załadować samodzielnie i samodzielnie przetransportować" - podkreśliła "Wyborcza".

Gazeta zwraca uwagę, że rosną także ceny osuszaczy. "Damian Zawrotniak podał przykład osuszacza budowlanego Climative. Sklep zmienił jego cenę z dnia na dzień z 1599 zł na 2599 zł, by w przeciągu kilku godzin podnieść o kolejne 300 zł, do 2899 zł" - czytamy.

Wakacje na giełdzie

To, czy na terenach dotkniętych powodzią dochodzi do naruszenia przepisów ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów, monitoruje UOKiK - przypomina "GW". Urząd zachęca wszystkich, którzy podejrzewają stosowanie takich praktyk na terenach dotkniętych powodzią, do kontaktu.

"Już dzień po ogłoszeniu informacji o możliwości dokonywania zgłoszeń, UOKIK otrzymał (...) 27 zgłoszeń w sprawie cen na terenach powodziowych" - poinformowała gazeta. Dotyczyły one wzrostu cen osuszaczy pomieszczeń, agregatów prądotwórczych, wody butelkowanej, worków na piasek, kaloszy oraz butelek z filtrem do wody".

"GW" przypomina również, że premier Donald Tusk oznajmił w środę, że w razie potrzeby rząd wprowadzi ceny urzędowe na niektóre produkty pierwszej potrzeby. (PAP)

akar/ zuz/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (6)

dodaj komentarz
zoomek
"że w razie potrzeby rząd wprowadzi ceny urzędowe na niektóre produkty pierwszej potrzeby"
To jest patologia!
Co jest faktycznym problemem?
Logistyka, problem z dowiezieniem konkretnego towaru. Rząd powinien dowieźć i sprzedać w tej swojej urzędowej cenie to nikt wtedy nie będzie się wygłupiał z wyższą ceną.
Ale
"że w razie potrzeby rząd wprowadzi ceny urzędowe na niektóre produkty pierwszej potrzeby"
To jest patologia!
Co jest faktycznym problemem?
Logistyka, problem z dowiezieniem konkretnego towaru. Rząd powinien dowieźć i sprzedać w tej swojej urzędowej cenie to nikt wtedy nie będzie się wygłupiał z wyższą ceną.
Ale oczywiście nie - nie rozwiązują problemu tylko gwałcą rynek.
A skończy się tak że po prostu towaru objętego ceną urzędową zwyczajnie nie będzie albo będzie spod lady plus 30%.
I słusznie.
bha
Cóż są ludzie i ludziska!.Niestety
wnr
15zł/t piasku? To chyba przed powodzią w 1997...Może by pan dociekliwy najpierw sprawdził ile kosztuje tona piasku, a potem pisał bsduury
inwestor.pl
Nie zarabiają na powodzi tylko dostosowali cenę do popytu. Jakbyś prowadził biznes to byś wiedział/a, że jak coś za szybko schodzi to znaczy, że masz za małą cenę.
langdon25
Mercator zarobił miliony na wzroście cen rękawiczek .
Nie zmienia to faktu że dorabianie się na powodzianach to typowe dla elektoratu PiS i powinno być karane więzieniem .
derper
15 zł za tonę? Nie siedzę w branży, ale wydaje mi się to mało prawdopodobne. Poza tym to jak porównywać cenę tony pszenicy z hurtowni do ceny paczki mąki.
A to, że ceny lecą w górę jest normalnym zjawiskiem, kiedy popyt nagle i drastycznie wzrasta, a podaż jest na mniej więcej stałym poziomie. A i tak jest lepiej, niż kiedy maseczki
15 zł za tonę? Nie siedzę w branży, ale wydaje mi się to mało prawdopodobne. Poza tym to jak porównywać cenę tony pszenicy z hurtowni do ceny paczki mąki.
A to, że ceny lecą w górę jest normalnym zjawiskiem, kiedy popyt nagle i drastycznie wzrasta, a podaż jest na mniej więcej stałym poziomie. A i tak jest lepiej, niż kiedy maseczki nagle kosztowały 50zł za 5 sztuk, 10x tyle co tuż przed pandemią.

Powiązane: Powódź w Polsce

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki