REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Afera powodziowa na Dolnym Śląsku: CBA przeanalizowało 900 wniosków, wiceprezeska KARR odwołana

2026-08-12 16:05
publikacja
2026-08-12 16:05
Dodaj Bankier.pl w Google

Centralne Biuro Antykorupcyjne, w ramach kontroli przestrzegania procedur podejmowania i realizacji decyzji dotyczących wsparcia przedsiębiorców poszkodowanych w powodzi z 2024 r., przeanalizowało 900 wniosków - poinformował rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński.

Afera powodziowa na Dolnym Śląsku: CBA przeanalizowało 900 wniosków, wiceprezeska KARR odwołana
Afera powodziowa na Dolnym Śląsku: CBA przeanalizowało 900 wniosków, wiceprezeska KARR odwołana
fot. Wojciech Kozioł / / FORUM

Dobrzyński we wpisie na X przypomniał, że CBA prowadzi kontrolę przestrzegania procedur podejmowania i realizacji decyzji dotyczących wsparcia przedsiębiorców poszkodowanych w wyniku powodzi w 2024 r, udzielanych i rozliczanych przez Karkonoską Agencję Rozwoju Regionalnego SA.

„Do tej pory dokonano analizy 900 wniosków. Szczegółową dalszą kontrolą objęto ponad 50 wniosków dotacyjnych na łączną kwotę dofinansowania blisko 50 mln zł” - napisał Dobrzyński.

Rzecznik dodał, że ponadto wystąpiono o dodatkowe informacje do kilkunastu instytucji, w tym do Izby Administracji Skarbowej, Regionalnego Zarządu Wód Polskich we Wrocławiu, Straży Pożarnej, Ministerstwa Rozwoju i Technologii oraz Banku Gospodarstwa Krajowego. Przeanalizowano również mapy obejmujące zasięg powodzi.

„W ramach kontroli zgromadzono już prawie 11 tys. kart dokumentacji, które są teraz bardzo szczegółowo analizowane i weryfikowane. Wszystko wskazuje na to, że niebawem będą w tej sprawie składane zawiadomienia do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstw” - napisał we wpisie.

We wtorek rzecznik prasowy marszałka województwa dolnośląskiego poinformował, że rada nadzorcza odwołała wiceprezeskę Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego Annę Konieczyńską. Powodem tej decyzji są informacje o nieprawidłowościach związanych z udzielaniem wsparcia na usuwanie skutków powodzi.

Wakacje na giełdzie

Portal Wirtualna Polska napisał poinformował w poniedziałek, że 4,5 mln zł pomocy powodziowej z Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego S.A. (KARR) trafiło do trzech podmiotów z jednej okolicy, mimo że cztery niezależne źródła wykluczają, by ucierpiały one w wyniku powodzi. Pieniądze otrzymały podmioty powiązane z wiceprezeską agencji, działaczką KO.

Z ustaleń Wirtualnej Polski wynika, że w miejscowości Dziwiszów w gminie Jeżów Sudecki wsparcie otrzymały trzy lokalne podmioty. Według serwisu, firma męża wiceprezeski KARR otrzymała maksymalną pożyczkę z funduszu ministerialnego w wysokości 200 tys. zł. Protokół z oględzin, sporządzony dziesięć miesięcy po powodzi, wykazał pęknięte płytki na tarasie, wymyte fugi oraz rysy w tynku na balustradzie balkonu na pierwszym piętrze, przy czym gmina przyznała na piśmie, że nie miała niezależnego dowodu na powstanie tych szkód w wyniku powodzi.

Z kolei spółka sąsiadów działaczki KO otrzymała 3,2 mln zł pomocy. Szkoda miała powstać w sali zabaw dla dzieci, która zdaniem portalu nigdy nie przyjęła ani jednego dziecka i nie ma śladu, by kiedykolwiek została otwarta. W tym samym budynku działał sklep „Społem”, jednak spółdzielnia nie dostała ani złotówki wsparcia. Trzecia dotacja, w wysokości 1,12 mln zł, trafiła do spółki właściciela lokalnej telewizji i wieloletniego kontrahenta samorządów – w tym przypadku Bank Gospodarstwa Krajowego potwierdził brak wymaganej regulaminem deklaracji bezstronności.

Dziennikarze WP zweryfikowali skontrolowane adresy w czterech niezależnych od siebie źródłach: Państwowej Straży Pożarnej, Wodach Polskich, systemie satelitarnym unijnej służby Copernicus EMS oraz w danych firmy ICEYE zweryfikowanych przez Centrum Badań Kosmicznych PAN. Żadne ze źródeł nie odnotowało obecności wody powodziowej pod wskazanymi lokalizacjami.(PAP)

mchom/ agz/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (24)

dodaj komentarz
prawnuk
I bardzo dobrze. Każda państwowa złotówka, wydana niezgodnie z przeznaczeniem powinna być zwrócona.
Dotyczy to też kupna CZEGOKOLWIEK bez przetargu /szczególnie w wojsku/, czy np zatrudnienia kogoś w budżecie bez konkursu /chyba, że za minimalną/
prawnuk
tak dziecko - jak masz DOWODY i nie da sie mataczyć, a sprawa jest na mniej niż 8 lat wiezienia, to areszt nie jest potrzebny.

To nie żiobryzm - najpierw areszt, i może coś zezna? i do czegoś się przyzna?
wizytator
Gdzie są te nicki szczekaczek od PO????
prawnuk
ale co? że prawo DZIAŁA? coś jest w tym złego? Jak ktoś rzadzi to popełnia błędy /trzeba to naprawiać/ a czasem popełnia przestępstwa /trzeba wtedy karać/.

Przypomnijmy powódz jest bardziej dynamiczna niż np covid. Choć z drugiej strony jest zjawiskiem powtarzalnym.

Na pewno państwo powinno z tego typu zdarzeń wyciągać
ale co? że prawo DZIAŁA? coś jest w tym złego? Jak ktoś rzadzi to popełnia błędy /trzeba to naprawiać/ a czasem popełnia przestępstwa /trzeba wtedy karać/.

Przypomnijmy powódz jest bardziej dynamiczna niż np covid. Choć z drugiej strony jest zjawiskiem powtarzalnym.

Na pewno państwo powinno z tego typu zdarzeń wyciągać wnioski.
Dokumentacja jest zabezpieczona. sprawdzenie czy coś zostało zrobione czy nie - też można sprawdzić.
Ja też bym chciał prześledzić covid. po pierwsze odzyskać kasę za niedziałające respiratory i maseczki, zarówno te niezgodne z polskimi przepisami, jak i przekazanwe np Watykanowi /tu przekazujsacy - powinien po prostu oddać pieniadze - no ale to katolik. na pewno uczciwy/
yaro800
W Polsce chyba trwa jakiś konkurs - kto więcej nakradnie. I konkurencja jest mordercza.
tomitomi
100/100

..... łoją ile się da , dopóki mogą ,,,,
HardMetal
Każdy przypadek wyłudzenia publicznych pieniędzy musi zostać ukarany. Mam jednak wrażenie w porównaniu do poprzedniej władzy do tej pory mamy marginalną ilość tych wyłudzeń. Chyba już nikt nie przebije PISu (oby) w marnotrawstwie publicznej kasy. Na samą Ostrołękę poszło około 1,5mld zł a to tylko jeden przykład. Mam nadzieję, że Każdy przypadek wyłudzenia publicznych pieniędzy musi zostać ukarany. Mam jednak wrażenie w porównaniu do poprzedniej władzy do tej pory mamy marginalną ilość tych wyłudzeń. Chyba już nikt nie przebije PISu (oby) w marnotrawstwie publicznej kasy. Na samą Ostrołękę poszło około 1,5mld zł a to tylko jeden przykład. Mam nadzieję, że opisywanym przypadku ktoś pójdzie siedzieć a środki zostaną odzyskane.
pawel11a
Nie, po prostu jak w każdym normalnym kraju na świecie, procedury sprawdzania władzy zaczęły działać... Inna sprawa, że sprawa stała się medialna zanim CBA postawiło zarzuty tej Pani. Co raczej nie powinno mieć miejsca... Ja wiem, że w CBA pracują zaangażowani politycznie ludzie, ale CBA w ramach ewidentnych dowodów powinno działać Nie, po prostu jak w każdym normalnym kraju na świecie, procedury sprawdzania władzy zaczęły działać... Inna sprawa, że sprawa stała się medialna zanim CBA postawiło zarzuty tej Pani. Co raczej nie powinno mieć miejsca... Ja wiem, że w CBA pracują zaangażowani politycznie ludzie, ale CBA w ramach ewidentnych dowodów powinno działać szybko, a nie, że prasa dostaje info przed zatrzymaniem.

CBA jest teoretycznie instytucją, która od tego jest, by tropić tego typu afery. To jest raczej pokaz tego, że CBA wreszcie działa prawidłowo... Miejmy nadzieje, że prokuratura z sądem też zadziała prawidłowo i każe oddać całe wyłudzone pieniądze dorzucając jakąs karę za wyłudzenie...

Powiązane: Powódź 2024 - wsparcie dla poszkodowanych

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki