Polsko-Węgierski Instytut Wolności, zatrudniający byłego wiceministra sprawiedliwości Polski Marcina Romanowskiego, otrzymał w 2025 roku z węgierskich funduszy publicznych 350 mln forintów, czyli ponad 960 tys. euro - ujawnili dziennikarze węgierskiego portalu śledczego Atlatszo.


W kwietniu 2025 roku, gdy rządem Węgier kierował premier Viktor Orban, Romanowski stanął na czele Polsko-Węgierskiego Instytutu Wolności, działającego w ramach prorządowego węgierskiego think tanku Centrum Praw Podstawowych (Alapjogokert Koezpont).
W opisie misji Instytutu na jego stronie internetowej napisano, że „Polska stała się laboratorium badawczym, w którym wartości stanowiące fundamenty cywilizacji zachodniej są kwestionowane i nieustannie atakowane”. Ośrodek opublikował kilkanaście tekstów poświęconych m.in. rzekomym „atakom liberalnej administracji (premiera Donalda) Tuska na polską konstytucję i wolność słowa” oraz domniemanym atakom na wolność prasy w Polsce.
Centrum Praw Podstawowych jest organizatorem m.in. węgierskiej edycji konferencji środowisk konserwatywnych CPAC (Conservative Political Action Conference), największej imprezy politycznej prawicy w USA.
Według Atlatszo Instytut miał w 2025 r. otrzymać 350 mln forintów finansowania publicznego. O środki wystąpiono do Batthyany Lajos Alapitvany (BLA) – skrajnie prawicowego think tanku ściśle związanego z partią Fidesz Orbana. Jak podał portal, znacząca część środków mogła zostać wydana na umowy z członkami „polsko-węgierskiej grupy roboczej”. Z dokumentów wynika, że na ten cel mogło zostać przeznaczonych 142 mln forintów. Nie wiadomo, kto tworzył to gremium ani czym się ono zajmowało.

Z dokumentów, do których dotarł Atlatszo, wynika, że 269 mln forintów - z całkowitej kwoty 350 mln - miało zostać przeznaczone na koszty osobowe związane z niezbędnymi działaniami, wydarzeniami i reklamą. Kwota 25 mln z kolei miała być przeznaczona na podróże i wydarzenia za granicą, 20 mln na publikacje książkowe, a 35 mln - na inwestycje w infrastrukturę, sprzęt IT, usługi prawne, tłumaczenia i tym podobne.
Portal napisał, że na stronie internetowej Instytutu nie odnalazł żadnych informacji o wydarzeniach, publikacjach książkowych lub konferencjach zagranicznych ani wzmianek o współpracownikach, którzy pod kierunkiem Romanowskiego – określonego jako „dyrektor Instytutu” – zajmowaliby się opracowywaniem analiz.
Dziennikarze przywołali również oświadczenie majątkowe Romanowskiego, z którego wynika, że otrzymał on w 2025 roku kwotę 17,5 mln forintów (ok. 48 tys. euro) z Centrum Praw Podstawowych za pracę na rzecz Instytutu.
Pod rządami Orbana ochronę międzynarodową na Węgrzech otrzymali były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro i jego były zastępca Marcin Romanowski. Wobec obu polska Prokuratura Krajowa sformułowała zarzuty w sprawie nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości. Prokuratura zarzuca Romanowskiemu m.in. udział w zorganizowanej grupie przestępczej i ustawianie konkursów za pieniądze z tego funduszu. Przestępstwa te miały polegać m.in. na „wskazywaniu podległym pracownikom podmiotów, które powinny wygrać konkursy na dotacje z Funduszu Sprawiedliwości”.
Z Budapesztu Jakub Bawołek (PAP)
jbw/ akl/




























































